Jak radzić sobie z bezsennością u starszych osób?

Bezsenność - to zmniejszona ilość lub jakość snu, która powstała w wyniku częstego  lub przedwczesnego budzenia się, braku uczucia wyspania, pomimo dostatecznej długości snu, a także trudności w zaśnięciu.

 

Zaburzenia snu u osób starszych wymagają zainteresowania, gdy występują ciągle przez kilkanaście dni. W pierwszej kolejności należy sprawdzić czy dana osoba ma odpowiednie możliwości i warunki sprzyjające zaśnięciu i utrzymaniu snu o dobrej jakości. Istotnym i koniecznym kryterium rozpoznania bezsenności są ponadto zaburzenia funkcjonowania w ciągu dnia np. zmęczenie, brak energii, senność, zaburzenia koncentracji, drażliwość, napięcie, bóle głowy i inne. Starsze osoby cierpią także na inne niż bezsenność problemy ze snem, np. zespół niespokojnych nóg, czy zaburzenia oddychania podczas snu. Poza tym u seniorów często występują zaburzenia rytmu około dobowego, polegające najczęściej na zbyt wczesnym zasypianiu i budzeniu się, a także na tzw. parasomnie, czyli niepokojące lub zagrażające zachowania w trakcie snu.


Istnieje wiele przyczyn bezsenności wśród osób starszych. Mogą je powodować np. leki, które stale zażywa starszy człowiek (beta-blokery, fluorochinolony, kortykosterydy, lewodopa, amantadyna czy fenytoina), a także mogą być wywołane przez choroby na które cierpi senior np. przerost prostaty, zaburzenia oddychania, bóle, zaburzenia żołądkowo – jelitowe. Choroba Alzheimera, a także problemy psychiczne, spośród których najczęstsza jest depresja. W ich przypadku wskazane jest leczenie przyczynowe podstawowej choroby, które jeśli jest skuteczne przynosi poprawę w zakresie snu.


W przypadku depresji i towarzyszącej jej bezsenności niezmiernie ważna jest odpowiednio dobrana farmakoterapia. Lekarz zaleca odpowiednią dawkę leku przeciwdepresyjnego, aktywizującego, np. wenlafaksyny, którą należy podawać rano, a w razie potrzeby dołącza lek przeciwdepresyjny, ułatwiający sen w małej dawce, np. mianserynę, mirtazapinę czy trazodon, zażywane na 2-3 godziny przed snem. Jeśli konieczne jest włączenie leku nasennego to stosuje się go w sposób przerywany, nie częściej niż 3-4 razy w tygodniu, aby ograniczyć ryzyko tolerancji i uzależnienia od leków nasennych. Często bezsenność towarzyszy osobom cierpiącym na chorobę Parkinsona. Bardzo ważne jest u tych pacjentów odpowiednie dobranie leków przeciwparkinsonowych, zarówno czasu ich zażywania jaki i odpowiedniej dawki i formy leku.
Niekiedy przyczyna problemów ze snem jest całkiem prozaiczna i wynika ze złych nawyków, np. długich drzemek w ciągu dnia, kładzenia się do łóżka mimo braku uczucia senności, jedzenia tuż przed pójściem spać. Poza tym problemy ze snem u osób starszych mogą wynikać z braku wysiłku fizycznego i zbyt małej ilości światła w ciągu dnia.


Wielu seniorów próbuje zwalczyć bezsenność przy pomocy leków, np. poleconych przez znajomych. To błąd! Pierwszym krokiem w walce z zaburzeniami snu powinna być zmiana, opisanych wyżej, złych przyzwyczajeń - najlepiej za radą i pod kontrolą lekarza. Po wykluczeniu tzw. „wtórnej bezsenności”, czyli takiej, która jest spowodowana innymi chorobami somatycznymi i psychicznymi, należy w pierwszej kolejności wprowadzić zmiany w zakresie funkcjonowania w ciągu dnia oraz wprowadzenia dobrych nawyków związanych ze snem.

