Na wyjeździe #3

18 września 2013 00:26 / 5 osobom podoba się ten post
Zakręcona Mamuela

Mycha wcale sie nie dziwie prawdziwy grzybiarz nie zdradza swoich sciezek:))))))))))))))))

Ja też mam swoje miejsca i tak robie, żeby nikt nie zauważył gdzie nazbierałam.
A to moje znalezisko ale nie z tego roku. Bo w tym roku to niestety kibluje w Dojczlandzie.

Ponad pól kilo jeden.
18 września 2013 06:46
MeryKy

Ja też mam swoje miejsca i tak robie, żeby nikt nie zauważył gdzie nazbierałam.
A to moje znalezisko ale nie z tego roku. Bo w tym roku to niestety kibluje w Dojczlandzie.

Ponad pól kilo jeden.

Meryky piekny! I jaki zdrowiutki !
18 września 2013 07:29
Dzien dobry, jak miło patrzyc w okno kiedy nie pada,:))) mogło by tak zostac juz do konca, :)) ale to tylko zyczenie, deszcze przesowaja sie w strone Pl, grzybki beda rosna, a przedewszystkim kurki a mnie omina,:( no ale jakos musze to przezyc ale sie pociesze a moze jak wruce to jesze beda hehe,miłego dnia bez deszczowego,spokojnego,miluskiego zycze, wyjezdzajacym  szerokosci, a nam wytrwałosci ,cierpliwosci dni minutami nie dla nas beda ,:)))))))))))))))pozdrawiam miłego dnia:))))))))))))))
18 września 2013 07:32
MeryKy

Ja też mam swoje miejsca i tak robie, żeby nikt nie zauważył gdzie nazbierałam.
A to moje znalezisko ale nie z tego roku. Bo w tym roku to niestety kibluje w Dojczlandzie.

Ponad pól kilo jeden.

Piekny!!!! ja mam na kurki piekne miejsca:)))))
18 września 2013 08:32
Witam wszystkich z DE.
Mam nadzieję, ze mnie Wam trochę brakowało hi...hiii

Kto zepsuł tak pogodę jak mnie nie było?
Przyznać się!!!!!

Forumowe czarownice nic nie mogą z tym zrobić?
Gdzie Wasze moce?
18 września 2013 09:42
Dzień dobry!

Witaj Scarlet! Co do pogody to cóż... jesień zbliża się wielkimi krokami... zbierzemy się do kupy my Ciepłolubne i wyjedziemy do jakiegoś ciepłego kraju... co Ty na to?

Meryky Ale śliczny ten Twój grzybol! Też mam nadzieję pojechać na grzybki w domciu... tu w Taunusie też są grzyby... nie raz już zbierałam śliczne prawdziwki i kozaczki czerwone... ale w tym roku już nie mam czasu niestety...

Tymczasem wypiłam kawkę i biorę się za robotę... muszę dziś wypucować chałupę...

Miłego dnia życzę!
18 września 2013 10:02
Tali

Dzień dobry!

Witaj Scarlet! Co do pogody to cóż... jesień zbliża się wielkimi krokami... zbierzemy się do kupy my Ciepłolubne i wyjedziemy do jakiegoś ciepłego kraju... co Ty na to?

Meryky Ale śliczny ten Twój grzybol! Też mam nadzieję pojechać na grzybki w domciu... tu w Taunusie też są grzyby... nie raz już zbierałam śliczne prawdziwki i kozaczki czerwone... ale w tym roku już nie mam czasu niestety...

Tymczasem wypiłam kawkę i biorę się za robotę... muszę dziś wypucować chałupę...

Miłego dnia życzę!

Tali co z mieszkaniem... nie musisz go zwolnic... caly czas trzymalam kciuki... aby rozmowa z corka bylej podopiecznej... dala dobre wyniki...
18 września 2013 10:09
BEA

He,he pradem ja ,pradem to napewno zdradzi dobre miejsca :)
Albo gilgotaniem,ja ujawniam wszystko pedzikiem,ha,ha.Tak jest ,gdy mowie do meza wiem ale nie powiem i On juz wie ,co ma robic.

BEA przystaję do Ciebie. Od dzisiaj hasło "prądem na Mleczko". Gilgotanie potem, najpierw trzebą ja unieruchomić. 
 
18 września 2013 10:12
Dzień dobry w połowie tygodnia u mnie mokro i zimno brzydki koniec lata :(( Może jesień będzie złota i piękna czego Wam i sobie życze ,oczywiście udanych zbiorów w lesie moze Mleczko jeszcze cos dla nas zostawi:))))
18 września 2013 10:12
kika1

Tali co z mieszkaniem... nie musisz go zwolnic... caly czas trzymalam kciuki... aby rozmowa z corka bylej podopiecznej... dala dobre wyniki...

