Na wyjeździe #3

09 października 2013 15:32 / 1 osobie podoba się ten post
Naszych pechów ciąg dalszy.

Wybrałam się dzisiaj na pauzie autkiem po drobiazgi dla mnie.
Wracam, a tu wyskakuje glina z lizakiem.

Zapłaciłam pierwszy w życiu mandat 25 E, jeżdżę od 30 lat
i nigdy nawet kontroli nie miałam.

W tym cholernym centrum jest ograniczenie do 30 km, to chyba dla rowerów,
ja jechałam może 50.

Sama nie wiem czy się śmiać czy płakać,
chyba jednak sie pośmieję z siebie,
nie ma co sie dołować.

W tym m-cu juz żadnego marcepanka, trzeba odrobić stratę,
a to mi tylko na dobrze dla moich bioderek wyjdzie.
09 października 2013 15:32
MeryKy

Polubić to ja mogę posta hahah, ale nie te ogromne szkaradziejstwa. No tylko zobacze takiego olbrzyma na swej drodze to nogi jak z waty a po plecach mrówki chodzą. I moge sobie wmawiać, że przecież nie gryzą, sa pożyteczne i łapią muchy, komary itp. Wolę komary, wolę muchy :))))))

Aj tam łapią komary! Mnie wczoraj jeden (!!) mało nie zagryzł w nocy. Chyba jedyny tu na wsi. A pająkow i pajączyn codziennie ful. I na kogo sie pytam? I wcale nie sa duże...małe malenkie ale pracowite, że hej.
09 października 2013 15:36
scarlet

Naszych pechów ciąg dalszy.

Wybrałam się dzisiaj na pauzie autkiem po drobiazgi dla mnie.
Wracam, a tu wyskakuje glina z lizakiem.

Zapłaciłam pierwszy w życiu mandat 25 E, jeżdżę od 30 lat
i nigdy nawet kontroli nie miałam.

W tym cholernym centrum jest ograniczenie do 30 km, to chyba dla rowerów,
ja jechałam może 50.

Sama nie wiem czy się śmiać czy płakać,
chyba jednak sie pośmieję z siebie,
nie ma co sie dołować.

W tym m-cu juz żadnego marcepanka, trzeba odrobić stratę,
a to mi tylko na dobrze dla moich bioderek wyjdzie.

Ty już przestań o tych marcepankach, bo takiego smaka robisz, że przez Ciebie wczoraj chlebek i ziemniaczki zeżarłam, oczywiście marcepanowe:)))
09 października 2013 15:37
Asik

Aj tam łapią komary! Mnie wczoraj jeden (!!) mało nie zagryzł w nocy. Chyba jedyny tu na wsi. A pająkow i pajączyn codziennie ful. I na kogo sie pytam? I wcale nie sa duże...małe malenkie ale pracowite, że hej.

My pajączki i pajaki wynosimy na szufeleczce na dwór na wolność.
Moja omcia tak kocha wszysko co żyje poza muchami i komarami,
ze ostatnio nawet zabroniła putzfrau umyć na razie małe okno w pokoju dziennym, 
bo od zewnątrz na szybie pajaczek pracowicie zbudował taką sliczną sieć.
 
Na szczęście podzielam miłość mojej omci.
09 października 2013 15:39 / 1 osobie podoba się ten post
efka66

Ty już przestań o tych marcepankach, bo takiego smaka robisz, że przez Ciebie wczoraj chlebek i ziemniaczki zeżarłam, oczywiście marcepanowe:)))

A kto Ci kazał całe wrąbać?
 
 Trzeba było jednego dwa gryzy i jednego ziemniaczka.    
 
Nie martw sie, ja też tak mam , że musze do końca.
09 października 2013 15:45
scarlet

My pajączki i pajaki wynosimy na szufeleczce na dwór na wolność.
Moja omcia tak kocha wszysko co żyje poza muchami i komarami,
ze ostatnio nawet zabroniła putzfrau umyć na razie małe okno w pokoju dziennym, 
bo od zewnątrz na szybie pajaczek pracowicie zbudował taką sliczną sieć.
 
Na szczęście podzielam miłość mojej omci.

No to sie nie gniewaj ale ja nie lubie...komarów tez ale niestety one mnie kochają. Moze byc 10 osob w pokoju i jeden komar. Zawsze na mnie trafi :(
09 października 2013 15:56
Mówię Wam, jak ja dłuuuugooo jechałam do Polski. Czterogodzinne opóźnienie było. Masakra już myślałam, że nie wyrobię w tym autokarze.
 
