Wczoraj rozmawiałem z Sanepidem. Wszyscy po powrocie, w tym także z DE, mają kwarantannę. Co ciekawe, nie mają jej osoby mieszkające wspólnie z powracającym. Czyli powracająca osoba z zagranicy, teoretycznie może być zarażona i narażać domowników na zarażenie. A Ci dalej w swoim środowisku. Dla mnie to jest chore.
Jak zawsze postulowałem, zrobić szybkie testy po przekroczeniu granicy i sprawa jest jasna. A nie mówiłem już, że my jakoś wjeżdżamy bez problemu. I chyba tak będzie.
Będę mieć prośbę do Monii,, żeby po powrocie do domu napisała nam, jak jest na granicy. Chyba, że wraca autkiem, jak Malgi.

