Psy, koty i inne nasze zwierzaki

01 grudnia 2014 17:47
mleczko47

To sa nasze zwierzeta po spacerze.Muszą lezeć na starym ortalionowym płaszczu az wyschną.Potem moga wejśc na komnaty:):).  

Nie moge sie napatrzeć na to zdjęcie,widac ze ta trójka sie świetnie czuje w swoim towarzystwie
01 grudnia 2014 17:50 / 1 osobie podoba się ten post
Marta

Nie moge sie napatrzeć na to zdjęcie,widac ze ta trójka sie świetnie czuje w swoim towarzystwie

Jak ja dołączę to też nie źle:) w czworkę, tylko razem nie spimy.
01 grudnia 2014 18:48 / 3 osobom podoba się ten post
tyciek

he he he - szybciutko kastracja !!! Kocurek dorósł i znaczy swój teren . Jedyne rozsądne wyjście - kastracja , poza tym kastrat nie będzie przeżywał stresów związanych z popędem płciowym , nie będzie walczył ostro z innymi kotami , ogólnie- będzie zdrowiej dla niego . Przyjmuję zakład że wet też tak powie....

Od kiedy to odczuwa się stres zwiazany z popędem płciowym.Chyba raczej z jego brakiem:):):)
01 grudnia 2014 20:18 / 2 osobom podoba się ten post
mleczko47

Od kiedy to odczuwa się stres zwiazany z popędem płciowym.Chyba raczej z jego brakiem:):):)

Przepraszam , nieprecyzyjnie się wyraziłam - stres wywołany NIEMOŻNOŚCIĄ zaspokojenia popędu ( np. kot niewychodzący )  ale za to w ramach rehabilitacji swojego wizerunku dołożę garstkę informacji : kastracja kota zapobiega : nowotworom ukł. płciowego,  przepuklinom, chorobom prostaty , kot staje się także spokojniejszy ,  i co NAJWAŻNIEJSZE - kastracja  zapobiega niekontrolowanemu rozmnażaniu zwierząt a tym samym zmniejsza liczbę bezdomniaków . Jedyne zagrożenie w przypadku kastracji to ryzyko związane z narkozą (jak przy każdej operacji ) i skłonności kastratów do tycia ....
01 grudnia 2014 20:21 / 2 osobom podoba się ten post
tyciek

Przepraszam , nieprecyzyjnie się wyraziłam - stres wywołany NIEMOŻNOŚCIĄ zaspokojenia popędu ( np. kot niewychodzący )  ale za to w ramach rehabilitacji swojego wizerunku dołożę garstkę informacji : kastracja kota zapobiega : nowotworom ukł. płciowego,  przepuklinom, chorobom prostaty , kot staje się także spokojniejszy ,  i co NAJWAŻNIEJSZE - kastracja  zapobiega niekontrolowanemu rozmnażaniu zwierząt a tym samym zmniejsza liczbę bezdomniaków . Jedyne zagrożenie w przypadku kastracji to ryzyko związane z narkozą (jak przy każdej operacji ) i skłonności kastratów do tycia ....

Zartowałam przecie :):)
01 grudnia 2014 20:30 / 1 osobie podoba się ten post
mleczko47

Zartowałam przecie :):)

A właśnie że dobrze napisałaś -  należało mi się po łapach , bo powinnam być bardziej dokładna w temacie futrzaków :) Nawiasem mówiąc- obecnie mam dwa kocury kastraty , jeden niedługo będzie cięższy niż wyobraźnia ogarnia (8,5 kg i wcina jak maszyna ) a drugi chudzinek ( 4 -4,5 kg) chociaż staję na uszach żeby przytył nieco ....
01 grudnia 2014 20:42 / 1 osobie podoba się ten post
Tyciek,jakby nie było ci żal wydać trochę na kota,to polecam taka karme
Hill's Feline Mature Adult 7+ Huhn- 2 kg -- L 15,90 € -ja kupłam dla swoich "kastratów"-ponoć pochłaniają to w tempie błyskawicznym.
Jest to specjalna karma dla kastrowanych kotów,zawiera wszystko,czego one potrzebują i jest miekka w chrupaniu.Są też inne smaki-ja kupiłam ten i znika(a moja kociczka nie jest typem zarłoka)
W zooplus.de kupuję-wysyłają do PL.
01 grudnia 2014 20:52
Impala

Tyciek,jakby nie było ci żal wydać trochę na kota,to polecam taka karme
Hill's Feline Mature Adult 7+ Huhn- 2 kg -- L 15,90 € -ja kupłam dla swoich "kastratów"-ponoć pochłaniają to w tempie błyskawicznym.
Jest to specjalna karma dla kastrowanych kotów,zawiera wszystko,czego one potrzebują i jest miekka w chrupaniu.Są też inne smaki-ja kupiłam ten i znika(a moja kociczka nie jest typem zarłoka)
W zooplus.de kupuję-wysyłają do PL.

