Umowa o pracę, a umowa zlecenia

Świadczyć pracę można w oparciu o różne umowy, ale niewątpliwie najczęściej stosowanymi i popularnymi są: umowa o pracę i umowa zlecenia.

1086225_21501117

Umowę o pracę reguluje kodeks pracy akt prawny, który reguluje stosunki między pracownikiem i pracodawcą, ich wzajemne prawa i obowiązki, odpowiedzialność, a także kary za niewywiązywanie się z nałożonych powinności i nieprzestrzeganie przepisów.

Umowę zlecenia  normalizuje kodeks cywilny, który reguluje stosunki cywilnoprawne między osobami fizycznymi i osobami prawnymi.

Już po samym źródle regulacji widać, że umowa zlecenie jest mniej sformalizowana, bardziej elastyczna i tym samym łatwiej dopracować w niej wszystkie szczegóły w taki sposób, aby obu stronom bardziej odpowiadały. Kodeks pracy zawiera bardzo ścisłe regulacje dotyczące formy umowy o pracę i jej istotnych składników, wypowiedzenia i szczegółowo określa istotne cechy stosunku pracy. Natomiast kodeks cywilny - normuje tylko definicje umowy zlecenia. Zatem można w niej zawrzeć dowolną treść, byleby nie było to sprzeczne z właściwością stosunku, zasadami współżycia społecznego i z prawem.

 

Stosunek pracy normuje art. 22 Kodeksu Pracy mówiący: „Przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem.”  
Natomiast przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie (art.734 Kodeksu Cywilnego). Przy umowie o pracę, pracownik jest więc podporządkowany pracodawcy (przełożonemu) w zakresie czasu, miejsca a także sposobu jej wykonania. Powinien stosować się do wszelkich wskazówek związanych z jej realizacją. Natomiast przy umowie zlecenia - strony stosunku są równymi partnerami. Nie tworzy się żaden stosunek zależności, zleceniobiorca sam dobiera metody najlepszego wykonania zlecenia - chociaż w umowie zlecenia mogą być zawarte sugestie udzielone przez zleceniodawcę. Zasada swobody umów cywilnoprawnych pozwala na dowolne kształtowanie treści umowy zlecenia. Dlatego tam, a nie w kodeksie, regulaminie lub układzie zbiorowym (jak w wypadku stosunku pracy) strony powinny określić wzajemne zobowiązania, dokładną treść, a także np. informacje o cykliczności wypłat, lub jednorazowej wypłacie po zakończeniu zlecenia. Zarówno umowa zlecenie, jak i umowa o pracę są umowami starannego działania. W przypadku umowy zlecenia wynagrodzenie zgodne z umową należy się, jeśli zleceniobiorcy nie można zarzucić niestaranności w działaniu (prowadzeniu spraw zleceniodawcy). W razie konfliktów między stronami zupełnie inaczej wygląda wypowiedzenie umowy o pracę i umowy zlecenia. Rozwiązanie umowy o pracę jest dokładnie uregulowane w Kodeksie Pracy art. 30 do art. 67. Jest bardzo sformalizowane i obie strony muszą ściśle przestrzegać wymagań kodeksowych. Natomiast umowę zlecenia obie strony mogą wypowiedzieć w każdym czasie z zachowaniem warunków określonych w art. 746 Kodeksu Cywilnego (dotyczą one rozliczeń między stronami w razie zerwania umowy).

 

59958_6685

 

Często ta sama praca może być wykonywana zarówno w postaci zlecenia jak i w warunkach zatrudnienia na umowę o pracę. Od stron tych stosunków prawnych zależy jak określą warunki umowy. Najważniejsza tu będzie decyzja o podporządkowaniu. Jeśli będzie to umowa o pracę - pracownik będzie musiał podlegać służbowo pracodawcy, jeśli to będzie umowa
zlecenia - obie strony będą sobie równe.

 

Źródło:
1. USTAWA z dnia 26 czerwca 1974 r.Kodeks pracy ( Dz.U. 1974 Nr. 24 poz. 141z poźn. zm.)
2. USTAWA z dnia 23 kwietnia 1964 r.Kodeks cywilny ( Dz. U. z 1964 r. Nr.16, poz. 93 z późn. zm.)

 

mgr. prawa, specjalista prawa pracy A.P.S.