 

Walkę ze złymi przyzwyczajeniami warto zacząć od odpowiedniego rozplanowania dnia seniora. Starszy człowiek powinien być w ciągu dnia aktywny, oczywiście w miarę swoich możliwości. Właściwą dawkę ruchu, a jednocześnie światła słonecznego, bardzo istotnego w leczeniu bezsenności, może być chociażby półgodzinny codzienny spacer. Ważne jednak, by starsza osoba walcząca z bezsennością nie podejmowała wysiłku fizycznego tuż przed snem. Na kilka godzin przed pójściem do łóżka warto się wyciszyć, np. przy spokojnej, łagodnej muzyce i przygaszonym świetle. Ostatni posiłek należy zjeść nie później niż 3 godziny przed położeniem się do łóżka oraz ograniczyć wieczorem spożywania napojów bogatych w kofeinę jak: herbata, kawa, cola. Należy też odradzać seniorowi oglądanie telewizji przed snem, a także leczenia bezsenności alkoholem. Warto namówić starszą osobę do tego by kładła się spać dopiero wtedy, gdy rzeczywiście poczuje taką potrzebę, a także by zrezygnowała z długich popołudniowych drzemek, które mogą skutecznie uniemożliwić zaśnięcie w nocy. Poprawa złych nawyków i przyzwyczajeń związanych ze snem może przynieść naprawdę dobre, choć nie natychmiastowe rezultaty.


Zdarza się jednak tak, że bezsenność jest na tyle utrwalona, że konieczne jest przynajmniej okresowe wsparcie farmakologiczne. Ważne jednak, by starszy człowiek nie próbował leczyć się na własną rękę, ale pod kontrolą lekarza. Przy wyborze leku należy zachować szczególną ostrożność, gdyż stosowanie leków nasennych wiąże się często z istotnymi skutkami ubocznymi. Leki te mogą przyczynić się do zaburzeń pamięci i koncentracji, a także upadków i związanych z tym złamań kości. Ponadto skuteczność tych leków z czasem się zmniejsza, a ich długotrwałe przyjmowanie wiąże się z ryzykiem uzależnienia.


W pierwszej kolejności jako farmakoterapię bezsenności u osób starszych zaleca się melatoninę o przedłużonym uwalnianiu. Melatonina jest hormonem syntetyzowanym głównie w szyszynce, który koordynuje pracę tzw. zegara biologicznego, regulującego rytmy około dobowe, m. in. snu i  czuwania. Wytwarzanie melatoniny pozostaje pod hamującym wpływem światła,tzn jest ona wytwarzana w szyszynce jedynie w ciemnościach i jej pojawienie się w organizmie jest sygnałem, który mówi „pora spać”. Pod wpływem tego sygnału organizm przygotowuje się do snu zmniejszając swoją aktywność, wydzielając m. in. odpowiednie hormony. Gdy poziom melatoniny zaczyna spadać organizm zwiększa aktywność. Budzi się pod wpływem sygnału „pora wstać”. Poziom melatoniny wydzielanej przez organizm spada wraz z wiekiem, więc suplementacja melatoniną w przypadku osób starszych jest jak najbardziej uzasadniona. Trzeba pamiętać tylko, że efekty działania melatoniny w tabletkach pojawiają się dopiero po kilku tygodniach jej zażywania.


Dużym zainteresowaniem cieszą się ostatnio preparaty zawierające 5-HTP czyli 5- hydroksytryptofan. Jest to prekursor serotoniny hormonu, który wyrównuje nastrój, ułatwia relaksację, przeciwdziała depresji i obniżeniu nastroju, a w efekcie ułatwia również zasypianie. Badania dowodzą, że 5-HTP skraca czas zasypiania o połowę, nie wpływając przy tym na strukturę snu, czyli nie powoduje przykrych odczuć po przebudzeniu. Preparaty zawierające 5-HTP powinny być przyjmowane po konsultacji z lekarzem lub farmaceutą ze względu na ryzyko wielu interakcji m. in. z lekami przeciwdepresyjnymi, przeciwlękowymi, opioidowymi lekami p -bólowymi, solami litu, lewodopą czy lekami zawierającymi w swoim składzie pseudoefedrynę.