Kika rozmawiałam z nią krótko przy śniadaniu i zapytałam wprost, czy jej propozycja nadal jest aktualna, bo może ja ją źle zrozumiałam wieczorem... powiedziała, że oni będą się cieszyć, że będę mieszkać, aby dom nie stał pusty... ale ona sobie nie zdawała sprawy, że ten remont nabierze, aż takich rozmiarów... ja się nie dziwie, ponieważ tu nie było nic od 50 lat remontowane...  największy problem stanowi na ten moment ogrzewanie... jest zimno niestety, ale do piątku myślę, że dam radę...  
w razie czego na kilka dni mogę się u znajomych, ale też nie chcę im zawracać głowy i nadużywać ich gościnności, bo mi po prostu głupio..
 
zresztą nie wiem też, czy dam sobie radę z pracą w Pfelgedienst... do grudnia mam nadzieję, że się zdecyduję co dalej ze sobą robić i czy w ogóle myśleć o zamieszkaniu tu  w Niemczech na stałe...
 
co będzie to będzie... w każdym razie się uspokoiłam...
ostatnio jestem trochę emocjonalnie zmęczona i potrzebuję odpoczynku, może dlatego reaguję zbyt impulsywnie... 
 
18 września 2013 10:29
Tali

Kika rozmawiałam z nią krótko przy śniadaniu i zapytałam wprost, czy jej propozycja nadal jest aktualna, bo może ja ją źle zrozumiałam wieczorem... powiedziała, że oni będą się cieszyć, że będę mieszkać, aby dom nie stał pusty... ale ona sobie nie zdawała sprawy, że ten remont nabierze, aż takich rozmiarów... ja się nie dziwie, ponieważ tu nie było nic od 50 lat remontowane...  największy problem stanowi na ten moment ogrzewanie... jest zimno niestety, ale do piątku myślę, że dam radę...  
w razie czego na kilka dni mogę się u znajomych, ale też nie chcę im zawracać głowy i nadużywać ich gościnności, bo mi po prostu głupio..
 
zresztą nie wiem też, czy dam sobie radę z pracą w Pfelgedienst... do grudnia mam nadzieję, że się zdecyduję co dalej ze sobą robić i czy w ogóle myśleć o zamieszkaniu tu  w Niemczech na stałe...
 
co będzie to będzie... w każdym razie się uspokoiłam...
ostatnio jestem trochę emocjonalnie zmęczona i potrzebuję odpoczynku, może dlatego reaguję zbyt impulsywnie... 
 

Dlaczego uwazasz... ze nie dasz rady w Pflegedienscie...  jesli probny okres zaliczysz... mozesz ubiegac sie o szkole... by miec po jej skonczeniu komfort wybierania lepszej i lepiej platnej pracy...
18 września 2013 10:37
JaninaWasiak

Meryky piekny! I jaki zdrowiutki !

 
Janinko koźlarze czerwone i pomarańczowe na ogół są zdrowe. Rzadko zdarza się, żeby były robaczywe nawet te dorodne.
Bardzo je lubię może być jajecznica z grzybkami albo sosik do ziemniaczków lub kaszy. Mniam ślinka leci. Może jeszcze w październiku dopisze pogoda i będę mogła nazbierać .
Teraz siedze w Dojczlandzie, PDP w szpitalu. Leje jak z cebra a ja za mało ciuchów cieplejszych ze sobą zabrałam, bo może bym tu po okolicy poszukała grzybów, ale jak się przemoczę to co zrobie??
18 września 2013 10:42
kika1

Dlaczego uwazasz... ze nie dasz rady w Pflegedienscie...  jesli probny okres zaliczysz... mozesz ubiegac sie o szkole... by miec po jej skonczeniu komfort wybierania lepszej i lepiej platnej pracy...

Kika a ja mam pytanie czy Pflegedienscie pracują osoby tylko ze średnim i wyższym wykształceniem. Czy również po zawodówkach. Byleby tylko później zaliczyć niemiecką szkołę no i jaka to szkoła: kurs jakiś, studia czy pomaturalna????
18 września 2013 11:29
MeryKy

Kika a ja mam pytanie czy Pflegedienscie pracują osoby tylko ze średnim i wyższym wykształceniem. Czy również po zawodówkach. Byleby tylko później zaliczyć niemiecką szkołę no i jaka to szkoła: kurs jakiś, studia czy pomaturalna????

 ...by mozna bylo sie dalej ksztalcic w Therapie-, Pflege-, Betreuung-, Socialassistenz itd... wyksztalcenie z Polski musi byc adekwatne do Realschule w Niemczech...
18 września 2013 11:31 / 1 osobie podoba się ten post
MeryKy

 
Janinko koźlarze czerwone i pomarańczowe na ogół są zdrowe. Rzadko zdarza się, żeby były robaczywe nawet te dorodne.
Bardzo je lubię może być jajecznica z grzybkami albo sosik do ziemniaczków lub kaszy. Mniam ślinka leci. Może jeszcze w październiku dopisze pogoda i będę mogła nazbierać .
Teraz siedze w Dojczlandzie, PDP w szpitalu. Leje jak z cebra a ja za mało ciuchów cieplejszych ze sobą zabrałam, bo może bym tu po okolicy poszukała grzybów, ale jak się przemoczę to co zrobie??

Oj żeby w tym pazdzierniku pogoda Ci jeszcze dopisala , albo zeby teaz przestalo padac . Az milo sie oglada takie dorodne okazy. Jak bede w Polsce za kilka tygodni to sie moze udam na grzybobranie.