18 grudnia 2012 12:04
Moduś "Strona, do której próbowałeś się dostać nie została odnaleziona." to a propos komentowania artykułu:)

A poza tym, Moduś podsłuchuje nas na spikerii, bo właśnie ten temat na niej dziś dominował:) Albo czyta nam w myślach używając swoich nadprzyrodzonych mocy:)
18 grudnia 2012 12:38 / 2 osobom podoba się ten post
Kocinek i cała reszta - skopiujcie proszę adres do przeglądarki, albo wejdźcie do artykułu przez stronę główną. Jak wklejam link do artykułu, to coś się psuje

Podsłuchiwać nie podsłuchuje - to tylko moje moce.
18 grudnia 2012 15:46
Rzeczywiscie ja się jeszcze nie spotkalam z umowa o dzieło w pracy w opiece.Ale czytalam gdzies ze ktos takie umowy oferowal. Wszystkie agencje teraz oferuja umowe zlecenia kilka miesiecy temu w jednym ogloszeniu cztalam ze umowa o praceale nigdy wczesniej nie slyszalam o tej firmie.
18 grudnia 2012 17:20
Co wybrac..w txch czasach i ofertach jakie dostajemy bierze sie przewaznie to co nam oferoja-jesli wynagrodzenie nam odpowiada to jest ok.wiadomo ze normalna umowa o prace w przysylosci bylaby dla nas leprza,ale naprawde to jest jak jest.
18 grudnia 2012 17:46
Ja w mojej sytuacji,jestem zadowolona z umowy zlecenie,nie moge jezdzic na dlugo,wiec takie wyjazdy od 3 do 6 tg mi odpowiadaja ,do tego pasuje mi ze nie jestem zwiazana umowa na stale bo zawsze moge wybrac oferte ktora mi odpowiada,ale wiem ze umowa o prace jest o wiele leprza i ze czas zaczac myslec o tym co bedzie pozniej,ale na razie jest jak jest.
18 grudnia 2012 19:03 / 1 osobie podoba się ten post
A ja jestem zatrudniona na umowę o pracę na czas określony. Gdy dostaję z mojej firmy ofertę zazwyczaj decyduję się na wyjazd 2-u miesięczny ale gdy stwierdzam, że jest fajnie i oczywiście rodzina też mnie akceptuje, mogę sobie tę umowę przedłużyć. Po powrocie do domu jeszcze przez miesiąc mam prawo korzystać z państwowej służby zdrowia, po czy wyjeżdżam ponownie na tę samą stelle. Kasa netto jest bardzo dobra, składki na ZUS - odprowadzane...A co najważniejsze - nie jestem w pracy 24h na dobę, zrobię swoje i mam wolne:)
18 grudnia 2012 19:21 / 1 osobie podoba się ten post
Kocinek to co mnie rozweseliło u Ciebie to punkt trzeci "3. Jeżeli na kontrakcie NIEUMYŚLNIE podpalicie dom podopiecznego - odpowiadacie całym swoim majątkiem, natomiast przy umowie o pracę, kwota odszkodowania regulowana jest przez KP i odszkodowanie nie może być wyższe niż 3 krotna pensja."



Bardzo wielka zaleta zwłaszcza dla opiekunek alkoholiczek, narkomanek i lekomanek. ;-)