Pomocna w leczeniu bezsenności jest także fitoterapia. Do najpopularniejszych roślin wykorzystywanych w zaburzeniach snu są:

  • kozłek lekarski ( Valeriana officinalis)
  • melisa lekarska ( Melissa officinalis)
  • dziurawiec zwyczajny (Hypericum perforatum)
  • chmiel zwyczajny ( Humulus lupulus)


W leczeniu geriatrycznym szczególne wskazania znalazła melisa. Stosuje się ją w stanach pobudzenia nerwowego, uczuciu niepokoju, neurastenii, dystonii nerwowo - krążeniowej (nerwicy serca), trudnościach w zasypianiu, zmianach ciśnienia tętniczego krwi oraz towarzyszących im zaburzeniach ze strony układu pokarmowego.
Ostatnio na rynku pojawiło się kilka ciekawym preparatów mających w swoim składzie wyciąg z kory magnolii lekarskiej. Oprócz działania uspokajającego i przeciwstresowego magnolia wykazuje działanie przeciwlękowe oraz zmniejszające stany depresyjne. Preparaty te są bezpieczne, pozbawione działań niepożądanych oraz uzależniających.
Należy jednakże pamiętać, że ziołowe preparaty wchodzą również w interakcje z przyjmowanymi lekami. Preparatów z kozłkiem lekarskim oraz z dziurawcem nie należy łączyć z innymi preparatami uspokajającymi czy nasennymi, a także z lekami przeciwzakrzepowymi. Zawsze łącząc preparaty ziołowe z lekami wskazana jest konsultacja z lekarzem lub farmaceutą. Dziurawiec ma działanie fototoksyczne, czyli zwiększa wrażliwość skóry na słońce, trzeba więc pamiętać, że podczas stosowania preparatów z dziurawcem należy bezwzględnie unikać ekspozycji na słońce.

Najczęściej przepisywanymi lekami działającymi nasennie są pochodne z grupy benzodiazepin oraz zopiklon i zolpidem.
Wszystkie pochodne benzodiazepiny wywierają oprócz działania nasennego, także działanie anksjolityczne (przeciw lękowe), przeciwdrgawkowe oraz miorelaksacyjne (rozluźniające mięśnie) i wszystkie powodują niepamięć następną. Mogą powodować zaburzenia świadomości, splątanie umysłowe, paradoksalne pobudzenie, zaburzenia koordynacji ruchowej, prowadzące do urazów (częste złamania kości). Wiele osób w podeszłym wieku jest uzależnionych od tej grupy leków, czego następstwem są objawy występujące po ich odstawieniu: drżenie, pobudzenie, bezsenność, omamy.

 

Nie należy stosować leków z tej grupy o długim okresie działania, np. chlordiazepoksydu lub diazepamu, a w razie konieczności leczenia należy stosować względnie bezpieczne pochodne o krótkim okresie działania, np. oksazepam, temazepam. Natomiast zażywane jako leki nasennne: nitrazepam, flurazepam, estazolam powinno się stosować u osób starszych w dawce o połowę mniejszej od dawki standardowej. Pochodne benzodiazepiny szybko tracą swoje działanie nasenne w wyniku rozwoju zjawiska tolerancji. Uzależnienie pojawia się po regularnym przyjmowaniu benzodiazepin przez kilka tygodni. W uzależnieniu dopiero stopniowe odstawienie leku, pod kontrolą lekarza, może spowodować poprawę snu. Jest to szczególnie ważne gdyż niekontrolowane odstawienie benzodiazepin niesie za sobą ryzyko wystąpienia groźnych dla życia i zdrowia pacjenta objawów abstynencyjnych takich jak: lęk, niepokój, zaburzenia łaknienia, bezsenność, wymioty, zaburzenia widzenia, kurcze mięśniowe, napady drgawkowe, majaczenie i śmierć. Niebezpieczne jest występujące po odstawieniu benzodiazepin zjawisko „odbicia” polegające na tym, że objawy które lek znosił, wracają z o wiele większym nasileniem niż przed farmakoterapią. Przeciwdziałanie tolerancji i uzależnieniu polega na podawaniu leków nasennych nie częściej niż 4 razy w tygodniu i w jak najmniejszej dawce, nie dłużej jednak niż przez 2-3 tygodnie podczas kuracji.
Do nowych bezpieczniejszych niż benzodiazepiny leków nasennych, powodujących szybkie zasypianie i krótkotrwałe działanie należą: zolpidem, zopiklon czy zalepon.
Walka z bezsennością możliwa jest tylko wtedy, gdy zostanie ustalona przyczyna. Jeśli trudności ze snem wynikają z innej choroby lub przyczyną są przyjmowane leki należy odpowiednio dobrać farmakoterapię i leczenie przyczynowe. W sytuacji, gdy bezsenność występuje bez konkretnej przyczyny warto zwrócić uwagę na plan dnia oraz aktywność starszej osoby. Wprowadzając dobre nawyki efekty pojawią się już po niedługim czasie, a komfort życia seniora i jego opiekunów zdecydowanie się poprawi.

