Na wyjeździe #3

05 października 2013 15:03
A ja do srody pracuje w czwartek jade do domku,dam rade
05 października 2013 15:05
Haneczka47

Ty myszka sie usmialas a ja sie poryczlam mam pdpa co do konca mnie nie akceptuje ma poprostu mnie tylko na przetrzymanie bo za tydzien wroci Gosia a ja pojade a bede w sumie 32 dni na zastepstwie ,gotujac obiad siedzi na srodku kuchni i tylko do,,,la
pytam grzecznie czy spetzle lubi aldennte czy weich a ona na mnie z buzia ze jak beda twarde to mi rozbije na glowie,wyzywala mnie od jakich tylko,a ja ze nie umiem sie obronic mowie tylko jak sie uspokoisz to wroce i tez tak bylo.obiad zjadlysmy w milczeniu

wspolczuje Ci naprawde ale musisz nauczyc sie bronic w takich sytuacjach nie mozna pozwolic sobie na takie traktowanie i wyzywanie nawet jesli jestes tylko na zastepstwie. 
 
 
ale powiem Wam ze tu moja obecna pdp tez probowala jak daleko moze sobie pozwolic (zostalam wczesniej o ym poinformowana ze z kazda zmiana tak bylo),ja nie zamierzam psuc miejsca dziewczynie ktora pewne sprawy poustawiala pod siebie i robie jak ona co sie nieraz nie podoba ale no coz tak ma byc i tyle
05 października 2013 15:50
magdalena_k

wspolczuje Ci naprawde ale musisz nauczyc sie bronic w takich sytuacjach nie mozna pozwolic sobie na takie traktowanie i wyzywanie nawet jesli jestes tylko na zastepstwie. 
 
 
ale powiem Wam ze tu moja obecna pdp tez probowala jak daleko moze sobie pozwolic (zostalam wczesniej o ym poinformowana ze z kazda zmiana tak bylo),ja nie zamierzam psuc miejsca dziewczynie ktora pewne sprawy poustawiala pod siebie i robie jak ona co sie nieraz nie podoba ale no coz tak ma byc i tyle

W sumie dobrze robisz, skoro jesteś tam tylko na zastępstwie, to nie ma co psuc stałej opiekunce. Niech ma tak, jak sobie ułożyła. Ja jestem tutaj pierwszą oiekunką. PDP jest bardzo fajny, wesoły. Często się z siebie nabijamy ale nie złosliwie. Uśmiejemy się czasem po pachy. Nie mam co narzekać. Robię w kuchni co chcę. Jedyny mankamen to dziadzio nie lubi jak wychodzę. Ale oczywiście wychodzę, bo czas wolny mi się należy jak "psu buda". No chyba, że PDP źle sie czuje lub ma gorszy dzień. Dzisiaj tak jest ale dzisiaj leje od rana i przyjezdża jedna z córek. Gdzie ja w taka pogode wyjdę, ciapie i ciapie. 
 
 
05 października 2013 15:55
mamusia2

U mnie w Badeni nic nie wyło,chyba że dziadek jak zupkę zobaczył,hi,hi,koniec tematu o mojej zmienniczce,bo niedawno na skypie to mi taki tekst puściła że ja już wiem że ona ma coś z głową,straszy mnie nawet że mojemu mężowi,powiem co tu wyprawiam,akurat z nim gadałam na skypie,no to czeka na nią,może wreszcie się dowiem co ja tu takiego wyprawiam,hi,hi.Jak przyjdzie

No,Ci powiem,że prawdziwą wariatkę trafiłaś!!!!Skąd sie kuźwa biora takie egzemplarze?????Niewinne pytanko-jest ona na forum?He he.Weż ją wywal ze skypa bedziesz miała spokój:)
05 października 2013 15:55
powiem szczerze ze sama przez 2 lata mialam ,,swoje,, miejsce i nigdy nie lubilam zmian bo czesto mimo wytycznych z mojej strony Panie robily calkiem co innego i pozniej czesto nie latwo bylo wrocic i przyzwyczaic PDP do poprzednich ustawien,dlatego wiem co to znaczy znalesc po powrocie ,,zepsute,, miejsce pracy....
05 października 2013 16:32
Ja dzisiaj powiedziałam, że jestem obrażona, żeby się do mnie nie odzywali, że w Polsce tak ludzie nie robią, że jak się wino pije to póżniej się płacze i nawet coś jeszcze, ale tak jakby do siebie, ale żeby ON (mąż mojej "małej dziewczynki") słyszał.... i cisza jak makiem zasiał... Doszłam do wniosku, że mój niemiecki nie jest najgorszy... bo co chciałam to powiedziałam... I nie bluzgałam... same prawie kulturalne słowa... ))))
05 października 2013 16:35
czarna11

Witam:) pytanko mam... czy wracacie do domów samolotem czasami? organizuje to firma czy na własną reke szukacie lotów?
teraz szukałam połączen ale jakies cuda mi sie w internecie wyswietlają , ze samolotem podróz jest nie krótsza ni autobusem...

