dowcipy i anegdoty

04 października 2013 15:57 / 1 osobie podoba się ten post
W sądzie:
-Dlaczego uderzył pan teściowa nogą od stołu kuchennego?
-Wysoki sądzie, nie miałem siły żeby podnieść cały stół.

- Tatusiu, kiedy będziemy się znowu mogli bawić w piaskownicy?
- Jak tylko znajdę dla babci lepsze miejsce.

- Nie zasłaniaj się gazetą! - woła teściowa do zięcia.
- Nie udawaj, że czytasz.
Dobrze wiem, że mnie słyszysz, bo widzę, że ci się kolana trzęsą?
04 października 2013 16:06
nowadanuta

E tam - po prostu od razu kup mercedesa....)))))

Za późno....juz ma ...BMW:)
04 października 2013 16:08 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Za późno....juz ma ...BMW:)

No to lepiej od razu zasypuj tą studnie ....))))))
04 października 2013 17:02 / 3 osobom podoba się ten post
Babciu,czu dziadek jest mechanikiem?
-Nie wnusiu.
-Dziwne,bo właśnie leży na ulicy pod autobusem.
04 października 2013 23:41 / 3 osobom podoba się ten post
Przychodzi sprzątaczka na skargę do dyrektora kopalni i mówi:
- Wiycie dyrektorze, jak żech wczoraj myła schody to na samiuśkim końcu, przy ostatnim schodku, jak byłach tak schylono, przilecioł jakiś górnik i tak mnie skrzywdził od zadku że szkoda godać!
Na to dyrektor:
- To czemu żeście nie uciekali?!
A na to ona:
- Kaj, na te pomyte?!
04 października 2013 23:43 / 5 osobom podoba się ten post
Antek i Francek wybrali sie do fryzjera. Antek pado po drodze:
- Ty Francek, jakbyś mi tak gwóźdź wbił do głowy, to by se fryzjer zepsuł maszynkę, wyłomoł by zęby, zrobimy to?
- Dobrze pado Francek, bierz i wal!
Antek wziął gwóźdź i chce wbić, ale Francek coś sie zatrząsł.
- Co to? Strach cie oblecioł!
- Nie, ino tak myślę, żebyś tego gwoździa nie minął, bo bych wtedy pieronie prosto w łeb dostoł!
05 października 2013 08:02 / 6 osobom podoba się ten post
Siedzi Janko Muzykant na wzgórku nad Wisłą i wzdycha:
- Echhh... Bach umarł.
Po chwili: - Echhh... Beethoven nie żyje.
I jeszcze po chwili: - Kurde i ja się coś źle czuję.

Rozmowa w kolejce stojącej przed sklepem.
- Czy pan jest ostatni? - Nie, są gorsi ode mnie.
- Czy pan stoi na końcu? - Nie, na nogach.
- Świnia! - Bardzo mi przyjemnie, Kowalski jestem.
- Niech mnie pan w d*.*ę pocałuje!
- Ależ, proszę pani ja tu przyszedłem po cytryny, a nie po pieszczoty.

Idzie facet koło śmietnika,
patrzy - a tu leży baba.
Podchodzi do leżącej baby, szturcha ją nogą. Baba poruszyła się.
Facet ogląda ją z każdej strony, wreszcie mówi:
- E! Baba, powiedz aa! - Aa.
Facet podszedł z drugiej strony i mówi:
- E! Baba, powiedz be! - Be.
- Nic z tego tego nie rozumiem, ktoś całkiem dobrą babę wyp***dolił na śmietnik...

W tramwaju na przeciwko kobiety siedzi facet z rozpiętym rozporkiem.
Kobieta, lekko zażenowana, rzecze: - Sklep się panu otworzył.
- A widziała pani kierownika?
- Nie, tylko magazynier leżał na workach.

Wchodzi pacjent do lekarza i pyta.
- Przepraszam doktorze, do której dzisiaj pan przyjmuje?
- Do tej - mówi lekarz, pokazując lewą wewnętrzną kieszeń marynarki.
05 października 2013 10:33 / 4 osobom podoba się ten post
Do sypialni wpada mąż i woła do leżącej w łóżku żony: - Ubieraj się szybko! Pożar!! Z szafy przerażony męski glos: - Meble! Ratujcie meble!
 