 

mgr. farmacji Magdalena Twardowska

06 marca 2014 18:52 / 2 osobom podoba się ten post
To mój dziadek ma nadmierną senność, bo w ciągu doby to ok 13 godzin śpi.
06 marca 2014 18:53 / 2 osobom podoba się ten post
Szczesciara-chwalipięta !
06 marca 2014 18:55 / 1 osobie podoba się ten post
Mój ma podobnie:))
06 marca 2014 19:32
ja mam podobnie bardzo moja pdp śpi prawie cały czas a jak nie śpi to czuwa przez demencje przestała mówić , rzadko zdarza się tak że w nocy coś krzyczy ale idzie wytrzymać
06 marca 2014 20:10
A mój spał dzisiaj do 11 i nie musiałam gotować obiadu bo zjadł pózno śniadanie i mówił, że nie jest głodny. Normalnie to śpi do 9-9.30
06 marca 2014 20:48
moja PDP też przeważnie cały dzień śpi , czasem ma dni kiedy jest aktywna . Nawet jak siedzi nna wózku to też śpi . W nocy też śpi . A mąż PDP to śpi do 13 , a nawet 14 .
06 marca 2014 21:10 / 1 osobie podoba się ten post
Ale Tobie to dobrze z tym dziadkiem ,a kiedy on nie śpi?
06 marca 2014 21:17 / 1 osobie podoba się ten post
Hahaa , a dobrze mi z nim naprawdę , bo do niczego sie nie wtrąca , a jak nie spi to czyta lub krzyżówki rozwiązuje. Wiem ,że długo siedzi przy łóżku żony i czyta , ale do której tak siedzi nie mam pojęcia wiem ,że jak ja o 1 w nocy się kładę to on jeszcze siedzi , a później śpi do 14 . Ale ja polubiłam to jego późne wstawanie
06 marca 2014 21:17
Hahaa , a dobrze mi z nim naprawdę , bo do niczego sie nie wtrąca , a jak nie spi to czyta lub krzyżówki rozwiązuje. Wiem ,że długo siedzi przy łóżku żony i czyta , ale do której tak siedzi nie mam pojęcia wiem ,że jak ja o 1 w nocy się kładę to on jeszcze siedzi , a później śpi do 14 . Ale ja polubiłam to jego późne wstawanie
06 marca 2014 21:44
To ma podobne zinteresowania jak mój rozwiązywanie krzyżówek i spanie.Ja tam się do niego nie wtrącam ma go z głowy jak zajmuje się krzyżówkami, ale odczasu do czasu chce pograćw karty wtedy niemam wyboru.Zwykle zajmuje mi to do 2 godz.
11 marca 2014 20:16
Bezsennosc mojej Pdp budzi mnie najczesciej po 3 razy w nocy .Ale udalo mi sie naklonic meza Pdp ,aby zrezygnowac z baby- fona na rzecz dzwonka.
Pdp niemozliwie nadawala ,caly czas ja slyszalam i to bylo ciezkie do przezycia.Jednak, przezylam :)
11 marca 2014 20:24
Też kiedyś miałam baby-fona ale mieszkałam w oddzielnym mieszkaniu nad PDP. Używała go tylko wtedy kiedy chciała abym zeszła nieplanowo na dół. Całe szczęście, bo ja śpioch jestem ;-))
