Tutaj mam tak, że Babcia na poprzedniej zmienniczce suchej nitki nie zostawiła. Ciągle słyszałam , jakie to przejścia Ona z nią miała, jaka to ona była ciągle zmęczona, jak to się jej nic nie chciało robić. Puszczałam to mimo uszu, bo w sumie wiedziałam, że jak wyjadę, to pewnie o mnie też tak będzie mówić, chociaż teraz za mną chodzi i pyta się mnie, czy wiem, ze Ona mnie kocha. Wyjeżdżam za 12 dni i jest problem ze zmienniczką. Babcia pyta czy Iza tutaj wróci... Opowiedziałam, że po co ma wrócić, jak podobno była zła i nic nie robiła..... Babcia wielkie oczy, ona nic takiego nie powiedziała - jej Iza musi tutaj wrócić....!!!!
Iza nie wróci..... znalazła pracę razem z mężem w DE.
