Na wyjeździe #3

09 października 2013 08:54
Zakręcona Mamuela

Ojej Mamb gdzie ty jestes zaspałas czy jak? dzien doberk wszystkim spokojnego dnia wszystkim,  zycze echhhhhhhhh u mnie zapierdul ze nie ma czasu poczytac a juz nie mowie o pisani ale i tak jest dobrze !!! Usmiechac sie jutro jeszcze lepszy bedzie dzien!!! A wczoraj moja pani wybierała sie do sklepu bo miała im zwrucic uwage ze jak zapomniała karte wziasc to mogi do niej zadzwonic, tak szła ze było za pozno,to wtedy mowi ze ja mogłam pojsc, mowie jej ze na ta liste to w moim portwelu to mało pieniedzy, a ona na to to trzeba powiedziec dawaj pieniadze a jak nie to strzelam hehehehe no tak mnie rozbawiła no to teraz lece pozniej nie bedzie znowu czasu ,miłego dnia zycze wszystkim:)))))))))))))))))))))))

Jestem, jestem Promyczku ;))) tylko straciłam jakąś wewnętrzną motywacje aby iść do przodu i nawet necik mnie nie bawi ale zaglądam na forum i nawet czasem coś naskrobie....   buziole dla Ciebie i dla całej reszty opiekunkowa też!!!!
09 października 2013 10:00 / 1 osobie podoba się ten post
Witam wszystkich - tych w domu i tych ,,na wyjeździe ''.Ja jestem w domu od zaledwie 12 dni a mam wrażenie , jakbym była ze 2 miesiące . Jakoś tak ,,z marszu '' weszłam we wszystkie domowe sprawy .Korzystam z okazji , że u nas mnóstwo grzybów nadal rośnie . Wczoraj znowu bylismy z mężem na grzybach . Efekt - kilkadziesiąt prawdziwków , trochę maślaków i ok 15 kg rydzów . Wczoraj do wieczora czyściłam rydze - juz mi się nawet w nocy śniły , dziś je marynuję i suszę prawdziwki .Na razie siedzę w domu , muszę trochę spraw załatwić . Zobaczymy co dalej - mój powrót do Szwajcarii coraz bardziej prawdopodobny !
09 października 2013 10:21
Ciekawe za ile ta oferta do małżenstwa , która ukazała się poniżej. Za 1150-1200EURO?
09 października 2013 10:36
mozah aM

Witam wszystkich - tych w domu i tych ,,na wyjeździe ''.Ja jestem w domu od zaledwie 12 dni a mam wrażenie , jakbym była ze 2 miesiące . Jakoś tak ,,z marszu '' weszłam we wszystkie domowe sprawy .Korzystam z okazji , że u nas mnóstwo grzybów nadal rośnie . Wczoraj znowu bylismy z mężem na grzybach . Efekt - kilkadziesiąt prawdziwków , trochę maślaków i ok 15 kg rydzów . Wczoraj do wieczora czyściłam rydze - juz mi się nawet w nocy śniły , dziś je marynuję i suszę prawdziwki .Na razie siedzę w domu , muszę trochę spraw załatwić . Zobaczymy co dalej - mój powrót do Szwajcarii coraz bardziej prawdopodobny !

Ja po przyjeździe do domku wybieram się na weekend na Kaszuby i też własnie mamy zamiar łazić po lesie za grzybkami . Gdzieś Ty tyle grzybków w tej Małopolsce znalazła, ja tam większośc życia spędziłam i jakieś pojedyncze mi się trafiały . Teraz mamy taki malutki domeczek na Kaszubach w środku lasu nad jeziorem i każdego roku tam jesteśmy. W tym roku już też byliśmy, ale nie było grzybów, kilka tylko się przyplątało, ale za to pełno kleszczy i tylko do mnie bestie lgnęły. Męża żadna nie chciała, a ja za jednym razem 6 z siebie ściągnęłam
09 października 2013 11:18
Dzień doberek :) Od jutra będę na wyjeździe. Jadę dziś o 18 do Frankfurtu nad Menem. Po przygodzie z Panią Jędzą mam pieronowy stres. Pozdrawiam Wszystkich życząc miłej środy :)
09 października 2013 11:33
Powiedzcie czy tez macie taki problem tu ze skórą.Ja notorycznie jak jestem w DE to mam na twarzy mnóstwo jakis syfów i to nie ważne czy to ten czas czy inny. Zawsze już staram się nie myć twarzy często wodą. Kurcze w PL nie mam takiego problemu , a tu jak u nastolatki.Wkurza mnie to, chodzę bez przerwy do lustra i wyciskam.No koszmar
09 października 2013 11:33
Podobno do samego :) Okaże się na miejscu. Mój pierwszy wyjazd był do Muenster i wylądowałam na obżeżach... Kod pocztowy we Frakkfurcie to 60388.
09 października 2013 11:33
Powiedzcie czy tez macie taki problem tu ze skórą.Ja notorycznie jak jestem w DE to mam na twarzy mnóstwo jakis syfów i to nie ważne czy to ten czas czy inny. Zawsze już staram się nie myć twarzy często wodą. Kurcze w PL nie mam takiego problemu , a tu jak u nastolatki.Wkurza mnie to, chodzę bez przerwy do lustra i wyciskam.No koszmar
09 października 2013 11:37
aniananowo

