Dla tych co maja doła

02 października 2013 18:00 / 1 osobie podoba się ten post
...nie chcę wkładać kija w mrowisko, ale...
02 października 2013 18:00 / 1 osobie podoba się ten post
Dziewczyny kochane, te nasze rady zaczynaja tracic ocenami ICH zycia - mysle, ze czas zajac sie czyms innym ... Co nam dusza przyniosla - napisalysmy - reszta w rekach zainteresowanych.
02 października 2013 18:02 / 3 osobom podoba się ten post
  Moje przemyślenia z dystansem: Często rodzice bywają nieobiektywni i jest tak ,że nie dociera do nich że coś może być spowodowane wina dziecka. Mam sąsiadkę której syn jest niereformowalny, ale od dziecka był wychowywany bezstresowo mógł robić co mu się tylko rzewnie podobało. Mamusia zawsze ustępowała i winiła innych a nie swoje ukochane dziecko. Było tak że 70. letnia kobieta powiedziała do chłopca ( miał wtedy chyba 3 lata) : taki ładny chłopczyk a tak brzydko płacze i się do niego nachyliła i dostała w twarz. Mamusia tego młodzieńca stwierdziła: po co się do niego odzywała? Jakby się nie odezwała to by nie dostała! Ałć, i co mam coś tłumaczyć? Zamykam się na takich ludzi nie mnie wychowywać cudzych rodziców! Tak więc punkt widzenia zależy od punktu siedzenia ,a ty Gieronimo nie musisz przyjmować wszystkiego co córka mówi jako prawdę oczywistą. Ale powinieneś w jakikolwiek sposób postarać się pojechać do Polski i wszystko na miejscu wyjaśnić? Z oddali nie dojdziesz prawdy. Co tak naprawdę się dzieje? Ja sama nie wiem czy bym się podjęła wychowania dziewczynki w wieku „cielęcym”? To trudne zadanie. Ja też nie miałam lekko. Z pewnych powodów byłam nadopiekuńcza. Ciągle się bałam, że córce coś złego może się stać. Wredna byłam nawet na dyskoteki nie pozwoliłam chodzić. Twierdziłam że jak będzie dorosła to może sobie chodzić gdzie chce i kiedy chce. Jak jest już dorosła to też musi głosić gdzie się wybiera i kiedy wróci. Teraz ma trochę luzu bo ja często wyjeżdżam :))) Gdybym musiała wyjeżdżać żeby zarobić na życie a dziecko by było niepełnoletnie to sądzę że znalazłabym kogoś kto będzie się córką opiekował za pieniądze. W Polsce opiekunka ( ciotka, kuzynka itp.), jakaś babcia na emeryturze jest tańsza niż w Niemczech. Stać cię na to! Tylko wyjazdy musisz jakoś inaczej zorganizować. Tak się nie da raz na pół roku spotykać! Córka cię potrzebuje! Gdybym ja znalazła się w takiej sytuacji to bym starała się znaleźć jakąś zaufaną opiekunkę do mojego dziecka.  Po co na siłę szukać drugiej połówki, która ma być matką?
02 października 2013 18:15 / 1 osobie podoba się ten post
I chyba u notariusza zatwierdzona opieka
02 października 2013 18:35 / 1 osobie podoba się ten post
Ja nie umiałam wyjechać, właśnie z tego powodu... nikogo zaufanego do opieki...Pomyślałam sobie... jak syn skończy 18 lat, ale skończył 21 i dopiero wyruszyłam ... Bez rozdzielania sie nie obyło... bo taka nadopiekuńcza mamusia w domu to dzieci też dwie lewe rączki,  ale   było minęło...))))
02 października 2013 18:43 / 2 osobom podoba się ten post
nowadanuta

Ja nie umiałam wyjechać, właśnie z tego powodu... nikogo zaufanego do opieki...Pomyślałam sobie... jak syn skończy 18 lat, ale skończył 21 i dopiero wyruszyłam ... Bez rozdzielania sie nie obyło... bo taka nadopiekuńcza mamusia w domu to dzieci też dwie lewe rączki,  ale   było minęło...))))

