Co dzisiaj gotujesz na obiad? 20

16 lutego 2026 07:38 / 1 osobie podoba się ten post
tina 100%

Nie przepadam za piwem i ja. Idzie się po tym lulu albo ma delulu :-)

Nie przepadam,ale od czasu do czasu wypiję,szczególnie w upalne,letnie dni. Wczoraj po obiedzie faktycznie się zdrzemnęłam,nie sądzę jednak żebym zrobiła się senna po jednym piwie na pół z seniorem . Raczej z nudów sen mnie zmorzył 
16 lutego 2026 10:18 / 2 osobom podoba się ten post
tina 100%

Nie przepadam za piwem i ja. Idzie się po tym lulu albo ma delulu :-)

Ja też nie przepadam za piwem bo tak jaktina pisze idzie się po tym do kibelka albo luluWinko znowu jest ciężkostrawne. Najlepiej pić herbatki ziołowe
16 lutego 2026 10:25 / 2 osobom podoba się ten post
Kapuśniak z kiszonej kapusty z zasmażką i suszonymi grzybkami . Nic więcej . 
 
Od jakiegoś czasu zmieniłam tryb odżywiania  Jem dwa razy dziennie i to mi wystarcza .Dzisiaj śniadanie  to jajecznica z dwóch jaj utrzepanych z odrobiną mleka  .Jest puszysta i miękka .Kiedyś robiłam ze śmietaną teraz mleko wystarczy .
Jem sporo jaj  pod każdą postacią , muszę chyba cholesterol sprawdzić  ??
Staram się też używać żelatyny .Jeśli nie w naturalnej postaci to tą w proszku .
Dbam o to żebym mogła się schylać a potem wyprostować bez bólu jak na razie daje radę 
🚴
 
16 lutego 2026 11:26
Mleczko

Kapuśniak z kiszonej kapusty z zasmażką i suszonymi grzybkami . Nic więcej . 
 
Od jakiegoś czasu zmieniłam tryb odżywiania  Jem dwa razy dziennie i to mi wystarcza .Dzisiaj śniadanie  to jajecznica z dwóch jaj utrzepanych z odrobiną mleka  .Jest puszysta i miękka .Kiedyś robiłam ze śmietaną teraz mleko wystarczy .
Jem sporo jaj  pod każdą postacią , muszę chyba cholesterol sprawdzić :-) ??
Staram się też używać żelatyny .Jeśli nie w naturalnej postaci to tą w proszku .
Dbam o to żebym mogła się schylać a potem wyprostować bez bólu jak na razie daje radę 
:radosc:🚴
 

Jak dojadasz w ciągu dnia węglowodanami , to lepiej sprawdż. Cukier mleczny też do nich należy. Ale....przy badaniu raczej zwróć uwagę na poziom trójglicerydów :)
16 lutego 2026 11:29 / 1 osobie podoba się ten post
nincia

Ja też nie przepadam za piwem bo tak jaktina pisze idzie się po tym do kibelka albo lulu:smiech2:Winko znowu jest ciężkostrawne. Najlepiej pić herbatki ziołowe:hihi:

Ja tam mam nerki jeszcze zdrowe - nie muszę piwem przepłukiwać :) Z ziółek moge polecic ashwagandę bez popitki, szczególnie tą wzgogaconą vit B6. Ta mieszanka działa dobroczynnie na cały organzm. Z winkiem bywa różnie, teraz bardzo sporadycznie i raczej białe wytrawne. Jest lżejsze - a jestem ładna też i bez kieliszka 
16 lutego 2026 11:31 / 1 osobie podoba się ten post
Gusia29

Nie przepadam,ale od czasu do czasu wypiję,szczególnie w upalne,letnie dni. Wczoraj po obiedzie faktycznie się zdrzemnęłam,nie sądzę jednak żebym zrobiła się senna po jednym piwie na pół z seniorem :-). Raczej z nudów sen mnie zmorzył :oczko:

U mnie w upał nie do pomyslenia w ogóle jakikolwiek alkohol- zresztą to jest pułapka, bo rozkładajac sie - odwadnia. Pomijając to - nie lubię. Ale to ja. Jestesmy dorosli, rozsądni, odpowiadamy sami za siebie :)
16 lutego 2026 11:41
tina 100%

U mnie w upał nie do pomyslenia w ogóle jakikolwiek alkohol- zresztą to jest pułapka, bo rozkładajac sie - odwadnia. Pomijając to - nie lubię. Ale to ja. Jestesmy dorosli, rozsądni, odpowiadamy sami za siebie :)

Dokładnie tak👍 Ja lubię Radlery smakowe,gruszka albo jabłko z trawą cytrynową. Jak goronc to naprawdę mam na nie lust. I nie przeszkadza mi kiedy miłośnicy "prawdziwego" piwa się ze mnie śmieją . A,jeszcze lubię włoskie,bezalkoholowe Peroni. Zwyczajnie mi smakuje 
16 lutego 2026 15:08 / 1 osobie podoba się ten post
Dzisiaj z konieczności musiało być szybko. Rosenmontag,sklepy zamykali o 14-tej. W Rewe tłumy do 4 kas,pełno przebierańców . Jak zobaczyłam co się dzieje,od razu pomyślałam że będę miała mało czasu na gotowanie. Zakupy zajęły mi go dwa razy tyle co normalnie. Kupiłam więc,między innymi produkty,które da się szybko zamienić w obiad. Małe ziemniaczki podgotowałam i ciach na patelnię z roztopionym masłem z dodatkiem gałązek świeżego rozmarynu. Kiedy się gotowały,na drugiej patelni podsmażałam pokrojoną w półplasterki cebulę z listkami laurowymi i zielem angielskim. W tym samym czasie w airfryerze piekły się kiełbaski ,te surowe,kupione w Rewe . Świeże zza lady, a nie pakowane z lodówki. Do tego korniszony i polska musztarda miodowa. Może trochę dużo tłuszczu(w cebuli),ale było naprawdę smacznie. Idzie post,można sobie jeszcze trochę z tłuszczykiem pofolgować . Nie musi być zawsze zdrowo i dietetycznie . Na deser znów czasu zabrakło,zjedliśmy lody ku zadowoleniu wszystkich