Nie przepadam za piwem i ja. Idzie się po tym lulu albo ma delulu :-)
Nie przepadam za piwem i ja. Idzie się po tym lulu albo ma delulu :-)
Nie przepadam za piwem i ja. Idzie się po tym lulu albo ma delulu :-)
Kapuśniak z kiszonej kapusty z zasmażką i suszonymi grzybkami . Nic więcej .
Od jakiegoś czasu zmieniłam tryb odżywiania Jem dwa razy dziennie i to mi wystarcza .Dzisiaj śniadanie to jajecznica z dwóch jaj utrzepanych z odrobiną mleka .Jest puszysta i miękka .Kiedyś robiłam ze śmietaną teraz mleko wystarczy .
Jem sporo jaj pod każdą postacią , muszę chyba cholesterol sprawdzić :-) ??
Staram się też używać żelatyny .Jeśli nie w naturalnej postaci to tą w proszku .
Dbam o to żebym mogła się schylać a potem wyprostować bez bólu jak na razie daje radę
:radosc:🚴
Ja też nie przepadam za piwem bo tak jaktina pisze idzie się po tym do kibelka albo lulu:smiech2:Winko znowu jest ciężkostrawne. Najlepiej pić herbatki ziołowe:hihi:
Nie przepadam,ale od czasu do czasu wypiję,szczególnie w upalne,letnie dni. Wczoraj po obiedzie faktycznie się zdrzemnęłam,nie sądzę jednak żebym zrobiła się senna po jednym piwie na pół z seniorem :-). Raczej z nudów sen mnie zmorzył :oczko:
U mnie w upał nie do pomyslenia w ogóle jakikolwiek alkohol- zresztą to jest pułapka, bo rozkładajac sie - odwadnia. Pomijając to - nie lubię. Ale to ja. Jestesmy dorosli, rozsądni, odpowiadamy sami za siebie :)
Jak dojadasz w ciągu dnia węglowodanami , to lepiej sprawdż. Cukier mleczny też do nich należy. Ale....przy badaniu raczej zwróć uwagę na poziom trójglicerydów :)
Wczoraj oglądałam placki takie z farszu jak do pierogów ruskich .
Zapomniałam jak się nazywają .
Poszukam na YouTube i dzisiaj zrobię .Było to na kanale " conaobiad" .Lubię pierogi a w tym przepisie jest mało roboty .Spróbuję :mniam:
Też widziałam gdzieś ten przepis i jest na liście "to du":-). Jak coś ciekawego zobaczę,to zapisuję sobie na moich play listach :oczko:. Później łatwiej znaleźć.
Dzisiaj pierś drobiowa w sosie z suszonymi pomidorami i świeżym szpinakiem. Na deser coś słodkiego. Krążki jabłek zawijane paskami ciasta francuskiego i upieczone w piekarniku. Niestety,dziurki wykrawałam małym kieliszkiem bo nie znalazłam w pobliskich sklepach tej rurki do dryfowania :-(
Nie dojadam . Trzymam fason bo efekty widzę .
Zadbałam i mam skierowanie tylko czekam na poprawę pogody. .Moja przychodnia zdrowia na drugim końcu miasta ,wybrać się tam to wycieczka .Wybiorę się na pewno , bo lubię jak mi pobierają krew . 👎👎👎
Zrobiłam raz i więcej nie zrobię ,.
Zjadłam bo " Szkotka" jestem .
Nic specjalnego, wolę pierogi :mniam: