OKazdy powrót do domu to radość .
Wracasz na to miejsce?
Dobrej drogi życzę .
OKazdy powrót do domu to radość .
Wracasz na to miejsce?
Dobrej drogi życzę .
Dorothee chyba jeszcze jest w domku i odpoczywa:-)
Zawsze okazję można wykorzystać, żeby dostać się na łamy prasy.Tylko,ze to rozumu nie nauczy . Skromność i dyskrecja w opiece wskazana a wręcz konieczna .
Też napisze hehehe .Mówią, że praktyka czyni mistrza a tu nawet czeladnika i nie wchodzi w rachubę .
Widział może ktoś Gusie?

OKazdy powrót do domu to radość .
Wracasz na to miejsce?
Dobrej drogi życzę .
Dzień dobry. :chaplin: Dopiero co mam czas się przywitać. Od rana zakupy, sprzątanie poprostu proza życia. 🙈🫢
Teraz tylko ostatnie pranie powiesić na suszarce i spokój na dziś.
Na kolację będą zapiekanki. Starsze sery i wedlina wyjęta z zamrażarki więc akurat na takie danie.
Spokojnego reszty dnia i całego tygodnia. I na litość boską nie dajmy się zwariować bo to tylko 2 dni swiat. 🤣
Ha ha ha :) W to mi się nie chce wierzyć, że czegoś pysznego nie przygotujesz - znam kuchnię podlaską dobrze - spadek od babci ze strony taty. Z nadmiaru sera to takie keto paluchy serowe piekę albo bułeczki - jak mi awokado zbywa to z puree z avokado mieszam plus mąka konopna :gotowanie:
No oczywiście , że przygotuje. Tu gdzie mieszkam w okolicach Nałęczowa w Wielką Niedzielę podaje się barszcz czerwony. Zrobię pieczeń rzymska z jajkiem i do tego sos chrzanowy. Z cisdt sernik królewski i babka albo cytrynowa albo z adwokatem. I oczywiście sałatka jarzynowa musi być. Mniam. 😋😋😋
Takie pyszności i chetnie dla wszystkich gotowała nasza wałówkowa babcia Krysia. Nikt nie odszedł z pustymi rękami, zawsze coś nam pakowała na odjazd. Mówiła, a co ja na emeryturze robić będę? Za to ona odeszła na zawsze w sierpniu zeszłego roku. Synowa ją za póżno podkablowała, ale i babcia ukrywała dolegliwosci a chodziła z zapaleniem woreczka żółciowego.Naczytała się jakichs internetowych goru i myślała, ze samo przejdzie. Uswiadomiłam synowej, że mają ją wieżć do szpitala, chocby drapała. Niestety było już za póżno. Po operacji wdała się sepsa i przegrała tę walkę.
Ha ha ha :) W to mi się nie chce wierzyć, że czegoś pysznego nie przygotujesz - znam kuchnię podlaską dobrze - spadek od babci ze strony taty. Z nadmiaru sera to takie keto paluchy serowe piekę albo bułeczki - jak mi awokado zbywa to z puree z avokado mieszam plus mąka konopna :gotowanie:
TINA A MOZESZ WIECEJ SZCZEGÓŁÓW CZY JAKIS PRZEPIS WRZUCIĆ?