AnnikaA ja mam dzisiaj dzień prania :-). Aż całe jedno pranie muszę zrobić i cieszę się z zajęcia jak dziecko . Później jeszcze rozwiesić, szkoda, że nie prasuje się tutaj, zawsze by to było coś więcej do roboty :-). Śniadanko zjedzone (dzisiaj była kawa troszkę za zimna), babcia czyta gazetę, obiadek dla mnie już zrobiony wczoraj, babci przyniosą obiadek. Później przerwa. Dzisiaj wybiorę się na zakupki, oczywiście tylko dla mnie, babci kupuję tylko dżem, który jeszcze ma i chleb, który też jest jeszcze , no i tak z 3 parówki na tydzień, ale jedna jeszcze jest. Później znów siedzenie, przygotowanie kolacji, babcia idzie się położyć a ja mam ponad godzinę całkowitego spokoju. Później razem oglądamy wiadomości, babcia poskacze po programach, przebrać ją i znów wolne. Wiem, wiem, powinnam się cieszyć, że mam taki spokój i cieszę się :-). Dobrze, że jest to forum i że mam książkę od kiki (super się czyta), no i zostaje nauka niemieckiego, ale wzięłam tylko jedną książkę i rozplanowałam ją na dni, aby się później nie okazało, że nie mam już totalnie nic do roboty :-)