Powiedzcie czy tez macie taki problem tu ze skórą.Ja notorycznie jak jestem w DE to mam na twarzy mnóstwo jakis syfów i to nie ważne czy to ten czas czy inny. Zawsze już staram się nie myć twarzy często wodą. Kurcze w PL nie mam takiego problemu , a tu jak u nastolatki.Wkurza mnie to, chodzę bez przerwy do lustra i wyciskam.No koszmar

Ja tez tak mam po jednym dniu w DE juz sie pojawiaja mam je na calej buzi wygladam jak łaciata w czerwone kropki i zdaza sie ze na dekolcie sa. Walcze z nimi ale przegrywam ;(((( mimo tego że mam nawet ze soba Davercin i tez nie pomaga. Jak wroce do domu to z dnia na dzien jest lepiej bez zadnych specyfikow ale co to jest to niewiem choc tlumacze to sobie stresem
09 października 2013 11:37
aniananowo

Powiedzcie czy tez macie taki problem tu ze skórą.Ja notorycznie jak jestem w DE to mam na twarzy mnóstwo jakis syfów i to nie ważne czy to ten czas czy inny. Zawsze już staram się nie myć twarzy często wodą. Kurcze w PL nie mam takiego problemu , a tu jak u nastolatki.Wkurza mnie to, chodzę bez przerwy do lustra i wyciskam.No koszmar

Ja zauważyłam, że skóra w DE bardziej mi się wysusza.
09 października 2013 11:42 / 1 osobie podoba się ten post
Annika

Ja po przyjeździe do domku wybieram się na weekend na Kaszuby i też własnie mamy zamiar łazić po lesie za grzybkami :-). Gdzieś Ty tyle grzybków w tej Małopolsce znalazła, ja tam większośc życia spędziłam i jakieś pojedyncze mi się trafiały :-). Teraz mamy taki malutki domeczek na Kaszubach w środku lasu nad jeziorem i każdego roku tam jesteśmy. W tym roku już też byliśmy, ale nie było grzybów, kilka tylko się przyplątało, ale za to pełno kleszczy i tylko do mnie bestie lgnęły. Męża żadna nie chciała, a ja za jednym razem 6 z siebie ściągnęłam

Ja zbieram w górach , Beskid Niski , z 5 km od granicy , ale ja amatorka jestem , w porównaniu do miejscowych . Ostatnio znajomy w godzinę znalazł ponad 10 kg prawdziwków - ale oni znają dużo miejsc , ja tylko trochę .
09 października 2013 11:47
judora

Ja zauważyłam, że skóra w DE bardziej mi się wysusza.

O wysuszaniu się skóry to juz nie wspomnę, takiej ilości balsamów do ciała jak tu uzywam to w domu wystarczają mi na 3 mies tu na jeden.Nie wiem czy to stres , czy inna przyczyna tych pryszczy.W PL mialam bardziej stresującą pracę, ale może nie tak wykańczającą w inny sposób.Swoje łózko , wszystko swoje a tu obce. :((
09 października 2013 11:52
aniananowo

O wysuszaniu się skóry to juz nie wspomnę, takiej ilości balsamów do ciała jak tu uzywam to w domu wystarczają mi na 3 mies tu na jeden.Nie wiem czy to stres , czy inna przyczyna tych pryszczy.W PL mialam bardziej stresującą pracę, ale może nie tak wykańczającą w inny sposób.Swoje łózko , wszystko swoje a tu obce. :((

A ja znowu co bym tutaj nie robiła, to zawsze dostaję  łupieżu. Ta woda coś chyba nie jest taka jak powinna być. Nic na szczeście mi nie wyskakuje, ale skórę mam bardzo przesuszoną
09 października 2013 12:41
aniananowo

Powiedzcie czy tez macie taki problem tu ze skórą.Ja notorycznie jak jestem w DE to mam na twarzy mnóstwo jakis syfów i to nie ważne czy to ten czas czy inny. Zawsze już staram się nie myć twarzy często wodą. Kurcze w PL nie mam takiego problemu , a tu jak u nastolatki.Wkurza mnie to, chodzę bez przerwy do lustra i wyciskam.No koszmar

siemka... sama nie jestes pociesze cie ,:) czasami to mi sie nawet nie chce w lusterko spojrzec bo tylko sie wsciekam... w PL mam skóre jak pupa niemowlecia uzywając codziennie kosmetyków do makijażu i tak mi sie nic nie dzieje no fakt ze dobrze dobrane .... a tutaj poprostu patrzec na siebie nie mogę i na plecach tez mam jakies wykwity:(:(:(
09 października 2013 12:53
Dzień Doberek wszystkim. Jakoś tak czas szybko mija,że człowiek nawet nie zauważyłem ile mnie na forum nie było.A tu zmiany,nowe twarze. W ostatnim czasie też poznałem nowybdh ludzi,a że pogoda dopisuje to i spacerując mamy możliwość poznać się bliżej Stella rewelacyjna,dziadziuś bezproblemowy,córki?-ech,żeby tak było na kaźdej stelli. Mnóstwo pozytywnej energii przesyłam znad Bodensee i uśmiechu każdego dnia