Co do punktu drugiego - jeśli przepracujesz na umowie zleceniu ponad pół roku albo rok o ile pamiętam, i masz odprowadzane składki to też przysługuje bezrobocie. A co do kredytów - ja mam umowę zlecenie i spłacam własnie dwa kredyty - obydwa dostałam bez problemu.
18 grudnia 2012 22:43
Ja też mam kredyt a mam umowę zlecenie. Kocinek skąd Ty takie rewelacje bierzesz? Poza tym jakie płatne urlopy w pracy za granicą 2x2 albo 3x3 miesiące? Jak jadę na 3 miesiące, to nagle sobie robię dwa tygodnie urlopu?
18 grudnia 2012 23:28 / 1 osobie podoba się ten post
A kto Ci za te 28 dni zapłaci, bo ja takiej rodziny nie znam, a trochę już jeżdżę. Kredytu wcale nie jest ciężko dostać - jak Ci nie chcą dać, to idziesz do innego banku i tyle, chociaż ja nie słyszałem żeby komuś kredytu nie dali jak ma zlecenie. Jaka ignorancja zastraszająca? Skopiowałaś to skądś te punkty? Ja nie bronię żadnych umów zlecenia, bo mi to lata jaką mam umowę, byleby kasa była, ZUS i ubezpieczenie. Takie są realia naszej pracy i tyle. Nie wiem po co mówisz rzeczy, które są nieprawdą? Punktu o nieumyślnym spaleniu domu też nie rozumiem i też mnie rozbawił jak to przeczytałem. Jak może osoba zdrowa na umyśle i trzeźwa niechcący spalić dom? Każdy może podpisać umowę albo nie podpisać - jak mu nie pasuje. Wolny wybór. Jak czytam o umowach o pracę w zawodzie opiekuna za granicą, z rzekomo wszystkimi świadczeniami jakie ma np. górnik, czy wojskowy, to nie wiem czy osoba, która je napisała ma o tym jakąś wiedzę, dlatego, że jedziemy za granicę do opieki nad starszym człowiekiem. A nie siedzimy regulaminowe 8 godzin, a potem do widzenia, niedziela i święta wolne. Na umowie zlecenia jest jeszcze coś ważnego - rodzina Ci nie może rozkazywać. Jak Ci każą plewić w ogródku, to pokazujesz umowę, że nic takiego w niej nie masz. W końcu rodzina, ani agencja nie jest Twoim pracodawcą i nie wystawiła ci umowy o pracę, żeby Ci coś nakazać plewienie na jej podstawie. Po prostu tylko robisz swoje.
18 grudnia 2012 23:37
Kocinku kochany,lepiej było zmywarkę zepsuć,odkurzacz,kuchenkę,ale żeby dom cały spalić?! Toż to się w głowie nie mieści![:D]
19 grudnia 2012 04:46
Kocinek podal tylko taki przyklad , ale co taka sprawa tez moze sie zdarzyc. Ja mieszkam z rodzina podopiecznej i pewnego razu corka ( 77 lat) podopiecznej prasowala . Cos ja oderwalo , moze telefon nie wiem nie bylo mnie wtedy , mialam przerwe i po powrocie stwierdzilam , ze cos sie pali . A to ona sadzila , ze wylaczyla zelazko ( a nie !) i nakryla je wraz z desko do prasowania folia. Folia sie spalila i wtopila w deske. O wypadek nie trudno , moze go spowodowac i opiekunka i podopieczny i inna osoba z famili. Od tej pory jak wiem ze prasowala sprawdzam czy wylaczyla zelazko.
19 grudnia 2012 07:26 / 1 osobie podoba się ten post
1.U mnie zasada "płatnego urlopu" polega na tym, że za każdy przepracowany miesiąc mam 2 dni urlopu, za który mi firma płaci od podstawy czyli 1500zł brutto.

2.Spalony dom - podczas sprzątania w kuchni położyłam na płycie ceramicznej drewnianą deskę do krojenia po czym, stwierdziwszy, że już należy nastawić ziemniaki - włączyłam je. Ale pomyliłam pokrętła i uruchomiłam pole pod deską...Gdybym w porę nie poczuła pięknego zapachu drewna to pewnie "co nie co" by się spaliło...Kocinek ujęła to w bardzo obrazowy sposób...

3. w sobotę do domu, do domu, do domu....
19 grudnia 2012 07:29
Ola55 a ja do domu juz dzis :) Ja na zasadach luxemburskich mam 25 dni urlopu na rok. A na ten ostatni wyjazd w tym roku dostalam extra wolne , platne.
19 grudnia 2012 08:23
Doris4! To miało zabrzmieć ironicznie w kontekście powyższych wypowiedzi,a zrobiło sie na poważnie.Fakt,o wypadek nietrudno. Sama kilkakrotnie sprawdzam zelazko,gaz. itp.A i to kilkakrotnie zostawiłam włączoną lokówkę,żelazko.To,ze nic się nie stało ,to tylko opatrzność Boża. Teraz zanim wyjde,sprawdzam!
19 grudnia 2012 09:41
Kocinek - żeby dostawać to postojowe to trzeba chyba podpisać nie wiadomo jak długa umowę z agencją. A jak ktoś wpadnie tak jak Ty, to już nic nie poradzi i musi zrywać umowę o pracę co pewnie też nie jest fajne. UZ liczy się do stażu pracy. Należymy teraz do UE i prawo działa u nas inaczej niż kiedyś, więc nie ma co gdybać że rząd coś ustali wstecznie i nas pozbawi czegoś. Ja nie słyszałam żeby jakichś UBKÓW pozbawiali czegoś i nie wiem skąd masz takie informacje. Rząd pewnie najwyżej podniesie znowu wiek emerytalny do 90 lat Nie będę się spierała, co jest lepsze, ale mnie nie "nie lata" jak Januszowi jaką umowę podpiszę w pracy w opiece za granicą, bo ja umowy o pracę bym nie podpisała chociażby z tego powodu że jest to stosunek pracy. W tej kwestii sama się radziłam znajomych prawników przed moim pierwszym wyjazdem do Niemiec i wiem żeby umowy o pracę nie podpisywać. Nie jestem Ci w stanie powtórzyć wszystkiego, bo chyba musiałabym mieć tutaj ich ze sobą żeby wytłumaczyli i argumentowali, ale lista była bardzo długa i nie tylko oparta na przykładach, ale i na samej interpretacji przepisów. Jestem pewna że domu też nikomu nie podpalę niechcący, ani specjalnie.