Wiesz, zalezy z jakiego miasta chcesz leciec i do jakiego. Tez patrzylam na loty, ale poniewaz mam lotnisko albo w Gdansku, albo w Warszawie - to lacznie z przesiadkami czasowo nie wykrylam wiekszej korzysci, cenowo - rowniez. No i dojazd mojego slubnego autem ponad 200 km, szkoda.
05 października 2013 16:48
I jeszcze powieszę kota, bo mi łazi po klawiaturze..., a w ogóle łazi za mną jak pies... no czego on się tak mnie czepił....?..))))
05 października 2013 16:49
Haneczka47

A ja do srody pracuje w czwartek jade do domku,dam rade

To razem zjezdżamy Haneczka:)Wytrzymasz!!Nie rycz,nie dawaj im tej satysfakcji!!!!!!A jak juz musisz to rycz ale nie na widoku!
05 października 2013 16:51
nowadanuta

I jeszcze powieszę kota, bo mi łazi po klawiaturze..., a w ogóle łazi za mną jak pies... no czego on się tak mnie czepił....?..))))

Lubi Cię?????????
05 października 2013 16:56
nowadanuta

I jeszcze powieszę kota, bo mi łazi po klawiaturze..., a w ogóle łazi za mną jak pies... no czego on się tak mnie czepił....?..))))

oj co ja bym dała żeby mi po klawiaturze jakaś kicia śmigała ale Ziut nielubi zwierząt więc ja nawet pokryjomu dokarmiam kotki sąsiadów i ptaszki ;)))).............
05 października 2013 16:57
kasia63

Lubi Cię?????????

Wcale go nie zachęcałam..., a nawet go nie głasknęłam tak na wszelki wypadek..., a już 3 razy mało gleby nie zaliczyłm bo mam go ciągle pod nogami... i się ciągle o mnie trze.... ))))
05 października 2013 16:58 / 1 osobie podoba się ten post
nowadanuta

Wcale go nie zachęcałam..., a nawet go nie głasknęłam tak na wszelki wypadek..., a już 3 razy mało gleby nie zaliczyłm bo mam go ciągle pod nogami... i się ciągle o mnie trze.... ))))

ewidentnie masz wielbiciela ;))))
05 października 2013 16:59 / 1 osobie podoba się ten post
magmab

oj co ja bym dała żeby mi po klawiaturze jakaś kicia śmigała ale Ziut nielubi zwierząt więc ja nawet pokryjomu dokarmiam kotki sąsiadów i ptaszki ;)))).............

Moja PDP lubi, ale co z tego jak on łazi za mna...  ))))
05 października 2013 17:01
emilia

Wiesz, zalezy z jakiego miasta chcesz leciec i do jakiego. Tez patrzylam na loty, ale poniewaz mam lotnisko albo w Gdansku, albo w Warszawie - to lacznie z przesiadkami czasowo nie wykrylam wiekszej korzysci, cenowo - rowniez. No i dojazd mojego slubnego autem ponad 200 km, szkoda.

a no właśnie to jakies chore jest ja mam lotnisko w Wawie nie daleko mieszkam 20 km od wawy i sobie pomyslałam ze samolotem to szybciutko bede w domu bez bujania sie autobusem 18 godzin.... no to postanowiłam poszukac połaczenia..... myslałam ze ja jakas nienormalna jestem czytam a tam czas dotarcia do celu 17 godzin i bilet 589 zł. z jedną przesiadką..... najlepsze jest to ze w kolejnej firmie 960 zł z dwiema przesiadkami i 23 godziny dotarcia do celu....... po co oni Kuuu      źwa te samoloty wymyslili? dodam ze jestem w Koln wiec to są dwa wielkie miasta gdzie powinny być loty i tańsze i krótrze bez przesiadek w koncu w Koloni są 3 czy 4 lotniska.....