Ględzior (ten tłusty ) ignoruje karmę dla kastratów ,za to zżera wszystko inne co ma w zasięgu pyszczka ,przygarnęłam go w czerwcu ( ma ok 5 lat wg. weta ) najpierws sądziłam że to po tułaczce taki pazerniak na jedzenie , bo co na stole czy szafce to wróg , a nad pustą miską to wyczynia  takie miauki i płacze że aż mam wyrzuty sumienia ! Tej Hills Feline nie miałam jeszcze , spróbuję , może mu posmakuje... Dzięki za info ! :)
16 grudnia 2014 12:28 / 4 osobom podoba się ten post





a to moje 2 pociech juz sie nie moge doczekac poniedzialku :)
16 grudnia 2014 13:35 / 1 osobie podoba się ten post
magdalena_k






a to moje 2 pociech juz sie nie moge doczekac poniedzialku :)

no i tak patrzę i tak patrzę... cudne ! i tak myślę o planach życiowych tzn. pracy na wygnaniu ( bo mi się kontrakt kończy w PL) i wszystko zniosę , wszystko zwalczę , ale jak mój Tycio to ogarnie ??? :(  
16 grudnia 2014 13:37 / 1 osobie podoba się ten post
tyciek

no i tak patrzę i tak patrzę... cudne ! i tak myślę o planach życiowych tzn. pracy na wygnaniu ( bo mi się kontrakt kończy w PL) i wszystko zniosę , wszystko zwalczę , ale jak mój Tycio to ogarnie ??? :(  

śliczny Tycio:) moje daja rade jakos sa wychodzace i maz jest chociaz do niego nie sa tak bardzo przywiazane
16 grudnia 2014 13:40 / 1 osobie podoba się ten post
tyciek

no i tak patrzę i tak patrzę... cudne ! i tak myślę o planach życiowych tzn. pracy na wygnaniu ( bo mi się kontrakt kończy w PL) i wszystko zniosę , wszystko zwalczę , ale jak mój Tycio to ogarnie ??? :(  

Piękny, ale czy Tyci? Potężne kocisko z niego i jaki model, patrzcie no?
16 grudnia 2014 13:47 / 1 osobie podoba się ten post
magdalena_k

śliczny Tycio:) moje daja rade jakos sa wychodzace i maz jest chociaz do niego nie sa tak bardzo przywiazane

a mój Tyciek niby lubi mena , men uwielbia Tyćka - ale ... byłam do 17 listopada 3 tyg w sanatorium, po powrocie Tycho się nie odkleja od ode mnie, i zaczął ścigać i tłuc przygarnętego w czerwcu Ględziora ( choć wcześniej go zaakceptował, razem spali, razem jedli , Ględzior przewyższa Tycia o 4,5 kg)
16 grudnia 2014 13:49 / 1 osobie podoba się ten post
margolcia

Piękny, ale czy Tyci? Potężne kocisko z niego i jaki model, patrzcie no?

Chudziutki :( 4,2 kg , na tym zdjęciu tak wyszedł , naprawdę to mizerotka
16 grudnia 2014 13:49 / 1 osobie podoba się ten post
tyciek

a mój Tyciek niby lubi mena , men uwielbia Tyćka - ale ... byłam do 17 listopada 3 tyg w sanatorium, po powrocie Tycho się nie odkleja od ode mnie, i zaczął ścigać i tłuc przygarnętego w czerwcu Ględziora ( choć wcześniej go zaakceptował, razem spali, razem jedli , Ględzior przewyższa Tycia o 4,5 kg)

piekny:) 2 koty nie zawsze sie zgadzaja jak wiadomo  zazdrosnik i go gania .............my mamy parke