***
 
Szpital. Oddział porodowy. Właśnie ma rodzić pewna kobieta, więc pyta się jej pielęgniarka: - Czy chce Pani, aby mąż był przy porodzie? Ona odpowiada - Nie! Nie było go przy poczęciu, to tym bardziej nie jest potrzebny przy porodzie...
 
***
 
W nocy Kowalski wraca pijany do domu. Żona śpi, w sypialni jest zupełnie ciemno. Kowalski przez chwilę obija się o meble, w końcu zdenerwowany woła: - Ty, Zocha! Zacznij narzekać, bo nie mogę znaleźć łóżka!
 
 
05 października 2013 11:41 / 5 osobom podoba się ten post
Jak powstaje pomnik?

1. Mały model
2. Odlew
3. Obróbka dłutem
4. Gładzenie
5. Odsłonięcie
6. Przemówienie
7. Kolacja
Jak powstaje człowiek?
.
.
.
.
.
Tak samo, tylko w odwrotnej kolejności...
05 października 2013 15:59 / 3 osobom podoba się ten post
Pozno w nocy wraca maz do domu pijany jak bela... "Taaak!Znowu to samo,wiedzialam,wiedzaialam ze tak bedzie!" wrzeszczy zona. A maz na to..."Krrrakalas,krrrakalas i wykrakalas...!
05 października 2013 17:09 / 3 osobom podoba się ten post
Przypomniał mnie się taki staary dowcip o knajpianym cwaniaczku, naciagajacym naiwniaczków na stawianie drinków. Wchodzł do knajpy, łowił delikwenta wzrokiem, podchodził i pytał :
- Założymy sie za setkę wódki, że ugryzę się w oko ?
- He, he, to niemożliwe, no OK - po czym cwaniaczek wyciągał sztuczne oko *, ugrzył sie w nie i kasował wygraną.
- A założymy się, że ugryzę sie w drugie oko ? Ale o pół litra !- to niemożliwe, przeciez widzi, więc blefuje, kurde, chyba sobie nie wydłubie pijaczyna ?
- OK, zakład stoi !- na te słowa cwaniaczek wyciąga sztuczną szczękę i gryzie sie w drugie oko :)
 
*uwaga szanowne 'Blondynki' - przy opowiadaniu zaczynamy od oka, nie od szczęki ;)))
05 października 2013 18:22 / 2 osobom podoba się ten post
Prowincjusz

Przypomniał mnie się taki staary dowcip o knajpianym cwaniaczku, naciagajacym naiwniaczków na stawianie drinków. Wchodzł do knajpy, łowił delikwenta wzrokiem, podchodził i pytał :
- Założymy sie za setkę wódki, że ugryzę się w oko ?
- He, he, to niemożliwe, no OK - po czym cwaniaczek wyciągał sztuczne oko *, ugrzył sie w nie i kasował wygraną.
- A założymy się, że ugryzę sie w drugie oko ? Ale o pół litra !- to niemożliwe, przeciez widzi, więc blefuje, kurde, chyba sobie nie wydłubie pijaczyna ?
- OK, zakład stoi !- na te słowa cwaniaczek wyciąga sztuczną szczękę i gryzie sie w drugie oko :)
 
*uwaga szanowne 'Blondynki' - przy opowiadaniu zaczynamy od oka, nie od szczęki ;)))

Ty za te"blondynki" to na zlocie ......oj bój się!!!!!!!
05 października 2013 19:05
kasia63

Ty za te"blondynki" to na zlocie ......oj bój się!!!!!!!

Prowincjusz ! Ty złośliwcze, uważaj sobie, bo na sabacie, eee zlocie , znaczy się - cię opiekunki opieką na rożnie i zjedzą. Ty blondynie jeden..
 
No! samokrytyka złożona :)
05 października 2013 19:13 / 3 osobom podoba się ten post
Prowincjusz

Prowincjusz ! Ty złośliwcze, uważaj sobie, bo na sabacie, eee zlocie , znaczy się - cię opiekunki opieką na rożnie i zjedzą. Ty blondynie jeden..
 
No! samokrytyka złożona :)

Tam zaraz ,zjedzą...................................:):):):)I z tym blondynem tos chyba z leksza przegiął był:):):):)
05 października 2013 19:33 / 3 osobom podoba się ten post
Ja tam sobie nic z tego nie robie,ze jestem blondynka. Jak machne gafe to przynajmniej mam wytlumaczenie."Uppsss...sorry ,ja bondynka jestem!". Zawsze mi wybaczaja...