11 marca 2014 20:26 / 1 osobie podoba się ten post
Jakos zawsze udaje mi sie pozbyć tych wynalazków wydajacych dzwięki.Tlumacze rodzinie,że mam lekki sen i nie ma obawy,że przysnę.Staram sie rowniez wytłumaczyć,że często taki dzwonek dla demencyjnej osoby jest zabawką.Bo jak nie może usnąć to dlaczego nie zadzwonić po opiekunke.
12 marca 2014 19:50
Zgadzam sie ,ze dzwonek dla chorego na demencje moze byc zabawka .Pracuje teraz u Pdp z lekka demencja ,ale mieszkam w drugiej czesci domu i niebyloby szansy uslyszec wolania .Dlatego juz wolalam dzwonek od baby-fona.
12 marca 2014 20:03
moja pdp jak była moja zmienniczka prawdopodobnie nie spała i rodzina mówi do mnie ze jak ja przyjezdzam to Heti noce całe przesypia dlaczego to tak jest ja mam na to dwie odpowiedzi albo się mnie boi i dlatego śpi albo czuje się bezpiecznie ona dostaje tabletkę na sen ja jej daje 1/2 poniewaz potem jeszcze całe do południa śpi a moja zmienniczka dawała cała i w dzień jeszcze RISPERIDON niby na wyciszenie i pdp darła się w nocy
12 marca 2014 20:29
czy wasze babki i dziadki spia w dzien po obiedzie ucinaja sobie drzemki?bo moja ani nawet o spaniu niemysli.chyba z metalu jest.nawet jak sie nalazimy 3 godziny to zmeczona niejest.kurde bele
12 marca 2014 20:33
kasiu moja pdp budzi się ok 8.30 potem idziemy ok 10.30 na spacer wracamy i idzie spać  od 12.30 do 14.30 potem znowu spacer i idzie spać na noc o godz.19 
12 marca 2014 21:09
a moja wstaje o 8 jakby mogla to by o 7 wstawala ale ja jak zaczełam tu przyjezdzac powiedzialam o nie o 8 wstaje.i o 22 chodzi spac na spacery lazimy po 2,3 razy róznie po godzinie,2 godziny.juz mam dosc łazenia w te same miejsca:((
12 marca 2014 21:25
kasia to tak jak ja i te spacery mnie nudzę denerwują i wogóle czas jakby wolniej leciał wiem o co ci chodzi :)
17 kwietnia 2014 14:55
Jak dla mnie to spracej to świetna sprawa i czas szybciej mija
23 kwietnia 2014 17:21
Jowita; kacha 25 wezcie mojego dziadka na spacer.Tak na 3 godz. Caly czas bedzie Wam hallo wołal hihi To bedzie dopiero relax na spacerze ha ha
23 kwietnia 2014 18:07
Moja wstaje o 6.30 a o 10.30-11.00 obiadek a potem mozliwy spacerek ok 15 minut bo ma dosyc [raz poszla 2 km na pieszo do
Centrum a ma 90 lat] a,teraz czekamy na wozeczek, a idzie spac po 20 tej i tak siedze z nia caly dzione w pokoju [GOTES DANK ich habe Internet]
23 kwietnia 2014 18:15
bardzo chetenie podeślij mi go tutaj bedzie babka miala towarzysza:):)))))))
 
