Na wyjeździe #3

20 września 2013 22:02
sas-anka

Coraz bardziej mi się podoba na tym forum, pozdrowienia dla Pana moderatora który pracuje w pocie czoła:) To silniejsze ode mnie... Wróciłam... Nie mogę bez Was żyć...

Witam w klubie,bo ja jestem teraz w pl i tez musze chociaz wskoczyc na chwile poczytac,potem chwila sie przedluza i po dniu:)za to jutro jade nad morze,troche zimne ale nic nie szkodzi,troche krotko ale to tez nic:)znikam zaraz do de,zeby swieta miec w domu:)))
20 września 2013 22:03
Ja już udaję się do krainy snów,spokojnej nocki wszystkim
20 września 2013 22:04 / 1 osobie podoba się ten post
sas-anka

Coraz bardziej mi się podoba na tym forum, pozdrowienia dla Pana moderatora który pracuje w pocie czoła:) To silniejsze ode mnie... Wróciłam... Nie mogę bez Was żyć...

Wyczuwam nutkę ironii.

20 września 2013 22:05
ratunku jestem pierwszy raz na wyjezdzie jako opiekunka i mam dosc po pierwszym dniu.  Kobietka jest straszana i do tego w ogole nie ma miedzy nami komunikacji co mam robic pomocy...
20 września 2013 22:13 / 1 osobie podoba się ten post
Pomoc forum1

Wyczuwam nutkę ironii.

Może trudno w to uwierzyć, ale nie zawsze jestem złośliwą jędzą:) Miłej nocki Panie moderatorze i wszystkim odwiedzającym to forum. Pojutrze wybieram się z Kattti na Oktoberfest, mam nadzieję ze nie skończymy jak andrea:) Andrea dla Ciebie szczególnie miłej nocki i dobrego dnia jutro. Dobranoc.
20 września 2013 22:22
kasia86

ratunku jestem pierwszy raz na wyjezdzie jako opiekunka i mam dosc po pierwszym dniu.  Kobietka jest straszana i do tego w ogole nie ma miedzy nami komunikacji co mam robic pomocy...

Kasia - spokojnie!To pierwszy dzień-poznajecie się.Ty jestes pierwszy raz na wyjeździe, więc jak nic zestresowana ,była tam juz opiekunka?A dla podopiecznej jestes nowa ,więc i ona w stresie .Dogadujesz się?Tzn czy rozumiesz ja a ona ciebie?Podopieczna rozumna czy z demencją?Jesteś z nia sama czy jest jakas rodzina w domu?Nie martw się tak-początku zwykle łatwenie są.N apewno sobie poradzisz i za tydzień czy dwa inaczej bedziesz mówiła:)
20 września 2013 23:13 / 2 osobom podoba się ten post
kasia63

Kasia - spokojnie!To pierwszy dzień-poznajecie się.Ty jestes pierwszy raz na wyjeździe, więc jak nic zestresowana ,była tam juz opiekunka?A dla podopiecznej jestes nowa ,więc i ona w stresie .Dogadujesz się?Tzn czy rozumiesz ja a ona ciebie?Podopieczna rozumna czy z demencją?Jesteś z nia sama czy jest jakas rodzina w domu?Nie martw się tak-początku zwykle łatwenie są.N apewno sobie poradzisz i za tydzień czy dwa inaczej bedziesz mówiła:)

