Na koniec zrobiłam smalec. Mam lekki wyrzut sumienia czy przypadkiem nie wybiegłam przed szereg. 
Na koniec zrobiłam smalec. Mam lekki wyrzut sumienia czy przypadkiem nie wybiegłam przed szereg. 
:mniam:jak na potrzeby domowe zrobiłaś to nie :oczko2:
Mija dzień... A ja czekam na obiad:smiech3:
Wróciliśmy z miasta o 12.30, to najpierw, zamiast przygotować obiad i wstawić ziemniaki... to Hrabina poszła róże poprzycinać... potem telefony,.. Chodzi jak żółw:nerwowy::smiech3:
Coraz później te obiady, haha. Tak niezorganizowanej kobiety jeszcze nie widziałem. Jeszcze dziadek obierał ziemniaki
Jak dziadek odbierał ziemniaki to jest bardzo, zorganizowana ":smiech3:
Ty nie mogłeś obrać? :zaskoczenie1:
On mówi, że to dobre dla gimnastyki palców:smiech3:
Na koniec zrobiłam smalec. Mam lekki wyrzut sumienia czy przypadkiem nie wybiegłam przed szereg. 
No,a ja wreszcie po prawie osmiu latach pojechałam sama do pobliskiego miasta.Kierowca bardzo miły,ale i tak usiadłam zaraz przy nim,żeby nie przegapić przystanku.Noo,fajnie było,zaliczyłam Edeke,Aldi i mój ulubiony-Rossmana,gdzie na moja udreczona dusze zakupiłam sobieperfum.Potem krótki telefon do córki seniora,gdzie sa.Ale juz bez obaw,bo juz zorientowałam sie,gdzie jest przystanek w razie W,gdybym musiała wracać sama.Potem szybka kolacja,to znaczy senior zjadł bardzo szybko,bo ja jeszcze w butach szykowałam sałatke warzywna ,a On juz wcinał kiełbaski z mikrofalii,brrr...Piotrus zakupił nowa sofe do pokoju,ale jestem ciekawa,teraz ja musze dokupić fotele,bo sofa ciemna.Moje meble oddałam najmłodszemu synowi-niedługo idzie na swoje,przepisuje mu swoje dawne mieszkanie.Dołożylismy jeszcze co nieco,zbedny telewizor,gruby koc,firany na okna a na parapetówke kupie mu...czajnik bezprzewodowy.Jestem szczęśliwa.tak,moge tak dzisiaj powiedzieć.Jeszcze troche i do domku,świeta z Rodzina i Urodziny Meża.Tak,ten dzień minął bardzo przyjemnie.Wiekszą radośc sprawia mi dawanie,niz branie.Perfum tez najprawdopodobnie wyladuje u Córki.To na tyle,ale sie nachwaliłam A ja właśnie wróciłam z krótkiego spaceru. Co prawda tylko po osiedlu, między blokami . Pięknie,cicho , biało, śnieg dalej sypie, a już nie widać gdzie chodnik ,gdzie trawnik. W wielu oknach i na balkonach świecą się jeszcze lampki. Qrcze, miałam wrażenie, jakby zaraz miało być Boże Narodzenie :-)