05 maja 2014 06:11
Moja obecna pdp spi dobrze (chyba) nie woła mnie w nocy dzisiaj akurat słyszałam jak jechała do WC o 4.30 rano.Pytam przy sniadaniu czy dobrze spała mowi,że tak.Popołudniu ucina drzemke od 13- 15-tej.Jest spokojna nie miesza sie,nie wtrąca to i noce ma spokojne.Bierze tabletke na senna,ale to ziołowa więc pewnie to tylko taka sugestia.Oby tak dalej.
05 maja 2014 07:00
Moja PDP praktycznie cały czas śpi, a nawet jak nie śpi to czeka aż wstane o 8 i zejde do niej (teraz słysze jak chrapie) Schodzę do niej o 8, poranna toaleta w łóżku, zmiana pampersa, zmiana pozycji (obrót na drugi bok), tabletki, śniadanie i PDP dalej kima do obiadu, na obiad jak jest w miare wybudzona to idzie na wózek i po obiedzie pacer, albo obiad je w łóżku na wpół śpiąco, spacer wtedyprzesuwmy na później albo odpuszczamy. Potem jest telewizja, kolacja (w łóżku) i o 19 ostatnie tabletki, nastawiam PDP telewizor na automatycne wyłączenie na 2 godziny i mam koniec dnia, ide na iętro do swojego pokoju.
22 listopada 2017 21:30 / 1 osobie podoba się ten post
Bardzo dobry artykuł! Uważam jednak, że leki nie załatwią wszystkiego. Ustalenie rytmu dnia, zajęć też jest ważny. Braki snu trzeba uzupełniać w ciągu dnia.
23 listopada 2017 12:44 / 8 osobom podoba się ten post
Darko, z calym szacunkiem, ale nie wiesz o czym mowisz. W wielu przypadkach mozesz sobie ustalac rytm dnia, tylko sprobuj to wytlumaczyc osobie z Alzheimerem. A Ci bez alzheimera sami chca o sobie decydowac; i moga miec gdzies Twoje plany i inne rytmy. A Ty nie masz prawa do niczego ich zmusic bo to oni sa u siebie. Nie odwrotnie. Zrozumiales co mam na mysli? ;)))
23 listopada 2017 17:30 / 4 osobom podoba się ten post
podzielam Twój pogląd  .....trzeba poznać ludzi chorych z Alzheimerem  w tedy cos pisać na ich temat---są różne stadia tej choroby ,fakt faktem są to ludzie nadpobudliwi  a w momentach aktywności są  nie do prześcignienia  ,zawsze mówię ,że te choroby itp. to cholernie trudne do zniesienia ,szczególnie dla opiekuna tej osoby.Trudno tutaj mówić o jakiejś stabilizacji czy ułożeniu sobie dnia.Chociaż z pewnymi nawykami osoby chorej można sobie poradzić,ale to wymaga dłuższej obserwacji.Tylko liczę na to ,że mnie to nie spotka.,bo w rodzinie nikt nie miał takich dolegliwości.
23 listopada 2017 17:34 / 4 osobom podoba się ten post
Darko nie jest opiekunem osob starszych wiec nie do konca ma pojecie o czym pisze. Czasami te jego posty sa takie jakby lysy grzywka walnal o kant kulki do bilarda. Mily chlopak ale jakos zdarza mu sie nie trafiac w temat. Albo nie zawraca uwagi na branzowosc tego forum ;)))
23 listopada 2017 17:35 / 2 osobom podoba się ten post
cytuje...... Choroba Alzheimera, a także problemy psychiczne, spośród których najczęstsza jest depresja. W ich przypadku wskazane jest leczenie przyczynowe podstawowej choroby, które jeśli jest skuteczne przynosi poprawę w zakresie snu.....a co w przypadku ,jezeli rodzina ma inne zdanie ? uważa ,że opiekun jest przez 24 godziny i PDP  nie zostaną podane rzadne medykamenty?    ,bo są i takie sytuacje.
23 listopada 2017 17:44 / 7 osobom podoba się ten post
Należy wiać z takiej szteli bo nic nie wskórasz.Chyba, ze bedą chcieli żebyś wrócił wtedy tabletki załatwią.
