Dlaczego jestem opiekunką / opiekunem?

26 października 2013 22:16 / 1 osobie podoba się ten post
Asik. Problem szkolnictwa jest znany wszystkim. I długo nie będzie lepiej.Ale czy aż tak bardzo odbiegamy z problemem od innych państw? Jest nowy model kształcenia. Ja zadowolona jestem bardzo, że są u nas rodzice, którzy stawiają na wykształcenie swoich dzieci. I wybierają szkoły prywatne.Drogo, ale są efekty. szkoda, że tak to się musiało skończyć.Dużo teraz zależy od podejścia rodziców.
26 października 2013 22:23 / 4 osobom podoba się ten post
IGGA

Asik. Problem szkolnictwa jest znany wszystkim. I długo nie będzie lepiej.Ale czy aż tak bardzo odbiegamy z problemem od innych państw? Jest nowy model kształcenia. Ja zadowolona jestem bardzo, że są u nas rodzice, którzy stawiają na wykształcenie swoich dzieci. I wybierają szkoły prywatne.Drogo, ale są efekty. szkoda, że tak to się musiało skończyć.Dużo teraz zależy od podejścia rodziców.

No tak i wyprowa sobie taki rodzic zyly,zeby oplacic prywatne studia dziecku np.Ekonomiczne.Dzieciak dzieki oplaconym studiom jest magistrem i wali fuszere,bo i tak nie wie o co kaman.Kiedys w zyciu nie dostal by sie na takowe studia,bo najnormalniej w swiecie jest stworzony do czegos innego.
No ale niech sie dzieciaki ucza w prywatnych uczelniach,napewno to jest bardzo dobre wyjscie:(
26 października 2013 22:26 / 5 osobom podoba się ten post
IGGA

Asik. Problem szkolnictwa jest znany wszystkim. I długo nie będzie lepiej.Ale czy aż tak bardzo odbiegamy z problemem od innych państw? Jest nowy model kształcenia. Ja zadowolona jestem bardzo, że są u nas rodzice, którzy stawiają na wykształcenie swoich dzieci. I wybierają szkoły prywatne.Drogo, ale są efekty. szkoda, że tak to się musiało skończyć.Dużo teraz zależy od podejścia rodziców.

No więc IGGA wprawdzie problem szkolnictwa jest znany od dawna ale problem polega na tym że coraz bardziej zblizamy sie do tego jak nazywasz "problemu innych państw". Polskie dzieci, młodzież JESZCZE mają większą wiedze niz  dzieci w innych krajach. To dotyczy wszystkich przedmiotow: matematyka, fizyka historia ( nie tylko własnego kraju)... JESZCZE...ale niedługo dobijemy do reszty Europy...Szkoły prywatne? Hmmm...kolejna dyskusja :) Bo znowu :) mam odmienne zdanie i doświadczenie :) Niestety...nie zawsze "drogo" ma oznaczać "lepsze efekty". I tak wszystko podpiete jest pod ten sam resort oswiaty i wychowania :) 
26 października 2013 22:42
Ale badania PISA tej wiedzy nie pokazują. Może mają wiedzę, ale nie potrafią jej stosować.
Ciekawa dyskusja, ale ja dzisiaj nie mam na nią siły, a szkoda, bo bym się wciągnęła:) Ale znając życie znowu do 2 w nocy przed kompem by było - oj nie!
Więc tak tylko linka do wyników PISA wklejam.
http://pl.wikipedia.org/wiki/PISA_(badanie)