Na weselu było super! Później poprawiny i poprawiny poprawin, więc imprezka trwała prawie trzy dni ;) Równie dobrze mogłam iść sama, bo kolega nie sprawdził się zbytnio w roli osoby towarzyszącej, ale na szczęście szybko wyekspediowałam go spać i zaczęła się najlepsza zabawa :D
 
Teraz choruję. Podłapałam od siostry przeziębienie i chodzę, i kicham... Wkurzające choróbsko.
 
Oczekuję nadejścia mandatu. Dostałam wczoraj fleszem po oczach od fotoradaru. No cóź... zawsze musi być ten pierwszy raz.
 
Pogoda w Szczecinie pochmurna, ale za to jest całkiem ciepło.
 
I już niestety dziewiąty. Zostały mi tylko 3 tygodnie urlopu :( :( Ściskam tutaj wszystkich serdecznie! Znowu nie jestem na bieżąco z forum.
09 października 2013 16:06
mala

Wichurra:)))))odbiegne troszke od tematu i rzuce propozycje:))))mamy wstepne plany z Iwunia,spotkania we Wrzesni,moze dolaczysz?:)i moze jeszcze ktosik sie znajdzie chetny?:)................edytowalam,bo ja czlowiek zakrecony troche haha i tak mysle,ze to bylby lepszy pomysl rzucic haslo w temacie Wielkopolska,ale coz,za pozno,paluchy szybsze od umyslu:))))))))

Ja bardzo, bardzo chętnie:) Tylko kiedy? Ja będę od 7 listopada do 17 listopada na miejscu i później od 7 grudnia do początku stycznia. 
09 października 2013 16:19
wichurra

Ja bardzo, bardzo chętnie:) Tylko kiedy? Ja będę od 7 listopada do 17 listopada na miejscu i później od 7 grudnia do początku stycznia. 

O kurcze:(planowo mam byc w domu 12 grudnia,bo jeszcze nie wyjechalam,wlasnie pakuje sie:(,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,tak,pokrecony czlowiek ze mnie,znow musialam edytowac,bo dopiero do mnie dotarlo,ze od 7 grudnia jestes w domu?to by sie zgadzaly terminy:)
09 października 2013 17:07
Tak - od 7 grudnia będę na miejscu - teraz tylko Iwunia musi się zdeklarować co do terminu:)
09 października 2013 17:46
wichurra

Tak - od 7 grudnia będę na miejscu - teraz tylko Iwunia musi się zdeklarować co do terminu:)

Mi tam pasi-ja w domu jestem od 30 listopada,więc mam  do 10 stycznia wolne,jestem za....
09 października 2013 18:22
iwunia

Mi tam pasi-ja w domu jestem od 30 listopada,więc mam  do 10 stycznia wolne,jestem za....

:)fajnie:)czyli wszystkim pasuje:)ja bede na pewno a od jutra po poludniu pewnie znikne z forum ze wzgledu na brak internetu(oby byl jakikolwiek bo fisia dostane:)))))))moze jeszcze ktosik zdeklaruje sie?:)))to Alleluja i byle do grudnia haha:))))))))
09 października 2013 20:04
scarlet

A kto Ci kazał całe wrąbać?
 
 Trzeba było jednego dwa gryzy i jednego ziemniaczka.    
 
Nie martw sie, ja też tak mam , że musze do końca.

Przyznaje sie bez bicia ja tez dzis kupiłm i dzis zjadłam, a co raz sie zyje hehehe;))))))))
09 października 2013 20:35
Andrea: Bo on wie, ze masz miekkie serducho, oby za czesto z tego nie korzystal ...
Ja dzis mialam super niespodzianke - pojechalismy do kantonu Wilhelma Tella i objechalismy cala doline, a nawet wjechalismy na 1850 m w gory (Tina - Glarius !). Gdyby jeszcze widocznosc byla lepsza, niestety, mgla akurat z tej strony pasma opierala sie o szczyty, tym razem z fotek nici, zostalam zmuszona nabyc w kiosku widoczki ...
09 października 2013 20:44 / 1 osobie podoba się ten post
emilia

Andrea: Bo on wie, ze masz miekkie serducho, oby za czesto z tego nie korzystal ...
Ja dzis mialam super niespodzianke - pojechalismy do kantonu Wilhelma Tella i objechalismy cala doline, a nawet wjechalismy na 1850 m w gory (Tina - Glarius !). Gdyby jeszcze widocznosc byla lepsza, niestety, mgla akurat z tej strony pasma opierala sie o szczyty, tym razem z fotek nici, zostalam zmuszona nabyc w kiosku widoczki ...

Byłas może w Altdorf ? Tam jest piękny  pomnik Wilhelma Tella a w Buerglen muzeum .Z Altdorf jest droga na Klausenpass a za przełęczą granica miedzy kantonami Uri i Glarus .
 
To w Alpach Glarneńskich jest Clariden - góra którą do dzis mam przed oczami.