Wróciłam z wyspy na rzece Limmat..pływa się z nurtem rzeki a na końcu czeka ratownik..:upup:
Wróciłam z wyspy na rzece Limmat..pływa się z nurtem rzeki a na końcu czeka ratownik..:upup:
Przystojny? :-)

Dzień spokojny, pdp przesiedział na tarasie całe cztery godziny, ale coś za ciepło mu nie było..

Ciekawe, czy Waszym podopiecznym też zimno :smiech3:... zwłaszcza, gdy na słupku 26 gradusków.
Ale ani ja, ani rodzinka, nic nie zrobimy, żeby go przekonać, żeby zdjął bluzę. Może chyba tylko córka zza Darmstadt-u... bo chyba przy niej ściągał bluzę.
Wspaniały, lajtowy dzień. Jak zawsze..


Siedzimy z dziadkiem na tarasie, dziadek nie może przeżyć mojego upadku :jazda na rowerze1:...:smiech3:
Skontaktowałem się już ze swoim Assistance w Generali i gdy tylko się zdecyduję, to wskażą mi lekarza... Prędzej na rtg. Teraz obserwuję prawe kolano. Takie mam wrażenie, jakby mi się jedna kostka przemieściła. Ale ovy to tylko stłuczenie. Kilka zdarć naskórka, ale to pikuś.
Teraz odpoczywam od roweru, a może i nie. :gwizdanie:
Zdrowia życzę! Co się stał
Siedzimy z dziadkiem na tarasie, dziadek nie może przeżyć mojego upadku :jazda na rowerze1:...:smiech3:
Skontaktowałem się już ze swoim Assistance w Generali i gdy tylko się zdecyduję, to wskażą mi lekarza... Prędzej na rtg. Teraz obserwuję prawe kolano. Takie mam wrażenie, jakby mi się jedna kostka przemieściła. Ale ovy to tylko stłuczenie. Kilka zdarć naskórka, ale to pikuś.
Teraz odpoczywam od roweru, a może i nie. :gwizdanie:
:jazda na rowerze1:Zdrówka. :buziaki1:


cudowny czas w Zurich