Ola 55 jak masz płacone dwa dni za każdy miesiąc urlopu od kwoty 1500 brutto za miesiąc, to ile to jest? Bo ja kilkadziesiąt zł też dostawałam jak byłam w Pl, żeby mieć ciągłość podlegania pod ubezpieczenie. Teraz jestem zarejestrowana jako bezrobotna.
19 grudnia 2012 09:52
Tak jak piszesz Paula umowa o prace powoduje powstanie między jej stronami stosunku pracy. Umowa zlecenie jest umową cywilnoprawną. W razie wystąpienia miedzy jej stronami nieporozumień, będą zgłaszać się do sądu cywilnego, a nie sądu pracy.



Ale umowa nazwana zleceniem, zawarta bezpośrednio po rozwiązaniu z pracownikiem umowy o pracę, ale nakładająca na niego obowiązki analogiczne jak poprzednio - jest traktowana jako uzupełniająca umowa o pracę - andrea.



19 grudnia 2012 10:04
Kocinek - rozumiem Twoje rozdrażnienie i niesmak...Przeżyłam niedawno to samo na innym forum i nie zaglądałam tam całe dwa dni! Masz rację dziewczyno - najgorzej udowodnić, że "koń to koń" :)

Do Pauli - niewiele, podziel netto przez ilość dni i pomnóż przez 2:)
19 grudnia 2012 10:17
Ola 55 - no to pewnie podobna kwota jak u mnie była



Kocinek - może się pogrążam w czyichś tam oczach, ale swoje wiem i bynajmniej nie z telewizji. O sytuacji w Polsce staram się czytać i słuchać na bieżąco. O tych ubekach nie słyszałam. Ale Ty nazywasz umowę zlecenia "śmieciową" i jeszcze wskakujesz na rząd, który nie wiem co ma do tego? Czy rząd ma przegłosować jakąś uchwałę, że wszystkie umowy mają być "nie śmieciowe" albo "o pracę"? Oświeć mnie, bo ja swoich umów zlecenia, które miałam do tej pory śmieciowymi nie nazwę. Zarabiam więcej na umowie zlecenia, a straszenie mnie tym że rząd mi cofnie za 10 lat coś tam na podstawie jakichś rewelacji o ubekach z tv nie działa na mnie. Umowy o pracę bym nie podpisała nigdy wyjeżdżając za granicę do opieki - dlaczego - napisałam Ci wcześniej.
19 grudnia 2012 10:25
No, niestety - ktoś musi "oberwać" za nasz zły humor...a wyładować się trzeba!

Ekwiwalent za 1 dzień urlopu w 2012r. - vide Google - to 56zł

Wspomnę tylko, że dla pań mających problemy z komornikami najlepsza jest umowa o pracę (najniższa krajowa jest chroniona przed zajęciem) ponieważ wypłata z umowy zlecenia podlega egzekucji w całości (chyba, że się udowodni, że to jedyne źródło dochodu)

