Czy jesteśmy zmuszane, czy robimy to dobrowolnie

09 sierpnia 2013 17:33 / 3 osobom podoba się ten post
Proszę, aby docenić to, że Emilia jako jedna z nielicznych na tym forum napisała o swoich prawdziwie wysokich zarobkach. Nie musiała podawać szczegółów, w jaki sposób można je zarobić, tylko zachować dane dla siebie i cieszyć się, że "nie wszyscy muszą wiedzieć". Zarabianie 1.300 i więcej euro na czysto leży w zasięgu możliwości osób mających własną działalność, czy to polską, czy niemiecką.!300-1350 mają co miesiąc moje koleżanki posiadające własną, polską działalność.
09 sierpnia 2013 17:46 / 1 osobie podoba się ten post
O proszę,a jak ja to mówiłam już dobre 6 miesięcy temu to byłam na forum wyśmiewana przez niektóre Panie,których już tu nie ma...Było wielkie buuuuuuuuuuuuuuuuuuu.....Trzeba umieć negocjować i cenić siebie,nie radzę nikomu,bo każdy ma swój rozum,ale jak dzwonią firmy to mówię swoją stawkę i gwarantuję,że firmy cenią osoby z charakterem.
09 sierpnia 2013 17:51 / 1 osobie podoba się ten post
emilia

Nie ponioslo mnie !!! Taka jest prawda, podaj adres mailowy - moze masz w profilu, to Ci wysle kopie rachunku za 5 tygodni 2000 EU plus przejazd plus mieszkanie i wyzywienie ! I sie nudzilam jak mops. A ze jestem na Gewerbe i pisalam w innym miejscu, jakie sa moje koszty dzialalnosci - to sobie oblicz, ile mam netto z tego. Dla ulatwienia - moje koszty to 159 EU miesiecznie.
 
A musze przypomniec, ze moja sytuacja zyciowa byla bardzo zla, niektore z Was o tym wiedza. Musialam zrezygnowac z cieplutkiej posadki przez agencje. Musialam przejsc na wlasna, niemiecka dzialanosc. Udalo sie i wiem, ze mozna, jak sie chce to mozna. Moge zyc z podniesiona glowa.

Emilia - napisz jak sie pozdrawiaja w Zurichu jak sie pozdrawia osobe  a jak kilka osob.
09 sierpnia 2013 19:34
Hmm, tak mniej wiecej fonetycznie, naprawde nie wiem, jak to sie pisze i ktora forma dla 1 osoby: gruecci i gruecce tak mniej wiecej. W sklepach wiecej slysze gruecci, na poczatku, zanim opanowalam to dziwne takie - uzywalam zwyklego "hallo", tez dobrze.
09 sierpnia 2013 19:37 / 2 osobom podoba się ten post
emilia

Nie ponioslo mnie !!! Taka jest prawda, podaj adres mailowy - moze masz w profilu, to Ci wysle kopie rachunku za 5 tygodni 2000 EU plus przejazd plus mieszkanie i wyzywienie ! I sie nudzilam jak mops. A ze jestem na Gewerbe i pisalam w innym miejscu, jakie sa moje koszty dzialalnosci - to sobie oblicz, ile mam netto z tego. Dla ulatwienia - moje koszty to 159 EU miesiecznie.
 
A musze przypomniec, ze moja sytuacja zyciowa byla bardzo zla, niektore z Was o tym wiedza. Musialam zrezygnowac z cieplutkiej posadki przez agencje. Musialam przejsc na wlasna, niemiecka dzialanosc. Udalo sie i wiem, ze mozna, jak sie chce to mozna. Moge zyc z podniesiona glowa.