23 listopada 2017 19:33 / 1 osobie podoba się ten post
To prawda :D Ale ja piszę z własnego doświadczenia, mam pod sobą młodszych podopiecznych. Nazywam ich wychowankami. Dlatego czytam o tych chorobach żeby się douczyć z pierwszej ręki! Te choroby mi się mieszają, wolę tutaj czytać doświadczenia niż artykuły z internetu chociaż artykuły też czytam. Cześć! :D
23 listopada 2017 19:45 / 4 osobom podoba się ten post
Na ja;))) Tylko nie zapominaj,ze my tu o seniorach sobie konwersujemy. No i czesc,czesc. Jak sie czuje kot? ;)))'
23 listopada 2017 19:53 / 1 osobie podoba się ten post
Rozrabia i rośnie, zobaczę go w grudniu. Też masz koty?
23 listopada 2017 20:00 / 2 osobom podoba się ten post
Niestety juz nie. Moj zginal smiercia tragiczna i od tamtej nie moge miec zadnego kota. Po prostu cos mi w srodku nie pozwala. Mam obecnie jednego wspolnika do nakarmienia. Przychodzi do mnie na wyzerke. Czasami wlazi do domu i mruczy. Ale to jest czyjs kot. U mnie ma po prostu dodatkowa przystan;)))
23 listopada 2017 20:06 / 6 osobom podoba się ten post
Osoby z Al nakrecają się w nocy bo to taka choroba. Żaden rytm dnia nie pomoże.A opiekunka musi być w dzień na chodzie. Prać, gotować itd. Chyba, że obiady chory będzie jadł w nocy a opiekunka w dzień bedzie odsypiać? Tylko tabletki pomagają żeby opiekun mógł z godnością przeżyć obok. Tak robią w domach opieki i szpitalach i tak powinno być na szteli a nie uganianie się za psychicznie chorą osobą i pilnowanie na każdym kroku przez 24 na dobę. Trzeba zrozumieć, że opiekun "musi" wypocząć.
23 listopada 2017 20:08 / 2 osobom podoba się ten post
Przykro mi z powodu twojego kota :[ Wyglądasz na osobę sympatyczną, zwierzęta też to lubią :D Życzę ci kota, może kiedyś.
23 listopada 2017 20:11 / 2 osobom podoba się ten post
Rozumiem ale leki nie zawsze pomagają. Mam doświadczenia, że źle przepisane mogą zaszkodzić, nie poprawić sen.
23 listopada 2017 20:11 / 1 osobie podoba się ten post
dokładnie ,masz racje ,bo żadne  dyskusje tutaj nic nie dadzą
23 listopada 2017 20:13 / 4 osobom podoba się ten post
Czasami pomagają ale trzeba się postawić i pożegnać taką rodzinę. W moim wypadku tak było pdp. dostała Melperon i sztela stała się całkiem znośna 
23 listopada 2017 20:18 / 1 osobie podoba się ten post
ja mam podobną sytuacje  i  tak robię jak Ty.
23 listopada 2017 20:24 / 6 osobom podoba się ten post
Leki trzeba dopasowywać w szpitalu albo pod kontrolą neurologa. Każdy pacjent jest inny i faktycznie nie zawsze lek działa dobrze. metodą prób i błędów trzeba to zrobić.A jeżeli rodzina chce zeby opiekować się agresywnym chorym bez leków niech się zajmie takim chorym sama. Nie wiesz do czego są zdolni chorzy psychicznie ludzie? Dlaczego ja mam swój grzbiet nadstawiać.? Co to za wytłumaczenie że mogą zaszkodzić więc nie podawać? A mnie agresywny pdp może zaszkodzić jak jemu tabletka, więc nie potrzebuję takiego w swoim otoczeniu. Miejsce takiego na oddziale psychiatrycznym. Zastanów się co piszesz. Tak też rodziny nieraz tłumaczą. Nawet się obawiają że rodzic po 90 się uzależni. Nieważne, że się znęca nad opiekunką. Nie lubię takich wynurzeń. To naprawdę poniżej pasa.
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
23 listopada 2017 20:29 / 2 osobom podoba się ten post