Po porannych mgłach będę miała po południu słoneczko w Norymberdze:)
19 grudnia 2012 10:59 / 1 osobie podoba się ten post
Umowa o pracę a umowa o dzieło to dwie różne umowy. I nadal nie wiem po co rzad ma to zmieniać. Nie musisz mnie obrażać że jestem dyletantką, bo w sprawach umów znam opinię ludzi, którzy o tym wiedzą więcej od Ciebie. Więc jak nie masz argumentów tylko piszesz "rząd powinien, umowy śmieciowe..." to rzeczywiście nie mamy o czym dyskutować.
19 grudnia 2012 11:27
Ja uważam ze dyskusja która umowa jest lepsza jest tak samo niepoważna jak spieranie czy wazniejsze są święta wielkanocne czy Bożonarodzeniowe. Kocinek widać że bardzo sie rozjuszyłas ale sama nie rozumiem twoich niektórych zdan.
19 grudnia 2012 13:28 / 1 osobie podoba się ten post
Wydaje mi sie że rozumowanie umowa zlecenie = umowa śmieciowa wynika bardziej z pewnego ukształtowanego od dawna sposobu myslenia. Po pierwsze tak jak mówią niektórzy - tradycyjne myślenie , że praca to tylko na umowę o pracę oraz kiełbasa wyborcza wielu partii politycznych, co to krytykują wszelkie inne "umowy smieciowe" próbujac przekonac naiwnych wyborców że jak obejmą władze to każdy dostanie prace3 i umowe o prace i bedzie duzo zarabiał a mało pracował.

Trzeba byc naiwnym zeby wciaz dawac sie nabrac na takie gadki.Druga sprawa to ślepa wiara w to , że czy się stoi czy się leży to się należy .

Z drugiej strony zleceniodawcy często pod umową zlecenia oczekują od zleceniobiorcy takiej samej dyspozycyjności i zakresu obowiązków jak od etatowców z umowami o prace. Podczas gdy umowa zlecenie powinna opierać się tylko na wykonywanie konkretnych zadań (które są zapisane w tresci umowy) Więc jeśli dla przykładu ja mam w umowie opieke nad osoba starszą, pomoc w jej codziennych czynnościach i gotowanie ,to nie robie generalnych porzadków w garazu przed swietami bo mi dziadek albo babcia tak rozkażą.

Sama przepracowałam na "prawdziwych" umowach zlecenie kilka lat i zawsze byłam zadowolona.

Miałam możliwośc decydowania kiedy i ile pracuję , a pieniadze dostawałam w zależności

od przepracowanego czasu. Wykonywałam tylko te czynności, jakie były zstrzeżone w umowie.

Zarabiam więcej niż opiekunki praujace na umowie o prace, Więc mnie biadolenie o umowach śmieciowych w naszym zawodzie też bawi.
19 grudnia 2012 13:58
Mniej zabawne jak się zachoruje, bo chorobowego nie ma, lub zdarzy się wypadek. Zleceniodawca nie opłaca wypadkowego. Pracujemy na umowach zleceniach, bo to nam oferują, a nie dlatego, że tak wybraliśmy. Fajnie dziś dużo zarabiać, ale co z emeryturą? Fakt, że osoby na umowach o pracę też mają fałszywe wynagrodzenie wpisane czyli najniższą krajową, a resztę dostają pod stołem. Ich konto emerytalne też nie rzuca na kolana. W efekcie rozwalimy (za zgodą rządu) ZUS i na świadczenia za 20-30 lat nie ma co liczyć. Przecież te wydłużanie czasu pracy - 67 lat- to nic innego jak ratowanie ZUS. Z ekonomi kiepska jestem, ale żeby nie pozwolić pracodawcy na takie "oszustwa" należało by określić minimalną stawkę godzinową - a propos umów o pracę.
19 grudnia 2012 14:23
Znalazłam, przeczytałam. Fajna dyskusja - merytoryczna, a tu....

Ale i tak to wszystko o kant tyłka otłuc, właśnie obradują trzy komisje, które od d.. strony chcą wprowadzić euro i nasze wyjazdy przestaną się opłacać:(
19 grudnia 2012 15:27
W internecie jest bardzo duzo o tym "która umowa jest lepsza", tyle że są to często dyrdymały o których napisała wyżej Daria - może ważne dla innych zawodów i na terenie Polski, górników, wojskowych czy pielęgniarek, a nie dla pracy opiekunki poza terenem polski, która jedzie na kilka miesięcy, a potem zjeżdża do kraju na kolejne kilka. Nie wiem Kocinek co masz na myśli pisząc o tym wypadkowym, ale większośc agencji załatwia teraz dodatkowe ubezpieczenie. A co z emeryturą - ano nic, jak masz płacony ZUS, to ją będziesz mieć, a jak agencja robi cie w balona to będziesz mieć figę z makiem.

