To super trafiłaś Dusiu.
U mnie ciekawa sytuacja, bo dzieci podopiecznych chcą, żebym przedłużył pobyt. Agencja dziś też dzwoniła... Jakoś muszą wytłumaczyć tej rodzinie z Muenster, że będę mógł przyjechać chętnie do nich około 15go października. A kolegę zmieni ktoś inny, tego 4 września. Zobaczymy. Mój pdp jest słaby, chudziutki, dużo w łóżku leży. Na szczęście ma ten specjalny materac. Widzę, jak słabnie. Zresztą syn mi powiedział, że dużo już mu życia nie zostało. A wie to od lekarza. Smutne


oraz pigwa więc będzie co pić?