26 października 2013 22:45 / 5 osobom podoba się ten post
A ja nie mam dobrego zdania o szkołach prywatnych. Na zachodzie inaczej to wygląda. U nas niestety jest, jak jest. Wszystko zapewne rozchodzi się, jak zwykle, o kasę. Płacisz, to jesteś. Uczyłam ludzi ze szkół państwowych, jak i z prywatnych. Poziom wiedzy młodzieży z tych drugich zawsze mnie porażał i nie było to porażenie pozytywne.
26 października 2013 22:52 / 8 osobom podoba się ten post
sas-anka

myślę że bardzo ciekawe,to tylko w Polsce tak jest, że policjant, pielęgniarka, urzędnik, księgowy itd. musi mieć wykształcenie wyższe, nawet od sprzątaczki w hotelu wymaga się znajmości języka angielskiego, ostatnio widziałam takie ogłoszenie, a w Niemczech nawet matury pielęgniarka nie musi mieć
 
http://www.youtube.com/watch?v=kJRiQ4Pv6Z4

Poddaję się... Specjalnie dla najlepiej wykształconej osoby na tym forum, napiszę co autor, czyli ja, miał na myśli. Moja Droga Iggo, wbrew temu co sugerujesz, nie gardzę nauką i nie uważam że to nie jest potrzebne.  Nigdzie też nie napisałam że dążenie do zdobycia wiedzy i wykształcenia, wysokie ambicje i chęć samorozwoju są czymś negatywnym. Twoja interpretacja mojej wypowiedzi świadczy jedynie o tym że niestety fakt posiadania dyplomu nie świadczy o poziomie inteligencji jego posiadacza. Otóż wymaganie wyższego wykształcenia w przypadku między innymi zawodów które wymieniłam ale i również wielu innych jest zbędne i z punktu widzenia państwa jest zwykłym marnotrawstwem. A dlaczego? Już Ci wyjaśniam. Skoro pielęgniarka w Niemczech wykonuje swoją pracę i wykonuje ją dobrze bez matury to i pielegniarka w Polsce też mogłaby. Po co wydawać pieniadze i tracić czas na jej kształcenie, na zdobycie wiedzy której później nie wykorzystuje w pracy? Ma większe ambicje - niech zostanie lekarzem. Marzy o pracy pielęgniarki ale chce wiedzieć wiecej, oczywiście niech się rozwija, ale nie zmuszajmy do tego wszystkich pielęgniarek. Niby po co? A na co policjantowi niższego szczebla wyższe wykształcenie Ty mi powiedz? Czy posiadanie wyższego wykształcenia sprawi że lepiej wykona swoją pracę? Nie, nie, nie.... Takie właśnie myślenie doprowadziło do takiego absurdu jaki mamy dziś w Polsce. W naszym kraju wyższe wykształcenie jest nic nie warte. I znowu wyjaśnie dla co niektórych: nic nie warte oznacza dewaluację wyższego wykształcenia ogólnie, bo za dużo osób je posiada, a co za tym idzie przestało być realnym wyznacznikiem posiadanej wiedzy i umiejętności. W filmiku poruszony jest również drugi problem, nie dosć ze taka pielęgniarka musi skończyć studia by pracować w zawodzie, bo takie są wymogi w naszym państwie, to jeszcze nijak jej sie tego nie ułatwia, stwarzając problemy ze zrobieniem specjalizacji, o czym opowiada chłopak w filmiku. Niemiecka pielęgniarka kończy szkołę średnią razem z praktykami wkładając w to ułamek wysiłku który musi włożyć polska pielęgniarka, a później robią to samo. Specjalnie nie poruszam tutaj tematu poziomu szkół wyższych i kształcenia w Polsce bo to już jest zupełnie inna bajka.
26 października 2013 22:53 / 1 osobie podoba się ten post
giunta

A ja nie mam dobrego zdania o szkołach prywatnych. Na zachodzie inaczej to wygląda. U nas niestety jest, jak jest. Wszystko zapewne rozchodzi się, jak zwykle, o kasę. Płacisz, to jesteś. Uczyłam ludzi ze szkół państwowych, jak i z prywatnych. Poziom wiedzy młodzieży z tych drugich zawsze mnie porażał i nie było to porażenie pozytywne.