19 grudnia 2012 15:59 / 4 osobom podoba się ten post
Nie mam nic przeciwko ostrym dyskusjom. Każdy ma prawo do swojego zdania, ale jest jedna uwaga:

Kocinek przeczytaj teraz swoje wypowiedzi i zastanów się, czy chciałabyś żeby Tobie ktoś pisał "że można być dyletantem, ale żeby aż tak"?

Jeśli zamierzasz w taki sposób prowadzić dyskusję, to naprawdę będę Cię musiał kiedyś pożegnać. Jak piszesz treści, które są błędne i użytkownicy Ci to wytykają, to w pierwszej kolejności zastanów się czy aby się nie pomyliłaś. Zanim wyślesz posta, to pomyśl dwa razy, czy nie jest on napisany zbyt emocjonalnie i nie jest personalnym atakiem na któregoś z innych użytkowników.



Nie będe wnikał w całą dyskusję, ani oceniał kto ma rację, a kto nie, bo nie mnie to osądzać. Moim zadaniem jest tylko przestrzeganie regulaminu forum, a obrażania się wzajemnego tutaj nie będzie i uwierz mi, że to forum na taki poziom nie zejdzie, póki będę je moderował.



Jedną rzecz zweryfikowałem, bo szczerze mówiąc to nie wiedziałem kto ma rację, a nie ma sensu wprowadzać nikogo w błąd - kredyt można dostać przy umowie zlecenie i nie ma z tym problemu. Dzwoniłem przed chwilą do znajomej pracującej w banku z pytaniem o te kredyty przy umowie zlecenia - powiedziała, że chyba w żadnym banku nie ma z tym problemu.



Andrea - napisanie artykułu zostało zlecone jakiś tydzień temu, więc jak widzisz, moje moce są większe niż myślałaś. W tej chwili, oprócz prawniczki, udało mi się zaangażować jeszcze w pisanie artykułów psychologa, której to artykuł ukaże się za jakieś dwa tygodnie.



I jeszcze ciekawostka - osoby piszące artykuły dla portalu opiekunki24 mają za nie wystawiane umowy o dzieło!



Wasz uniżony Moderator
19 grudnia 2012 21:57 / 1 osobie podoba się ten post
Miałem coś napisać, ale dam spokój, bo Romana to zrobiła lepiej ode mnie.

19 grudnia 2012 22:54
logiczny wywód, stonowana wymowa, ładna polszczyzna - plusika zasłużonego daję!
20 grudnia 2012 09:59
Wróci, wróci. Nie da rady bez tego forum.
16 kwietnia 2013 12:58
ola  z jakiej jestes firmy?jesli mozna wiedziec,bo ja tez mam umowe o prace
16 kwietnia 2013 13:52
Pracuję już dwa lata z ES ze Świdnicy
16 kwietnia 2013 15:09
na umowe o prace,czy zlecenie?masz ograniczenia co do wyjazdu chodzi mi o te 182 dni co mozna przepracowac w roku na terenie niemiec
16 kwietnia 2013 16:35
Ja pracuję zawsze tylko na umowę o pracę. Pytałam w firmie o ten problem i powiedziano mi, że to mnie nie obowiązuje. I tego się trzymam:)
16 kwietnia 2013 17:09
Odnośnie tych 183 dni: tu nie ma nic do rzeczy forma umowy -czy pracuje się na umowę o pracę, czy umowę zlecenie.
Jest to regulacja unijna -tu chodzi o podatki, bo A1 i EKUZ można otrzymać na 2 lata.
Sama miałam też ten problem w jednej z agencji.....Agencje bardzo różnie podchodzą do tego przepisu.
16 kwietnia 2013 18:36
tzn jak miałas?bo skoro jest to przepis unijny to dlaczego firmy róźnie do tego podchodza i róznie takze z tymi umowami jest
16 kwietnia 2013 18:37
co ci powiedzieli?bo ja mam umowe o prace i własnie mam problem z tymi regulacjami
16 kwietnia 2013 18:47
Dziewczyny, o co się kłócicie? Zauważyłam,że ostatnio jest "gorąco".A może wykorzystacie tą energię do znalezienia mi pracy:):):)??..Lubię "zadziory".Trzymajcie się. Mi spadło ostatnio na głowę tyle kataklizmów, że "główka" już nie ta.Pozdrawiam
16 kwietnia 2013 19:48
Ola ty masz ekstra płacone za urlop ,czy masz wliczone to w wynagodzenie?
17 kwietnia 2013 10:22
Miałam podobną sytuację jak opisywana (chyba w innym wątku).
Miejsce pod każdym względem oK, rodzina chciała mnie na stałe, agencja też w porządku. Wszystko było ugodnione, zjechałam na krótko do domu (wymienić odzież, pozałatwiać swoje sprawy). Po kilku dniach dostałam wiadomość z agencji, iż przegapili że ostatnio        byłam cięgiem 9 mcy (z 2 krótkimi zjazdami) i w związku z tym przepisem (183 dni) nie jest możliwy mój jakikolwiek wyjazd w najbliższym czasie ....muszę "odpocząć" w PL.
Wiem, że firma intensywnie szukała jakiegoś rozwiązania (ja osobiscie też).....z różnych źródeł dostali odmienne odpowiedzi. W rezultacie nie wyjechałam ...agencja nie chciała mieć kłopotów z US. 
 
