Na wyjeździe #3

24 września 2013 09:48
magmab

MeryKy, malutka trzymasz sie??? ściskam cieplutkoooooo i przesyłam pozytywne wibracjeeeeeeeeeeeeeeee

Magmab i mamuelko trzymam sie. Wstałam dzisiaj taka wypoczęta i pozytywnie nastawiona :)))). Od wczoraj pacjent dostaje morfine, więc sobie prawie spokojnie śpi. Przedtem całkowicie zdawał sobie sprawe z tego co sie wokoł niego dzieje i cierpiał i nie było mi z tym dobrze. Jestem już spokojniejsza. Może te pozytywne wibracje już do mnie przeszły??? :))))))))
Dzisiaj słoneczko ładnie świeci. Jak przyjadą bliscy po południu to postaram się przewietrzyć. Trochę świeżego oddechu złapać musze. Mam nadzieje, że pogoda sie utrzyma do wieczora?
24 września 2013 10:28
Witam wszystkich.Od kilku dni jestem w Polsce i dostałam katar,zapalenie zatok itd :( Pocieszam sie tym że nie mam gorączki.Pewnie zmiana klimatu zrobiła swoje.
Życzę miłego dnia i dużo zdrówka.
24 września 2013 10:35
Witam wszystkich z rana,narazie słonecznie ,zaraz obiadzik dzisiaj u mnie zupa marchewkowa krem,sos pieczarkowy z makaronem,sałata lodowa z rzodkiewką.
24 września 2013 10:57
Andrejka a zamierzasz tam jeszcze wracać ? 
 
ps. Kuruj się!
24 września 2013 11:21 / 1 osobie podoba się ten post
...nie wtracalabym sie andrejko...  Twoje rady w dniu wyjazdu zlecewazyla... owszem gdy zadzwoni wspieraj ja... ale w zadnym wypadku nie dzwon do siostr...  jajko chcialo byc madrzejsze od kury i takie teraz sa tego efekty.... Niech uczy sie na wlasnych bledach...
Czy jest to nowicjuszka w zawodzie???
24 września 2013 12:27 / 2 osobom podoba się ten post
MeryKy

Magmab i mamuelko trzymam sie. Wstałam dzisiaj taka wypoczęta i pozytywnie nastawiona :)))). Od wczoraj pacjent dostaje morfine, więc sobie prawie spokojnie śpi. Przedtem całkowicie zdawał sobie sprawe z tego co sie wokoł niego dzieje i cierpiał i nie było mi z tym dobrze. Jestem już spokojniejsza. Może te pozytywne wibracje już do mnie przeszły??? :))))))))
Dzisiaj słoneczko ładnie świeci. Jak przyjadą bliscy po południu to postaram się przewietrzyć. Trochę świeżego oddechu złapać musze. Mam nadzieje, że pogoda sie utrzyma do wieczora?

MeryKy zasłużyłaś na troche dobrej pogody... więc ja myśle że spacerek popołudniowy się uda ;)))
24 września 2013 12:49 / 1 osobie podoba się ten post
MeryKy cieszę się, że u Ciebie już lepiej. Życzę udanego spaceru i trzymaj się dalej tak dzielnie :)
24 września 2013 13:39
Grzybow w PL to pewnie dla nastepnego pokolenia w tym roku starczy ... Moja ulubiona rozrywka, tu, niestety, poza zasiegiem. Las jest blisko, ale pogoda letnia, a nie grzybowa. Caly czas mam lato, dobrze powyzej 22 stopni, tylko noce juz chlodne.
Andrea: a Ty powinnas teraz obslugi sie domagac, w koncu jestes na urlopie ! Zdrowka !
24 września 2013 13:41 / 1 osobie podoba się ten post
Zdrówka:)
24 września 2013 14:52 / 3 osobom podoba się ten post
Przekazuje Wam uściski od Romany. Widziałyśmy się w niedzielę ale ostatnio nie wyrabiam się z czasem.
Wczoraj znowu Stuttgart. Byliśmy u lekarza, specjalisty od parkinsona i zeszło nam oj zeszło. Dzisiaj od rana sporo ruchu w domciu i nie mam kiedy na forum na dłużej zostać.
Pogoda dzisiaj jest cudna, muszę z kijkami wyjść, muszę !! W te winnice słodziutkie ;-)))
24 września 2013 16:02
Nareszcie jakis uczciwie napisany art. Nareszcie jakies pozytywne slowo i wprost powiedziano, ze to przepisy sa zle !
24 września 2013 16:04
Też mi się podoba,prawdziwa prawda
24 września 2013 17:01 / 3 osobom podoba się ten post
Sówka