Dziekuje Giunta:)
W koncu ktos mnie wsparl:)
26 października 2013 22:57
sas-anka

Poddaję się... Specjalnie dla najlepiej wykształconej osoby na tym forum, napiszę co autor, czyli ja, miał na myśli. Moja Droga Iggo, wbrew temu co sugerujesz, nie gardzę nauką i nie uważam że to nie jest potrzebne.  Nigdzie też nie napisałam że dążenie do zdobycia wiedzy i wykształcenia, wysokie ambicje i chęć samorozwoju są czymś negatywnym. Twoja interpretacja mojej wypowiedzi świadczy jedynie o tym że niestety fakt posiadania dyplomu nie świadczy o poziomie inteligencji jego posiadacza. Otóż wymaganie wyższego wykształcenia w przypadku między innymi zawodów które wymieniłam ale i również wielu innych jest zbędne i z punktu widzenia państwa jest zwykłym marnotrawstwem. A dlaczego? Już Ci wyjaśniam. Skoro pielęgniarka w Niemczech wykonuje swoją pracę i wykonuje ją dobrze bez matury to i pielegniarka w Polsce też mogłaby. Po co wydawać pieniadze i tracić czas na jej kształcenie, na zdobycie wiedzy której później nie wykorzystuje w pracy? Ma większe ambicje - niech zostanie lekarzem. Marzy o pracy pielęgniarki ale chce wiedzieć wiecej, oczywiście niech się rozwija, ale nie zmuszajmy do tego wszystkich pielęgniarek. Niby po co? A na co policjantowi niższego szczebla wyższe wykształcenie Ty mi powiedz? Czy posiadanie wyższego wykształcenia sprawi że lepiej wykona swoją pracę? Nie, nie, nie.... Takie właśnie myślenie doprowadziło do takiego absurdu jaki mamy dziś w Polsce. W naszym kraju wyższe wykształcenie jest nic nie warte. I znowu wyjaśnie dla co niektórych: nic nie warte oznacza dewaluację wyższego wykształcenia ogólnie, bo za dużo osób je posiada, a co za tym idzie przestało być realnym wyznacznikiem posiadanej wiedzy i umiejętności. W filmiku poruszony jest również drugi problem, nie dosć ze taka pielęgniarka musi skończyć studia by pracować w zawodzie, bo takie są wymogi w naszym państwie, to jeszcze nijak jej sie tego nie ułatwia, stwarzając problemy ze zrobieniem specjalizacji, o czym opowiada chłopak w filmiku. Niemiecka pielęgniarka kończy szkołę średnią razem z praktykami wkładając w to ułamek wysiłku który musi włożyć polska pielęgniarka, a później robią to samo. Specjalnie nie poruszam tutaj tematu poziomu szkół wyższych i kształcenia w Polsce bo to już jest zupełnie inna bajka.

Bravo,ale wielu potem piszacych,chyba nie obejrzalo filmiku:(
Dlatego ta dyskusja zeszla na inny calkiem tor:(Nie czytano postow w tym temacie od poczatku i polecialo.Ta powiedziala,ta odpowiedziala i masz.No ale teraz wyjasnilas i mysle ,ze w koncu nie bedzie nieporozumien:)
26 października 2013 23:01
sas-anka