czesć Kasiu. musisz miec chwile w sobie cierpliwosci i opanowania. powiedz wprost ze jest to twój pierwszy wyjazd , ze potrzebujesz pare dni czasu aby sie z jezykiem oswoic , powiedz ze to nie jest dla ciebie łatwe , bo wszystko jest dla ciebie nowe, i ze z podopieczną musisz sie lepiej poznac i zrozumiec jej potrzeby.,,, chyba ze nie musisz sie oswajac? nie zajrzałam w profil ... i jak najwiecej rozmawiac z rodziną na początku bo to twoje wsparcie i mam nadzieje ze tak owa tam jest. Ja jestem juz trzeci tydzien u mojej podopiecznej , jak tu przyjechałam to od nadmiaru wszystkiego myslałam ze mi głowa peknie, a jak zobaczyłam tych ludzi w domu to sie przeraziłam bo chyba z osiem osób razem z moja babcią powiedziało HERCLICH WILLKOMMEN... no pomyslałam sobie o jeeeeeeeeeeeezzuuuuuuuuuu przeciez ja niewiele potrafie powiedziec.... gały mi wyszły na wierzch i pomyslałam ze zaraz wróce do domu... ale na początek pare głebokich oddechów i poszło... to jest bardzo sympatyczna rodzina... jaja były rano to sie nie da opisac jak babcia miała mnie w serdecznym powazaniu i dialektem gadała... po trzech tygodniach juz mi nie musi mowic nic o swoich podstawowych potrzebach ale za jezyk ją ciągne jak tylko sie da bo przeciez jezyka trzeba sie uczyc... wiec Kasiu ty też dasz rade ... troche wiary i odwagi no przeciez tej to ci nie brakuje w koncu tu przyjechałaś... powolutku i z bardzo duzym opanowaniem z babcią gadaj... musi choc troche ci zaufac.... no i musicie sie poznac....Powodzenia ....
20 września 2013 23:23
kasia86

ratunku jestem pierwszy raz na wyjezdzie jako opiekunka i mam dosc po pierwszym dniu.  Kobietka jest straszana i do tego w ogole nie ma miedzy nami komunikacji co mam robic pomocy...

Kochanienka...spokojnie. Pierwszy dzien jak mówi Kasia dla ciebie i podopiecznej stres. dajcie sobie czas :) Wierze ze bedzie dobrze :))
20 września 2013 23:44 / 2 osobom podoba się ten post
kasia86

ratunku jestem pierwszy raz na wyjezdzie jako opiekunka i mam dosc po pierwszym dniu.  Kobietka jest straszana i do tego w ogole nie ma miedzy nami komunikacji co mam robic pomocy...

Dokładnie kasiu,kolezanki doberze ci radza dasz rade, poczatki zawsze sa trudne ,ale nie taki diabeł straszny jak go maluja, ja pamietam moj pierwszy dzien pojechałam kompletnie bez znajomosci jezyka ot moze troche słow znałam ale w stresie to wszysto zapomina sie ,kolezana wszysko mi napisała na kartce co trzeba robic po koleji,mysle ech dam rade.Ale tano wstałam naszykowałam sniadanie,poszłam do chorego,i zaczelam wszystko ,po kolej cokier zmierzyłam dałam insuline ,nakarmilam ,umyłam zeby ,no a potem czekanie na pflegedinst,obiad, itd,matko kochana nie wiedziałam co z soba zrobi, a do tego syn z synowa przyjechali usiedli do sniadania ijedza roznawiaja a ja sie krece jak kot zpechezem,normalnie zaczeło mi sie słabo robic mysle zemdlej i co bedzie odesla mnie do domu.Ale moja pani aza nia syn  mowia ,Ela bytte sitzen nie wiem czy dobrz napisałam ,a ja sama do siebie co wy do mnie pirdolicie jak ja was nie rozumie, ale za chwile zrozumiała usiadłam i mi wszystko odeszło,ni zemdlałam, ale po tem było jak z gorki,zjedlismy sniadanie potem obiad ugotowałasmy zmoja wspolnie ona pare dni mi pokazywała co gotuje i lubia jesc bo Polskiej kuchni nie jedli tylko  ich dałam rade pomyslałam jak wytymam ten pirwszy raz to juz jakos bedzie pote pyta mnie sie czy przyjade mowie ze oczywiscie,i tak do tej pory caly czas sie ucze ale takie nasze zycie mowia człowiek cale zycie sie uczy ja dałam rade ty tez dasz kazdy w jakis sposob zaczynała najwazniejsze nie poddac sie stresowi ufffffffffffffff ale sie rozgadałam hehepowodzenia:))))))))))))
21 września 2013 06:10 / 3 osobom podoba się ten post
kasia86

ratunku jestem pierwszy raz na wyjezdzie jako opiekunka i mam dosc po pierwszym dniu.  Kobietka jest straszana i do tego w ogole nie ma miedzy nami komunikacji co mam robic pomocy...

