Witam wszystkich serdecznie. U mnie 3 dzień i zamieszanie , jakiego świat nie widzial. Córka jutro wyjeżdża ale przyjeżdża druga. Oprócz tego w mieście mieszkają jeszcze syn i trzecia córka. Rodzice traktują mnie bardziej jako gościa z zagranicy a nie pomoc .Babcia mi zaczęła dziś podawać i kawy nalewac. No jak boga kocham, po co tu jestem, nie wiem. Przekwalifikowalam się i robię masaże babci, jest śmieszna i fajna więc masuję jak mamę lub babcię. Płacone mam za dwoje a dziadkiem w ogóle się nie zajmuję, no żyć nie umierać.

Doberek sobotnio ,bus dopiero koło 11tej.Zmienniczka dotarła dopiero ok 22.30, skądinąd bardzo sympatyczna.A ja znowu spać nie mogłam,a kawa musi zaczekac-wypijemy obie na dole.No,to narka Kochani moi,pewno odezwę się troszkę później, muszę nacieszyć się domkiem i Piotrusiem.Niech Wam szybciutko miną dni na stellach,a tym w domach-niech się wleczą.