Poddaję się... Specjalnie dla najlepiej wykształconej osoby na tym forum, napiszę co autor, czyli ja, miał na myśli. Moja Droga Iggo, wbrew temu co sugerujesz, nie gardzę nauką i nie uważam że to nie jest potrzebne.  Nigdzie też nie napisałam że dążenie do zdobycia wiedzy i wykształcenia, wysokie ambicje i chęć samorozwoju są czymś negatywnym. Twoja interpretacja mojej wypowiedzi świadczy jedynie o tym że niestety fakt posiadania dyplomu nie świadczy o poziomie inteligencji jego posiadacza. Otóż wymaganie wyższego wykształcenia w przypadku między innymi zawodów które wymieniłam ale i również wielu innych jest zbędne i z punktu widzenia państwa jest zwykłym marnotrawstwem. A dlaczego? Już Ci wyjaśniam. Skoro pielęgniarka w Niemczech wykonuje swoją pracę i wykonuje ją dobrze bez matury to i pielegniarka w Polsce też mogłaby. Po co wydawać pieniadze i tracić czas na jej kształcenie, na zdobycie wiedzy której później nie wykorzystuje w pracy? Ma większe ambicje - niech zostanie lekarzem. Marzy o pracy pielęgniarki ale chce wiedzieć wiecej, oczywiście niech się rozwija, ale nie zmuszajmy do tego wszystkich pielęgniarek. Niby po co? A na co policjantowi niższego szczebla wyższe wykształcenie Ty mi powiedz? Czy posiadanie wyższego wykształcenia sprawi że lepiej wykona swoją pracę? Nie, nie, nie.... Takie właśnie myślenie doprowadziło do takiego absurdu jaki mamy dziś w Polsce. W naszym kraju wyższe wykształcenie jest nic nie warte. I znowu wyjaśnie dla co niektórych: nic nie warte oznacza dewaluację wyższego wykształcenia ogólnie, bo za dużo osób je posiada, a co za tym idzie przestało być realnym wyznacznikiem posiadanej wiedzy i umiejętności. W filmiku poruszony jest również drugi problem, nie dosć ze taka pielęgniarka musi skończyć studia by pracować w zawodzie, bo takie są wymogi w naszym państwie, to jeszcze nijak jej sie tego nie ułatwia, stwarzając problemy ze zrobieniem specjalizacji, o czym opowiada chłopak w filmiku. Niemiecka pielęgniarka kończy szkołę średnią razem z praktykami wkładając w to ułamek wysiłku który musi włożyć polska pielęgniarka, a później robią to samo. Specjalnie nie poruszam tutaj tematu poziomu szkół wyższych i kształcenia w Polsce bo to już jest zupełnie inna bajka.

Kocham Cię za tę wypowiedź!
26 października 2013 23:05 / 1 osobie podoba się ten post
giunta

Kocham Cię za tę wypowiedź!

A ja Cię kocham za Twoje linki muzyczne:) Musimy się kiedys spotkać na woodstocku:)
26 października 2013 23:09
No ale chyba nie Wszyscy to widza i z uporem maniaka,uwazaja,ze to dobrze ze nasze dzieciaki sie ksztalca:(Ale jak?To juz nie wazne:(
26 października 2013 23:09 / 1 osobie podoba się ten post
sas-anka

A ja Cię kocham za Twoje linki muzyczne:) Musimy się kiedys spotkać na woodstocku:)

Z największą przyjemnością :)
26 października 2013 23:16 / 2 osobom podoba się ten post
Moja przyjaciółka pracuje w starostwie.

10 lat temu postawiono im warunek, kto chce pracować musi mieć wyższe, choćby AWF.
Nieważne 20 lat doświadczenia, musi być papier.
I co, większośc poszła na zaoczną politologię, zupełnie nie zwiazaną z zawodem, bo było najłatwiej się dostać.
Koleżnka zrobiła magistra, ,mówi, 5 wyjęte lat z życiorysu.
Co wekend wyjazd na dwa dni na studia, poniedziałki przechlapane, a gdzie rodzina.

Paranoja, ale dzięki temu pracuje nadal, tylko jak przyszła nowa miotła zrobiła redukcję i z kierownika referatu jest szeregowym pracownikiem, bo zlikwidował jej wydzial i parę innych.
26 października 2013 23:19 / 3 osobom podoba się ten post
sas-anka