Witam opiekunowo po niemieckiej stronie, przede mna 56 dlugich dni wiec zaczynamy.

8 tygodni,optymalny okres,zeby nie zwariować z tesknoty,braku kontaktu z językiem polskim itp.Ja wyjeżdżam 28 września,zjade przed świetami.Ubiegłoroczne święta Bozego Narodzenia spedziłam w Niemczech.Obiecałam sobie,że już nigdy wiecej.Nie zawsze dotrzymuje słowa,bo ja jadę ,żeby zarobić najlepiej jakąś okraglutka sumke,to sobie przedłużam i przedłuzam,ale to nie jest najlepsze,bo na rok jestem tylko 4 miesiące w domu.Kaska jest super,ale znowu mąż zakompleksiony,że mam dochody wieksze niż on i wydzielam pieniądze.Dzieci potrzebujace bardzo,też trzeba o nich mysleć.Ostatnio wyjechałam na 8 tygodni,a zostałam 15.Miejsce nie najgorsze,mimo że nie ma codziennie wolnego,ale z babcią spaceruję.Pieniadze mam na wszystko,złego słowa nie usłyszałam,chyba,że zrobi się konflikt o WC.Podopieczna nie chce  odwiedzać za często,a najlepiej w ogóle,wszystko do pieluchy ,a pieluchy nie zmieniać.Ale to taki drobiazg.,najważniejsze to czystość i porządek,jak sama Frau mówi.Tak moja "kochana Frau" nie cierpi kąpieli,mycia włosów i czestego odwiedzania  ubikacji.Pozdrawiam,życze wtrwałości.Ja przeliczam jeszcze na godziny,jak zostaje mi do końca 1008 godzin,to już niedługo koniec.Oczywiście skreslam każdy dzień w kalendarzu.W kalendarzu ,w którym czas jest podzielony na dni,tygodnie i dekady-10 dni.Mam zachowane zapiski z wszystkich pobytów w Niemczech..A jeszcze 50 dni przed końcem kupuje dwa opakowania herbatki ,najlepiej zielonej,taką jaką lubie,upycham do jednego opakowania i codziennie wypijam jedną.Jaka ulga,jak już wszystkie  herbatki mieszczą sie lużno w opakowaniu.No i oczywiscie przeliczam codziennie.Ostatnio odliczałam 4 opakowania herbatki......strasznie długo.Pozdrawiam wszystkie opiekunki i życzę wytrwałości i dużo usmiechów,no i szczęśliwych powrotów do kraju.
24 września 2013 17:27
Moja babuszka dostała dzis pisemko z Kasy Chorych -a w nim list z prośba o wypełnienie oswiadczenia woli w sprawie podarowania organów do przeszczepu po śmierci.Njapierw sie oburzyła ale przeczytała jeszcze raz i zaczęła sie smiac-na co komu takie stare flaki?!I jeszcze jest tam cos o tym,ze zeby potwierdzić to trzeba gdzies do Berlina dzwonić!!!Ostatecznie kazała do śmieci wywalić....Wypytała mnie też jak te kwestie w PL wyglądają i byłą zdziwiona ,że ja mam coś takiego podpisane i przy sobie.A Wy?Jaki jest Wasz stosunek do dawstwa organów?