Na wyjeździe #3

18 września 2013 14:56
Jesli koordynator jest niemcem to chyba wiadomo w jakim języku mówi,chyba że miałam koordynatorkę polkę która mieszka tu od dziecka więc mówiła do mnie po polsku.
18 września 2013 14:57
Malina

Jesli koordynator jest niemcem to chyba wiadomo w jakim języku mówi,chyba że miałam koordynatorkę polkę która mieszka tu od dziecka więc mówiła do mnie po polsku.

Mój pan Michael jest Niemcem i pilnie uczy się języka ploskiego:))::)):
18 września 2013 15:00
Nie każdy Niemiec chce sie uczyć polskiego.
18 września 2013 15:01
Malina

Jesli koordynator jest niemcem to chyba wiadomo w jakim języku mówi,chyba że miałam koordynatorkę polkę która mieszka tu od dziecka więc mówiła do mnie po polsku.

Moja też jest Niemką, która pilnie się uczy polskiego, ale że pomaga jej w tym jakaś Ślązaczka, to słyszy się to b.zabawnie. Ma kobieta ucho do tego ślunskiego akcentowania :)))0
18 września 2013 15:02 / 2 osobom podoba się ten post
Malina

To żart

nie to nie żart . wyjechałam pierwszy raz i dopytuję nie pamietam czy firma mi mówiła o komunikacji językowej. troche stres mnie zzerał. po za tym jezeli jestem w czyms zorientowana lub mam doświadczenie to nie zapominam jak,, wół cielęciem był,, i jak mogę i chce to odpowiadam a jak nie to sie powstrzymuje jakiegokolwiek wypowiadania, a juz napewno nikomu nie sugeruje ze jest niedoinformowany lub głupi......
18 września 2013 15:02
No pauza mineła super pogoda nie zawiodła moze tak byc do konca ale bym sie cieszyła, teraz kawka ciastko i znowu spacere i dzione zleci, fajnie:))))))))))))))))
18 września 2013 15:10
czarna11

nie to nie żart . wyjechałam pierwszy raz i dopytuję nie pamietam czy firma mi mówiła o komunikacji językowej. troche stres mnie zzerał. po za tym jezeli jestem w czyms zorientowana lub mam doświadczenie to nie zapominam jak,, wół cielęciem był,, i jak mogę i chce to odpowiadam a jak nie to sie powstrzymuje jakiegokolwiek wypowiadania, a juz napewno nikomu nie sugeruje ze jest niedoinformowany lub głupi......

Sorry ale ja nie miałam niczego złego na myśli,i niczego nie sugeruje to twoje zdanie,nigdy nikomu nie powiedziałam że jest głupi.
18 września 2013 15:37
czarna11

nie to nie żart . wyjechałam pierwszy raz i dopytuję nie pamietam czy firma mi mówiła o komunikacji językowej. troche stres mnie zzerał. po za tym jezeli jestem w czyms zorientowana lub mam doświadczenie to nie zapominam jak,, wół cielęciem był,, i jak mogę i chce to odpowiadam a jak nie to sie powstrzymuje jakiegokolwiek wypowiadania, a juz napewno nikomu nie sugeruje ze jest niedoinformowany lub głupi......

Z koordynatorami to róznie bywa. Są również tacy którzy mówią po polsku, ale z nimi się kontaktujemy tylko wtedy jak jest nowy kontrakt. Przeważnie przywożą opiekunkę do nowego podopiecznego. Póżniej kontaktujemy się z naszym osobistym polskim koordynatorem. Tak to u mnie przynajmniej wygląda.
 
Jak wyjeżdżam na nowy kontrakt to sie staram zapisać zdania które mi będą potrzebne, żeby z nerwów nie zapomnieć :)) Jest tak że mi to pozniej nie jest nawet potrzebne. Ale jestem spokojniejsza wszystkie telefony na jednej kartce. Bo nawet myśle co by było jakby mi sie rozładowała komórka :)
18 września 2013 17:26 / 2 osobom podoba się ten post
MeryKy

Z koordynatorami to róznie bywa. Są również tacy którzy mówią po polsku, ale z nimi się kontaktujemy tylko wtedy jak jest nowy kontrakt. Przeważnie przywożą opiekunkę do nowego podopiecznego. Póżniej kontaktujemy się z naszym osobistym polskim koordynatorem. Tak to u mnie przynajmniej wygląda.
 
Jak wyjeżdżam na nowy kontrakt to sie staram zapisać zdania które mi będą potrzebne, żeby z nerwów nie zapomnieć :)) Jest tak że mi to pozniej nie jest nawet potrzebne. Ale jestem spokojniejsza wszystkie telefony na jednej kartce. Bo nawet myśle co by było jakby mi sie rozładowała komórka :)

no tak na przyszłość sie lepiej zorganizuje...........tak to jest jak ktos sie czegos nowego uczy. ja pracowałam przy opiece z ludzmi tylko w polsce po za tym z dwiema osobami przez 10 lat. dla mnie ich domy to juz były moimi domami tak sie do nich przyzwyczaiłam. po za tym wracałam do siebie codziennie . jest to dla mnie cos nowego i lepiej powinnam sie do tego przygotowac, no ale jak to mówią ,, kto pyta nie bładzi,,,, olbo ,,,,żadne pytanie nie jest głupie,,, :)
18 września 2013 17:58
No i zaraz kolacyjka ale dzionek zleciał fajnie hehe,no jakos to dalej tez bedzie miłego wieczorku ,i mam nadzieje ze wszystkim tam szybko mija czas :)))))))))))))
18 września 2013 17:59 / 2 osobom podoba się ten post
Zakręcona Mamuela

No i zaraz kolacyjka ale dzionek zleciał fajnie hehe,no jakos to dalej tez bedzie miłego wieczorku ,i mam nadzieje ze wszystkim tam szybko mija czas :)))))))))))))

"szybko" to pojęcie względne............
18 września 2013 18:11
kasia63

"szybko" to pojęcie względne............

Wiem Kasiu 63, ale wydje mi sie ze dopiero dzien sie zaczoł a tu koniec, no nie dawno niby przyjechałam, a tu zaraz 4tygodnie minie wiec jakos leci!!!!!!
18 września 2013 18:47
A ja mam doła na tym wyjeżdzie ,nic mnie nie cieszy chyba się starzeje :( Chociaż czuję się młodo i dobrze wyglądam czyzby jesień . Moje przyjaciółki mnie olały widocznie nie zasługuja na to miano :(( Zwykła zazdrość a to nie mieści się w przyjażni :( I wogóle do d....
18 września 2013 18:52
Andrejka, już Cię szukałam - myślałam, że wiatr Cię porwał, bo u mnie też ""piździ jak w kieleckim"
18 września 2013 18:52
Andrejka, u mnie też leje i piździ. Ale nie marudzę tak jak Ty. Ja tu zostaje i nawet nie chcę zacząć marudzić a Ty do domciu i taka maruda !!!! Fuj, fuj. Wstydziłabys sie ;-))