Poddaję się... Specjalnie dla najlepiej wykształconej osoby na tym forum, napiszę co autor, czyli ja, miał na myśli. Moja Droga Iggo, wbrew temu co sugerujesz, nie gardzę nauką i nie uważam że to nie jest potrzebne.  Nigdzie też nie napisałam że dążenie do zdobycia wiedzy i wykształcenia, wysokie ambicje i chęć samorozwoju są czymś negatywnym. Twoja interpretacja mojej wypowiedzi świadczy jedynie o tym że niestety fakt posiadania dyplomu nie świadczy o poziomie inteligencji jego posiadacza. Otóż wymaganie wyższego wykształcenia w przypadku między innymi zawodów które wymieniłam ale i również wielu innych jest zbędne i z punktu widzenia państwa jest zwykłym marnotrawstwem. A dlaczego? Już Ci wyjaśniam. Skoro pielęgniarka w Niemczech wykonuje swoją pracę i wykonuje ją dobrze bez matury to i pielegniarka w Polsce też mogłaby. Po co wydawać pieniadze i tracić czas na jej kształcenie, na zdobycie wiedzy której później nie wykorzystuje w pracy? Ma większe ambicje - niech zostanie lekarzem. Marzy o pracy pielęgniarki ale chce wiedzieć wiecej, oczywiście niech się rozwija, ale nie zmuszajmy do tego wszystkich pielęgniarek. Niby po co? A na co policjantowi niższego szczebla wyższe wykształcenie Ty mi powiedz? Czy posiadanie wyższego wykształcenia sprawi że lepiej wykona swoją pracę? Nie, nie, nie.... Takie właśnie myślenie doprowadziło do takiego absurdu jaki mamy dziś w Polsce. W naszym kraju wyższe wykształcenie jest nic nie warte. I znowu wyjaśnie dla co niektórych: nic nie warte oznacza dewaluację wyższego wykształcenia ogólnie, bo za dużo osób je posiada, a co za tym idzie przestało być realnym wyznacznikiem posiadanej wiedzy i umiejętności. W filmiku poruszony jest również drugi problem, nie dosć ze taka pielęgniarka musi skończyć studia by pracować w zawodzie, bo takie są wymogi w naszym państwie, to jeszcze nijak jej sie tego nie ułatwia, stwarzając problemy ze zrobieniem specjalizacji, o czym opowiada chłopak w filmiku. Niemiecka pielęgniarka kończy szkołę średnią razem z praktykami wkładając w to ułamek wysiłku który musi włożyć polska pielęgniarka, a później robią to samo. Specjalnie nie poruszam tutaj tematu poziomu szkół wyższych i kształcenia w Polsce bo to już jest zupełnie inna bajka.

Po pierwsze nie poddawaj sie :) po drugie...dewaluacja wyższego wyksztalcenia...wyjęlaś mi to z ust...a po trzecie ta dewaluacja rozpoczęla sie od dewaluacji matury....rozmawiałam z rodzinami w DE. Matura dla nich to podziw...studia to sukces...szkoda że zlikwidowano zawodowki...miały wrocic...moze juz wróciły. Chociaz pamiętam że bycie w szkole zawodowej to byla ujma dla rodziny. No nie mamy zawodówek (?)ale mamy same wykształcone dzieciny :) i co z tego sie pytam ?
26 października 2013 23:20 / 1 osobie podoba się ten post
scarlet

Moja przyjaciółka pracuje w starostwie.

10 lat temu postawiono im warunek, kto chce pracować musi mieć wyższe, choćby AWF.
Nieważne 20 lat doświadczenia, musi być papier.
I co, większośc poszła na zaoczną politologię, zupełnie nie zwiazaną z zawodem, bo było najłatwiej się dostać.
Koleżnka zrobiła magistra, ,mówi, 5 wyjęte lat z życiorysu.
Co wekend wyjazd na dwa dni na studia, poniedziałki przechlapane, a gdzie rodzina.

Paranoja, ale dzięki temu pracuje nadal, tylko jak przyszła nowa miotła zrobiła redukcję i z kierownika referatu jest szeregowym pracownikiem, bo zlikwidował jej wydzial i parę innych.

Nic ujac nic dodac:(
Mnie spotkalo cos podobnego.
Jestem po Hotelarstwie i co?
Moje doswiadczenie-ahhhhh i ohhhhhh,potem pojawily sie dwie siksy po studiach,praktyka tak,ale wlasciwie tylko taka jako taka i moje doswiadczenie padlo,zostalam zwolniona-Redukcja etatu:(
Pomijajac fakt,ze wszystkiego je musialam nauczyc w miesiac:(