Witam całe opiekunkowo w ten sobotni poranek a zwłaszcza Ciebie Kasiu!!!!! nie łam się bardzo prosze ja taki pierwszy raz przezylam 16 miesiecy temu. Jak wysiadłam z busa złapał mnie stres gigant. Przez pierwsze 1,5 tyg jak schodziłam do podopiecznego wygladalm jakbym wyszla z pod prysznica i sie nie wytarła. nie jadlam i nie pilam to cud ze nie padlam tam haha wogole tem pierwszy m-c byl trudny a potem kolejne 2 zlecialy ze niewiem kiedy... Najważniejsze niepoddawać się na starcie!!!!!!!!! Trzymam kciuki ;))
21 września 2013 07:16 / 1 osobie podoba się ten post
kasia86

ratunku jestem pierwszy raz na wyjezdzie jako opiekunka i mam dosc po pierwszym dniu.  Kobietka jest straszana i do tego w ogole nie ma miedzy nami komunikacji co mam robic pomocy...

Witam w sobotni poranek,Kasia nie łam się,wszystko będzie dobrze,musisz tylko przystosować się do nowej sytaucji,pamiętam pierwszy mój wyjazd już w pierwszy dzień płakałam że chce do domu a moja siostra zamiast mi pomóc to mnie jeszcze zdołowała,wytrzymałam tam 4 miesiące i byłam tam do śmierci dziadkadałam rade ty też dasz,miłego dzionka życzę.
21 września 2013 07:19
mozah aM

A ja dziś pomagałam przy porządkowaniu domu - starszej pani wszystko się przydawało , czego efektem są olbrzymie ilosci rzeczy do wyrzucenia.A teraz właśnie zadzwoniła sąsiadka - Szwajcarka . Wie , że lubię piesze wędrówki więc zaproponowała w niedzielę krótką , 4 godz trasę , bo na 17 zabiera mnie na koncert muzyki J.S.Bacha .No i mam kolejne fajne przeżycia przed sobą.

Mozah!!! Ależ ja ci zazdroszczę tych górskich widoków i tych wycieczek ja tak kocham góry!!! Hlip hlip....
21 września 2013 07:23 / 2 osobom podoba się ten post
Dzien dobry z rana, pobutka wspaniała radosna zeska jak skowronek o poranku,wszystkim tego zycze,za oknem pogoda nie najgorsza,wiec az milo i tylko oby utrzymało sie cały dzien, kochani usmiechnijcie sie !!!! usmich to skarb jakiego nam bark zwłaszcz tutaj,promiennego dnia,słonecznego, spokojnego.!! Merky co tam u ciebie jak sobie radzisz?trzymaj sie kochana jestem z toba w myslach pozdrawiam wszystkich:)))))))))))
21 września 2013 07:26
Zakręcona Mamuela

Dzien dobry z rana, pobutka wspaniała radosna zeska jak skowronek o poranku,wszystkim tego zycze,za oknem pogoda nie najgorsza,wiec az milo i tylko oby utrzymało sie cały dzien, kochani usmiechnijcie sie !!!! usmich to skarb jakiego nam bark zwłaszcz tutaj,promiennego dnia,słonecznego, spokojnego.!! Merky co tam u ciebie jak sobie radzisz?trzymaj sie kochana jestem z toba w myslach pozdrawiam wszystkich:)))))))))))

mamuela Ty to kobieta z werwą i dużą dawką pogody ducha co?? ta radość życia bije od ciebie tak trzymaj promyczku ;))))))
21 września 2013 07:35 / 1 osobie podoba się ten post
Witam wszystkich w deszczowy poranek.
 
Witaj Kasiu.
Dasz radę, ja to przezyłam 3 m-ce temu.
 
Masz internet, będziesz miała wsparcie w nas.
Niedawno pocieszałysmy tak Czarną, pisałam Jej ze niedługo będzie się ze swojego stresa śmiała i tak jest.
 
Każda z nas to przechodzi na pierwszej stelli.
Pisz w wolnej chwili, to pomaga, my Cię wesprzemy na duchu.