Wiem też, że inne agencje nie zwracają uwagi na ten przepis -moja koleżanka pracowała prawie 2 lata cięgiem na 1 Stelli, ja też miałam taką propozycję z innej firmy (tylko miejsce mi nie odpowiadało i po 3 mcach zjechałam).
 
"bo skoro jest to przepis unijny to dlaczego firmy róźnie do tego podchodza i róznie takze z tymi umowami jest"  -Kasiu, przepisy są często tak skontruowane, że w zasadzie można je interpretować na różne sposoby (nie da się w nich przewidzieć każdego konkretnego przypadku), jedne firmu interpretują na swoją korzyść, inne nie. Bywa też tak, że różne  Urzędy Skarbowe interpretują je całkiem odmiennie. A ze skarbówką nikt nie chce zadzierać ....głośno było np. w TV jak wiele firm wykończyli.
 
Jak chcesz napisz na maila (w profilu), podam Ci bliższe info.
 
 
 
17 kwietnia 2013 11:43
Moja agencja "kazała" mi nie zawracać sobie tym problemem głowy...Ale jak wrócę do PL to się osobiście pofatyguję do firmy i postaram się dowiedzieć. Tak samo z urlopem - mam płacone dodatkowe pieniądze. W internecie jest dużo informacji w jaki sposób wypłaca się ekwiwalent za urlop. Jak w moim wypadku jest - dokładnie też nie wiem. Ale mam ponad 20 lat pracy więc przysługuje mi 26 dni urlopu, nie są to wielkie kwoty bo ok. 50zł za dzień, a że nie pracuję przez okrągły rok to nie umiem sobie sama tego wyliczyć. Ale się dowiem "bo lubię wiedzieć więcej". Pozdrawiam cieplutko i słonecznie!
19 kwietnia 2013 11:05
ola  możesz powiedzieć przez jaka firme jestes zatrudniona mozesz napisac na priv (usunięto ze względów bezpieczeństwa) nie na forum
19 kwietnia 2013 11:09
możecie powiedziec,jaki okres czasu trzeba zrobic przerwy po tych 183 dniach by móc znowu wrócic do niemiec.czy np.jak mnie zatrudnia na umowo-zlecenie to juz jest inna umowa nie umowa o prace,czy tamto bedzie anulowane
19 kwietnia 2013 12:53
Kasiu! Napisz, proszę, na mojego e-maila, którego dodałam do mojego profilu:)
23 maja 2013 16:54
Jesli zapytam za posrednictwem ktorej firmy wyjezdzasz?
23 maja 2013 16:55
Sa agencje,ktore zatrudniaja na podstawie umowy o prace.
23 maja 2013 18:18
Ja również wyjeżdżam za pośrednictwem tej samej firmy co Ola55. Mam umowę o pracę , nie zlecenie i tak jak Ola pisze wszystko jest czarno na białym...
31 maja 2013 00:01
Witam . Mam pytanie - pracuję dla pewnej agencji na umowę o pracę na 1/4 etatu na umowie mam stawkę diety za 1 dzień 38 euro czy agencja Wam z tej diety potrąca jeszcze jakieś podatki ?
31 maja 2013 00:08
Moja nie dieta to jest stawka na czysto
31 maja 2013 00:13
Kurcze , a oni potrącają mi tak że na rękę dostaję ok. 36 euro ...złodzieje . Wybieram się z tym problemem do PIP , bo agencja ogólnie do kitu
31 maja 2013 00:17
Nie powinni jak sama nazwa wskazuje to nie jest twój dochód tylko dieta , a może to nie był podatek tylko coś innego?
Portal używa cookies. Wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką cookies.