Masz rację dwie lewe rączki :))) Ja nawet z kapciami za córką latałam, żeby sie nie przeziębiła, a ona i tak do dzisiaj lubi na bosaka latać :))))
02 października 2013 18:50 / 2 osobom podoba się ten post
nowadanuta

Ja nie umiałam wyjechać, właśnie z tego powodu... nikogo zaufanego do opieki...Pomyślałam sobie... jak syn skończy 18 lat, ale skończył 21 i dopiero wyruszyłam ... Bez rozdzielania sie nie obyło... bo taka nadopiekuńcza mamusia w domu to dzieci też dwie lewe rączki,  ale   było minęło...))))

To tak samo jak ja,ja mam jednego i zawsze powtarzam że kiedyś żona,a moja synowa będzie mnie przeklinała,ale co mnie to obchodzi,dzieci są po to aby je rozpieszczać
02 października 2013 18:53 / 2 osobom podoba się ten post
Oj Wy ,Wy mamusie-pępowinki,bluszczyki-dajcie tym Waszym dorosłym dzieciom dorosnąć:)Rozpieszczac -owszem ale w granicach rozsądku:)
02 października 2013 18:53 / 5 osobom podoba się ten post
Żeby tylko tą nadmierną miłością nie unieszczęśliwić dziecka i nie zrobić go niezdolnym do zdrowego związku.
02 października 2013 19:07 / 2 osobom podoba się ten post
GERONIMO jestem pelna podziwu i szacunku do ciebie ze sam wychowujesz corke trzymie kciuki za cibie by sie udalo znam z autopsji jak to ojciec wychowal syna sam i teraz super chlopaczek z niego wyrosl i oddany jest mojej rodzinie i z wzajemnoscia pozdrawiam
02 października 2013 19:10 / 1 osobie podoba się ten post
Mnie niestetety tez sytuacja zmusila wyjechac w najgoszym moim momencie zycia zostawiajac nastolatki w domu,caly czas mysle rozmawiam by bylo dobrze bo bym nie przezyla jakby cos narobily to juz bym chyba sie nie podnioslam bo za duzo tragedii jk naraz
02 października 2013 19:24 / 2 osobom podoba się ten post
Malina

To tak samo jak ja,ja mam jednego i zawsze powtarzam że kiedyś żona,a moja synowa będzie mnie przeklinała,ale co mnie to obchodzi,dzieci są po to aby je rozpieszczać

Mam dwóch braci, starszych, których musiałam opierać, latać po żyletki... oprasować oczywiście... Zeniąc się niewiele potrafili.., a teraz kto wie czy nie lepiej gotują niż ja .. Jeden na pewno bo porusza się po kuchniach wielu krajów.. Drugi za to robi pierogi (bo żona nie umie)... Jak się chce, albo uzna sie, że powinno to można... Na pewno nie mają lewych rąk...)))
02 października 2013 19:29
Geronimo odezwij sie do mnie na meil jesli mozesz i masz ochote pozdrawiam
02 października 2013 19:39
Ty sie nie przejmuj czy dostaniesz kota? Ty sie przejmuj swoją córką,  zeby jej było dobrze!
02 października 2013 20:01 / 4 osobom podoba się ten post
Geronimo , załamujesz mnie ! Niewiele wiesz chyba o ludziach , jeśli apodyktyczności szukasz w określonych grupach zawodowych - takich oczywistych . Jak fizyk lub matematyk  albo inżynier ! . A dlaczego są nieporozumienia w małżeństwach humanistów , lekarzy , rolników czy bezrobotnych ? Czy tam nie bywa tak , ze jedna strona chce o wszystkim decydować ? Ty lepiej na człowieka patrz uwaznie - nie na jego zawód . I w charakterze szukaj przyczyn pewnych zachowań .