Na wyjeździe #3

21 września 2013 07:37 / 5 osobom podoba się ten post
magmab

mamuela Ty to kobieta z werwą i dużą dawką pogody ducha co?? ta radość życia bije od ciebie tak trzymaj promyczku ;))))))

Mamb dokładnie jak mowisz hehe, nie chwalac sie ale tak sie lepiej zyje i znosi trudy, co to da ze bedzie chodzic nachmurzona,niezadowolona,bez zycia omatko jeszcze w chorobe popadne lub jak depresje ciezko wyleczalna ech lepiej sie cieszyc zyciem tym co daje i z zycia takie krutkie i kruche jest,swiat wydje sie lepszy hehe ale dzieki Mamb tobie tego rowniez zycze trzym sie cieplutko miłego dzionka:))))))))))))))
21 września 2013 08:19
Zakręcona Mamuela

Dzien dobry z rana, pobutka wspaniała radosna zeska jak skowronek o poranku,wszystkim tego zycze,za oknem pogoda nie najgorsza,wiec az milo i tylko oby utrzymało sie cały dzien, kochani usmiechnijcie sie !!!! usmich to skarb jakiego nam bark zwłaszcz tutaj,promiennego dnia,słonecznego, spokojnego.!! Merky co tam u ciebie jak sobie radzisz?trzymaj sie kochana jestem z toba w myslach pozdrawiam wszystkich:)))))))))))

Witam! Czy będzie dobry to sie dopiero okaze :)))
 
Mój PDP to widać twarda sztuka bo jeszcze żyje od kiedy go przywieźli to życie tylko o wodzie i to niewielkiej ilości. Ogółem wypija 200 do 250 ml na dobe. Nic nie je. Za to jest świadomy swego stanu.
W nocy nastawiam budzik i zaglądam. Daje szluknąć wody i tyle. Myślę sobie może mnie to minie i na zmienniczkę trafi? UpS i tak mi muszą zjazd zorganizować mam prawie same letnie ciuchy a mój termin powrotu już minął. Czekam i nawet nie wiem ile dni sobie odliczyć? Chce już do domku :(( Dzieki mamuela, że pamiętasz o mnie. Ciężko jest. Trzeba na okrągło kiblować przy chorym. Tyle co do sklepu wyjdę, ale to troche za mało żeby nabrać dystansu. Zaczynam się tu dusić!
21 września 2013 10:15
iwunia

Mozah!!! Ależ ja ci zazdroszczę tych górskich widoków i tych wycieczek ja tak kocham góry!!! Hlip hlip....