dokładnie masz racje:)
23 listopada 2017 20:30 / 5 osobom podoba się ten post
Tu nie chodzi tylko o sen, ale o tzw objawy wytwórcze, które pojawiają się przy postępujących chorobach otępiennych, a AL potrafi galopować. Zawsze jest oceniana korzyść i ryzyko, a chorzy podczas np. halucynacji odczuwają realny lęk, które te leki pomagają zwalczyć.
23 listopada 2017 20:31
nie pomagają? jak przepisze felczer to nie pomagają -masz racje.
23 listopada 2017 20:32
Wiem o co ci chodzi, myślisz, że jestem przeciwny lekom? Nie! Moim zdaniem są pomocne ale nie zawsze działają, nawet te dobrane w szpitalu. To metoda prób i błędów. Pisałem, że trzeba odsypiać :D Jak masz podopiecznego, który nie daje spać to trzeba odsypiać. Nie wiedziałem, że możecie zmienić miejsce pracy z tego powodu, że musicie wstawać w nocy. To też dobre rozwiązanie. Firma powinna wypisać obowiąki w umowie, godziny pracy też! W innym przypadku to wyzysk.
23 listopada 2017 20:37
Mam pytanie, waszym podopiecznym przepisują za jednym razem dobrze ustalone leki? Na ALu nie znam się ale może być sytuacja, że przepisane leki nie zadziałają, wtedy nie trzeba rzucać pracy. Ja bym próbował z innymi dawkami, specyfikami i bym próbował odsypiać. Nie lubię zmieniać pracy.
23 listopada 2017 20:41 / 4 osobom podoba się ten post
Zanim agencja znajdzie zmienniczkę,a trwa to czasem dość długo,bo mało kto lubi pracować dosłownie 24/24 to własnie nazywa się wyzysk .Często padamy ofiarami wyzysku,bo musimy zostać tak długo aż znajdzie się ktoś na nasze miejsce. Tak więc zmiana miejsca nie znaczy,że od razy możemy na inne miejsce przejechać. Oznacza to,że kolejna opiekunka jest wyzyskiwana i koło się kręci....
23 listopada 2017 20:42 / 5 osobom podoba się ten post
Oczywiście gdyby było na 2 zmiany i jedna śpi a druga pracuje to można jeszcze rozważyć. Ale opiekun jest najczęściej jeden. I to prawda jesteśmy wyzyskiwane. Na papierku liczba godzin inna a w praktyce inna i jeszcze bonusy czasami np. dodatkowy niby samodzielny pdp. Czasem bardziej absorbujący od tego na papierku.
U chorych na choroby otępienne nie stosuje się  typowo nasennych tabletek. Z nasennymi trzeba uważać szczególnie u młodych ludzi. Można się szybko uzależnić. I bez tabletki nie zasnąć.
23 listopada 2017 20:45 / 4 osobom podoba się ten post
Nigdzie nie napisałam , że trzeba rzucać- nie znasz realiów naszej pracy, rozumiem. Leki psychoaktywne nie muszą być od razu idealnie dobrane i często nie są- zresztą zostało już napisane że są dobierane empirycznie. Ponadto trzeba brać pod uwagę choroby towarzyszące, już przyjmowane leki , żeby nie zaszkodzić. To tak wygląda z jednej strony. Z drugiej- my opiekunowie jesteśmy ludźmi i nie jedziemy do pracy aby przeprowadzac crash testy na naszej wytrzymałości. Owszem, w trudnych przypadkach da się pogodzić opiekę nad chorą osobą i nasz wypoczynek, ale często rodziny do których jeżdzimy myślą , ze jakoś to będzie i zatrudniając opiekunkę od razu pozbędą się problemu opieki nad rodzicem. Stąd własnie przymykanie oczu na faktyczny stan seniora- rodzica i konsekwencji opieki nad taką osobą . Nikt się od pracy nie miga, nie bój się :)
Portal używa cookies. Wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką cookies.