Mycha wcale sie nie dziwie prawdziwy grzybiarz nie zdradza swoich sciezek:))))))))))))))))
A to moje znalezisko ale nie z tego roku. Bo w tym roku to niestety kibluje w Dojczlandzie.
Ponad pól kilo jeden.
Mycha wcale sie nie dziwie prawdziwy grzybiarz nie zdradza swoich sciezek:))))))))))))))))
Ja też mam swoje miejsca i tak robie, żeby nikt nie zauważył gdzie nazbierałam.
A to moje znalezisko ale nie z tego roku. Bo w tym roku to niestety kibluje w Dojczlandzie.
Ponad pól kilo jeden.
Ja też mam swoje miejsca i tak robie, żeby nikt nie zauważył gdzie nazbierałam.
A to moje znalezisko ale nie z tego roku. Bo w tym roku to niestety kibluje w Dojczlandzie.
Ponad pól kilo jeden.
Dzień dobry!
Witaj Scarlet! Co do pogody to cóż... jesień zbliża się wielkimi krokami... zbierzemy się do kupy my Ciepłolubne i wyjedziemy do jakiegoś ciepłego kraju... co Ty na to?
Meryky Ale śliczny ten Twój grzybol! Też mam nadzieję pojechać na grzybki w domciu... tu w Taunusie też są grzyby... nie raz już zbierałam śliczne prawdziwki i kozaczki czerwone... ale w tym roku już nie mam czasu niestety...
Tymczasem wypiłam kawkę i biorę się za robotę... muszę dziś wypucować chałupę...
Miłego dnia życzę!
He,he pradem ja ,pradem to napewno zdradzi dobre miejsca :)
Albo gilgotaniem,ja ujawniam wszystko pedzikiem,ha,ha.Tak jest ,gdy mowie do meza wiem ale nie powiem i On juz wie ,co ma robic.
Tali co z mieszkaniem... nie musisz go zwolnic... caly czas trzymalam kciuki... aby rozmowa z corka bylej podopiecznej... dala dobre wyniki...
Kika rozmawiałam z nią krótko przy śniadaniu i zapytałam wprost, czy jej propozycja nadal jest aktualna, bo może ja ją źle zrozumiałam wieczorem... powiedziała, że oni będą się cieszyć, że będę mieszkać, aby dom nie stał pusty... ale ona sobie nie zdawała sprawy, że ten remont nabierze, aż takich rozmiarów... ja się nie dziwie, ponieważ tu nie było nic od 50 lat remontowane... największy problem stanowi na ten moment ogrzewanie... jest zimno niestety, ale do piątku myślę, że dam radę...
w razie czego na kilka dni mogę się u znajomych, ale też nie chcę im zawracać głowy i nadużywać ich gościnności, bo mi po prostu głupio..
zresztą nie wiem też, czy dam sobie radę z pracą w Pfelgedienst... do grudnia mam nadzieję, że się zdecyduję co dalej ze sobą robić i czy w ogóle myśleć o zamieszkaniu tu w Niemczech na stałe...
co będzie to będzie... w każdym razie się uspokoiłam...
ostatnio jestem trochę emocjonalnie zmęczona i potrzebuję odpoczynku, może dlatego reaguję zbyt impulsywnie...
Meryky piekny! I jaki zdrowiutki !
Dlaczego uwazasz... ze nie dasz rady w Pflegedienscie... jesli probny okres zaliczysz... mozesz ubiegac sie o szkole... by miec po jej skonczeniu komfort wybierania lepszej i lepiej platnej pracy...
Kika a ja mam pytanie czy Pflegedienscie pracują osoby tylko ze średnim i wyższym wykształceniem. Czy również po zawodówkach. Byleby tylko później zaliczyć niemiecką szkołę no i jaka to szkoła: kurs jakiś, studia czy pomaturalna????
Janinko koźlarze czerwone i pomarańczowe na ogół są zdrowe. Rzadko zdarza się, żeby były robaczywe nawet te dorodne.
Bardzo je lubię może być jajecznica z grzybkami albo sosik do ziemniaczków lub kaszy. Mniam ślinka leci. Może jeszcze w październiku dopisze pogoda i będę mogła nazbierać .
Teraz siedze w Dojczlandzie, PDP w szpitalu. Leje jak z cebra a ja za mało ciuchów cieplejszych ze sobą zabrałam, bo może bym tu po okolicy poszukała grzybów, ale jak się przemoczę to co zrobie??