Dokladnie Emilia, ja ci wierze :) mam nieco mniej bo teraz 52,5 za dzien (u Ingrid z AL wynegocjowałyśmy ze zmienniczka 55 euro ale tam były czasem czady w nocy) ale świety spokój. Ja tu tylko gotuje, raz w tygodniu sprzatam, klade Skarba do łóżka, pomagam mu wstac i ubrac sie...towarzysze Skarbom. Ale przynajmniej sie wysypiam. Frycowe odrobilam...ja wiem ze moge trafic na ciezka sztele, ale zawsze mam mozliwosc powiedzienia ":dziekuje", nie czuje sie niewolnica ani w tym domu ani w pracy. Dodam jeszcze ze tu np dostaje pieniadze co dwa tygodnie. Na razie mnie to urzadza. 
09 sierpnia 2013 19:46
Oj, burżujstwo nam się na forumie mnoży, zarabia dobrze ponad 1000euro, to może się i zacznie dzielić nie tylko wiedzą, jak bogaczem być, ale i kasiorką.... "Chciałaby dusza do raju, lecz grzechy nie pozwalają!", co dziewczynki?
Trzeba by się jak Ty, Emilio, odważyć, bo jeszcze niedawno pracowałaś na posadce państwowej, tak jak my!
Dziękuję Ci za dokładne pokazanie nam szerszych horyzontów, a wiem, że jesteś gotowa udzielić nawet bardziej wyczerpujących informacji!
09 sierpnia 2013 19:51 / 3 osobom podoba się ten post
Tak, Romana, odwazylam sie, ale Ci powiem - informacje to nie wszystko, w tym przypadku trzeba troche glowa mur przebijac i jezyk musi byc mocny, bo przewaznie gada sie z roznymi agencjami w ich narzeczu. Swego czasu jedna dobra dusza z forum pomogla mi napisac tekst po niemiecku (dziekuje raz jeszcze!), taka moja oferte, ktora masowo rozsylalam do firm niemieckich i polskich. Powiem, ze do tej pory odbieram oferty ...
09 sierpnia 2013 20:04
Emilio, chyba zaryzykuję i też tak zrobię. Jak nie zrozumiem 10 pierwszych pań z agencji, to z 11 będzie już lepiej, bo trening czyni mistrza. Nic nie tracę, po szczegóły do Zurichu już do Ciebie pędzę!
To z językiem. A przebijanie głową muru? Proszę o szczegóły, bo sądzę, że zainteresowanych jest sporo. I ta firma z Monachium, która prowadzi Ci księgowość - dlaczego oni? I tylko niemiecki w kontaktach z nimi?
09 sierpnia 2013 20:09 / 2 osobom podoba się ten post
romana

Oj, burżujstwo nam się na forumie mnoży, zarabia dobrze ponad 1000euro, to może się i zacznie dzielić nie tylko wiedzą, jak bogaczem być, ale i kasiorką.... "Chciałaby dusza do raju, lecz grzechy nie pozwalają!", co dziewczynki?
Trzeba by się jak Ty, Emilio, odważyć, bo jeszcze niedawno pracowałaś na posadce państwowej, tak jak my!
Dziękuję Ci za dokładne pokazanie nam szerszych horyzontów, a wiem, że jesteś gotowa udzielić nawet bardziej wyczerpujących informacji!

jakie grzechy? Romana! Ja tez sie bałam. Byłam w PM24 i balam sie ze jak oni mi nic nie znajda co co ja biedna? Na poczatku bylo teudno bo, jak mówi Emilia, jezyk u mnie byl mocno słaby. Teraz juz bez problemu rozmawiam z rodziną o warunkach. Byl na poczatku jeden agent...hmmm...powiedzial mi ze mój jezyk jest slaby i nie bedzie ze mna wsólpracowal. Bylam zalamana. No po prostu podciął mi skrzydla. A teraz? Teraz to moze mój niemiecki nie jest super ale świetnie sobie daje rade. I tamten agent moze tylko w brode sobie pluc ze stracil dobrego pracownika. Ale to juz jego problem :)) 
09 sierpnia 2013 20:14 / 1 osobie podoba się ten post
emilia

Hmm, tak mniej wiecej fonetycznie, naprawde nie wiem, jak to sie pisze i ktora forma dla 1 osoby: gruecci i gruecce tak mniej wiecej. W sklepach wiecej slysze gruecci, na poczatku, zanim opanowalam to dziwne takie - uzywalam zwyklego "hallo", tez dobrze.

