Na wyjeździe #3

08 października 2013 15:01
a ja do tych peszków i fatalnych przypadkow dorzuce mikrofalówke która się rozkraczyła na amen jak podgrzewalam kompres w niedziele ;(( to dopiero ból. Pewnie się dzisiaj koło 16 nasłucham haha
08 października 2013 15:27
Jak sie już spowiadamy,to złamałam uchwyt odkurzacza ręcznego, który miał tylko 1,5 roku, jest w serwisie, obeszło się bez gadania:)
08 października 2013 15:45
Ja zbiłam szklankę, ale w tym domu były przechowywane jeszcze dziurawe chochle po mamusi i to do tego w kuchni, za to produkty sypkie (mąka, cukier) i mleko w kartonach, a także produkty w słoikach lądowały w pokoju gościnnym ...bo w kuchni na nie miejsca już nie było... Szybko się przyznałam, bo nie wiedziałam jaką ma "moralną" wartość to szklanka... Tu gdzie jestem mogłabym wiele popsuć i uszłoby mi to na sucho... bo oni już nic nie robią tylko dewastują to co kiedyś tak pieczołowicie budowali ...Alzhemer jest pod tym względem straszny...))))
08 października 2013 16:05 / 1 osobie podoba się ten post
A ja (odpukać w niemalowane) nic nie nabroiłam. Nic nie rozbiłam, nic nie zafarbowałam i jakoś nic mi do głowy nie przychodzi. Chociaż pamiętam jak strasznie się bałam za pierwszym razem, to była taka arystokratyczna rodzina i tam przy jedzeniu obowiązywał delikatny, porcelanowy serwis. Jak z jajkiem się z nim obchodziłam. Tutaj, gdzie teraz jestem wszystko jest strasznie stare i nawet z koleżanką pisałyśmy, że każda firma obowiązkowo powinna ubezpieczać od takich wypadków. Odkurzacz jest taki, że nawet moi rodzice i dziadkowie takiego nie pamiętają, pralka staruszka, aż boję się, gdy mam prać. Każda rzecz z innej parafii. Zawsze mi się "obrywa", za to, że źle skompletowałam sztućce do jedzenia, ale tam nie ma kompletu. Łyżka sobie, widelec sobie, tutaj się wielkością dobiera, aby do buzi pasowały.
Babcia ustawia i patrzy, czy za bardzo łyżka od widelca wzrostem się nie różni
08 października 2013 16:14
Niemcy to potrafią tak oszczędzać, ze przeszywają kołnierzyki od koszul na tyłem do przodu jak im się od strony szyi powycierają i mówią, że my Polacy to nic nie mamy bo nie szanujemy...))))
08 października 2013 16:24 / 5 osobom podoba się ten post
Jak wszyscy cos psują to ja też.pare dni temu nie chciało mi się isc po drabinke aby zapiąć firanke w łazience więc weszłam na lift który stoi w wannie i złamałam tą deseczkę co zjeżdża po wannie na dół.Oczywiście nie powiedziałam że na to weszłam.Dziś gościu przyjechał i po sprawie
08 października 2013 18:30
Co tam, babci czy dziadkowi też się może zdarzyć że połamie.
08 października 2013 18:32 / 5 osobom podoba się ten post
No,dobra,to ja dodam,ze wypralam aparat sluchowy Herr Hansa,ale dziala,ufff.
08 października 2013 18:40
Mycha

Roletę to ja załatwiłam ale na szczęście naprawiona już.

Ja też kiedyś załatwiłam roletę. Tak szybko leciała na dół skubana, że pękła ta linka prowadnica. Na szczęście naprawili bardzo szybko i nawet nikt sie nie gniewał.
08 października 2013 22:18 / 3 osobom podoba się ten post
Urywek z ogłoszenia portalowego:
"Podopieczna zamieszkuje w domu, na obrzeżach miasta. Dla opiekuna/opiekunki jest do dyspozycji jedno piętro (pokój, łazienka z aneksem kuchennym, balkon)".

Widziałyście kiedyś łazienkę z aneksem kuchennym?:)
08 października 2013 22:41 / 3 osobom podoba się ten post
inny kawałek z ogł-"opiekunka ma zagwarantowane zakwaterowanie i wyżywienie"...chyba niektórzy oczekuja,że bedziemy sypiac w namiocie przed domem i zywic sie chińskimi zupkami:):):)
08 października 2013 22:46 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

inny kawałek z ogł-"opiekunka ma zagwarantowane zakwaterowanie i wyżywienie"...chyba niektórzy oczekuja,że bedziemy sypiac w namiocie przed domem i zywic sie chińskimi zupkami:):):)

Zawsze to jedno zdanie więcej w tej części ogłoszenia , która opisuje co przysługuje opiekunce - a często niewiele tego jest . Więc się pisze trywialne rzeczy .
08 października 2013 23:36
Ni pamietam juz co ale tez mi sie cos ale pomoglyscie mi ach garnek przypaliłam i myslałam ze juz go nie domyje ale sie udało ufffffffffffffff Dobranoc wszystkim spokojnej nocy karaluchy pod poduchy hehe:))))))))))))))))))))))
09 października 2013 07:13
Ojej Mamb gdzie ty jestes zaspałas czy jak? dzien doberk wszystkim spokojnego dnia wszystkim,  zycze echhhhhhhhh u mnie zapierdul ze nie ma czasu poczytac a juz nie mowie o pisani ale i tak jest dobrze !!! Usmiechac sie jutro jeszcze lepszy bedzie dzien!!! A wczoraj moja pani wybierała sie do sklepu bo miała im zwrucic uwage ze jak zapomniała karte wziasc to mogi do niej zadzwonic, tak szła ze było za pozno,to wtedy mowi ze ja mogłam pojsc, mowie jej ze na ta liste to w moim portwelu to mało pieniedzy, a ona na to to trzeba powiedziec dawaj pieniadze a jak nie to strzelam hehehehe no tak mnie rozbawiła no to teraz lece pozniej nie bedzie znowu czasu ,miłego dnia zycze wszystkim:)))))))))))))))))))))))
09 października 2013 08:42
Witam cale opiekunkowo zycze wszystkim stressfreien Tag ))) ja to nawet poskarzyc sie nie mam na co,problemow tu zadnych,pdp mowi,ze mam sobie robic co chce aby bylo dobrze ugotowane hahahaha i tak plyna dni...... w koncu trafila mi sie stella bez nawiedzonych kobiet i bunczucznych panow heheheh ♥♥♥