Witajcie,właśnie wcięło mi długiego posta i nie chce mi się jeszcze raz pisać tego samego. Więc teraz może mniej składnie a tak bardziej w skrócie . Nie wracam narazie do pracy. Muszę jechać do córki do Szkocji. A właściwie to chcę. Nawet bardzo chcę. Potrzebuje pomocy, chociaż mówi że nie, ale matka czuje, kiedy jest coś nie tak. Jeszcze trochę, a będzie potrzebna nie tylko moja pomoc, ale specjalisty. Książkowe objawy depresji. Cóż, pandemia też się do tego przyczynia. Od prawie roku tylko praca i dziecko, które przekazują sobie w drzwiach, razem z kluczykami od auta :-(. Agencja znajdzie nową opiekunkę do pedepci,dzieciom mogę pomóc tylko ja.
Tak więc moje miejsce jest wolne, jeszcze nikogo nie mają, jechać miałam 30 kwietnia, pracę zacząć 1 maja. Zmiana co 6 tygodni. Może ktoś chętny?
Przyjemnego wieczoru i do potem :-)
Dzionek zapowiada się ładny, słoneczny...Zobaczymy, jak będzie w rzeczywistości.
Nie oglądam się za nikogo, więc się zaszczepiłem. Żona...no cóż, każdy podejmuje indywidualne decyzje. Nie chce się szczepić, ale nie dlatego, że jest pod wpływem mediów czy coś w tym stylu. Nie i nie. Wynika to głównie z cech jej znaku zodiaku. Jest urodzonym Baranem. Akurat tutaj cytat z netowej charakterystyki Barana kobiety..."Jest zawsze przekonana, że ma rację, więc na krytykę lub sprzeciw innych reaguje z... baranim uporem". Nic dodać, nic ująć w naszych domowych realiach.
Życzę wszystkim spokojnego i miłego dnia