Wlasnie ja tez fonetycznie,myslalam ze wiesz jak sie to pisze,a wiesz ze to jest w dwoch formach dla samotnie spotkanej osoby i dla kilku czy dwu?wiem ale tez fonetycznie.
09 sierpnia 2013 20:16
romana

Emilio, chyba zaryzykuję i też tak zrobię. Jak nie zrozumiem 10 pierwszych pań z agencji, to z 11 będzie już lepiej, bo trening czyni mistrza. Nic nie tracę, po szczegóły do Zurichu już do Ciebie pędzę!
To z językiem. A przebijanie głową muru? Proszę o szczegóły, bo sądzę, że zainteresowanych jest sporo. I ta firma z Monachium, która prowadzi Ci księgowość - dlaczego oni? I tylko niemiecki w kontaktach z nimi?

Hmm, wytrwalosc w skladaniu ofert, co za tym idzie wyszukiwanie intensywne niemieckich agencji i wysylanie, wysylanie ... Firma z Monachium - nie, to polskie biuro i gada sie po naszemu, dlaczego tam? Rozmawialam z biurem w HH i jeszcze gdzies tam, mimo, ze bylo taniej, to tak jakos nie wszystkie informacje moglam uzyskac, a w tym biurze - nie ma czegos takiego. Pytam i dostaje odpowiedz konkretna. Firma ma specjaliste od prowadzenia ksiag i rozliczania podatku, to jest ich niemiecki czlowiek, wiec dobrze wie, jak to wszystko powpisywac. W HH byly, wedlug tamtejszego biura, problemy, ze bez zameldowania sie nie da, w Monachium wysmilali, uczciwie podala mi p. Paulina jak dlugo na numer bede czekac i co w miedzyczasie pisac w rachunkach, nawet wzor rachunku od niej dostalam.   
 
No i rozwaga - trzymanie sie wlasnych ustalen. Ta oferte do Zurichu dostalam najpierw od innego posrednika, ale bylo za malo dla mnie i firma "organizuje" transport. Powiedzialm, czego oczekuje, nie zgodzili sie, podziekowalam. Za dwa dni mialam ta sama oferte z innego posrednictwa na moich warunkach ...
 
Romana: moze jeszcze komus sie przyda - jezdzi sie na 3 miesiace, bo:
1/ zwykle ustalenia z rodzinami sa takie, ze od razu otrzymujesz zwrot polowy za dojazd (175 CHF), a w ostanim miesiacu reszte. Jesli jestes krocej - kwota za dojazd jest mniejsza, nie wiem, o ile.
2/ Bardzo teoretycznie w Szwajcarii mozna pracowac bez specjalnych zezwolen wlasnie 3 miesiace w roku, jak sie to omija, to juz wiem, ale to jest proste. Wiec wszelkie kontrakty sa tak podpisywane.
Rodziny szwajcarskie nie sa bardzo skore do czestych zmian, dlatego mam w zapasie jeszcze dwie tury.
 
Szukanie w internecie - jak wpiszesz po niemiecku np. 24 Stunden Pflege Agenturen to powinno Ci tego sporo sie pokazac. Adresy internetowe niemieckie sa tez jak wejdziesz na mypolacy.de (bedac w DE), i wybierzesz "dam prace" - to z bokow sa reklamy firm niemieckich.
09 sierpnia 2013 20:54
Emilia-skoro jesteś na własnej działalnosci,to oczywiście zmienia postać rzeczy-wiadomo,dochodzą koszty,wcale nie tak małe(prowadziłam w Polsce działalność)...ale jak już mówimy o zarobkach,to mówmy o dochodach a nie przychodach, a wówczas wszyscy będziemy mieli klarowną informację.
09 sierpnia 2013 20:57 / 1 osobie podoba się ten post
Toz napisalam, jakie mam koszty, a i tak mam wiecej, niz pracujac na umowe z agencja. Jesli chodzi Ci o ten kontrakt, ktory mialam za 400 EU/tydzien - no to od 1600 odejmujemy 159 EU = 1441 EU/miesiac.
09 sierpnia 2013 21:08
Emilia-jest ok,naprawdę nie chodzi mi o czepianie się,jestem dumna ,że tak poprpwadzłaś swoje sprawy...uściski i pozdrowienia Ci posyłam,pa
09 sierpnia 2013 21:09
Dziekuje, ja tez z siebie jestem zadowolona !