OJ , Joasia - ja też będę wkrótce łezkę ronić . Wyjeżdżam za tydzień i już tu nie wrócę - praca się skończyła .Jak to sąsiedzi z południa mówią - ,,To se ne wrati '' - a szkoda. W październiku gdzieś na nowe miejsce pojadę - nowe wyzwanie . Zobaczymy.
21 września 2013 10:50
Hahaha z tym ładna to bym nie przesadzała tak kochana ;)
Mnie kierowcy chcieli już wurzucić zaraz w połowie trasy jak sama z nimi zostałam kiedy powiedziałam, że jeden z nich ma 34 lata - ten z bródką a się okazało że oni mają po 26 lat hahahah więc tylko mi odpowiedział"Pani to chyba chce tu zostać juz" ale było wesoło dalej jak ich przewiozłam po moim rozkopanym całym Lublinie hahaha biedne chłopaki ;)
Ale dostali po piwku "po służbie" więc może mi wybaczyli....
A w tej pracy chyba trzeba mieć wiele pozytywnej energii bo byśmy chyba zgłupiały dawno już :) więc nic tylko się śmiać a jak juz się wraca do domciu to się cieszyć ile wlezie ;) pozdrowionka z deszczowego i zimnego Lublina :)
21 września 2013 11:47 / 4 osobom podoba się ten post
Kasia 86,
jak piszesz jestes pierwszy raz na wyjeździe. Spokojnie, wiem że byc może trochę Cię przerosło to co zastałaś na miejscu. Nowi ludzie, nowe wyzwanie.Dasz radę!!!! Rozmawiaj z rodziną, z podopieczną, mów o wszystkim. Nie skrywaj niczego w sobie, nie krępuj się jesli Twój niemiecki będzie niegramtyczny. Najważniejsze abyś czuła sie swobodnie.Uśmiechnij się i MYŚL POZYTYWNIE!!!! Wiesz ilu z nas,którzy również kiedys tam wyjechało pierwszy raz, przezywało podobną sytuację do Twojej.?Ilu z nas już po pierwszym dniu chciało uciekać? PAMIĘTAJ, ŻE JESTEŚMY Z TOBĄ!!!! W KAŻDEJ CHWILI MOŻESZ NAPISAĆ ,PODZIELIC SIĘ SWOIMI PROBLEMAMI. Zachowaj spokój jaki masz w sobie, skoro przyjechałaś, znaczy się masz mnóstwo wiary w sobie, mnóstwo pozytywów.Ech Kochani, chyba trza tej Naszej Kasieńce przesłać moc pozytywnej energii, co niniejszym czynię:):):):):) PENSO POSITIVO KASIU86, BUZIOLE SŁODZIOLE I GŁOWA DO GÓRY.BĘDZIE DOBRZE!!!!
21 września 2013 12:10 / 3 osobom podoba się ten post
Zakręcona Mamuela

Mamb dokładnie jak mowisz hehe, nie chwalac sie ale tak sie lepiej zyje i znosi trudy, co to da ze bedzie chodzic nachmurzona,niezadowolona,bez zycia omatko jeszcze w chorobe popadne lub jak depresje ciezko wyleczalna ech lepiej sie cieszyc zyciem tym co daje i z zycia takie krutkie i kruche jest,swiat wydje sie lepszy hehe ale dzieki Mamb tobie tego rowniez zycze trzym sie cieplutko miłego dzionka:))))))))))))))

Codzień z rana uśmiechnięta:):)
Pozytywnie wręcz walnięta:):):)
Byle pierdą się nie zraża!
Dobrym humorem zaraża :):):)
To jest nasza Mamuela:)
Świątek ,piatek czy niedziela
Nawet w deszcze
Nawet w słoty
Usmiechać się ma ochotę:):):)
Wcale jej nie trzeba prosić
Zawsze tutaj uśmiech wnosi!
 
 
 
21 września 2013 12:38
dzieki za wsparcie wszytskim, ale pacjentka ma bardzo poważna demencje i naprawde nie daje z nia rady i z jej atakami. rodzina jest blisko ale oni tylko, ze mam z nia na spacer chodzic grac z nia w gry albo jeszcze jakies inne wydziwiania ale z nia sie nie da.
21 września 2013 13:01
kasiu 86, pomiedzy zaawansowaną demencja a Alzheimerem jest bardzo cieńka granica.Wiele osób uważa, że demencja jest normalnym objawem starzenia się, ale nie jest to prawda. Ludzie starsi z wiekiem mają coraz większe problemy z pamięcią i poznaniem, jednak demencja jest chorobą, której objawy postępują szybko.Jak pomóc takim ludziom? Można samodzielnie w domu wykonywać niektóre ćwiczenia, np. pisanie listów, głośne czytanie książek, prowadzenie dziennika lub czytanie powieści odcinkowych w gazetach.Trzeba wykazać sie cierpliwością i zrozumieniem.Są też farmakologiczne metody poprawiające pamięć,żeń -szeń, miłorząb japoński i rózne preparaty zawierajace lecytynę,stosowanie diety bogatej w witaminy z grupy B, zwłaszcza B9, czyli kwas foliowy, curry, soki warzywne i owocowe, witaminę E oraz C, gra w szachy, aktywnośc fizyczna.Rozmawiać, rozmawiac, i jeszcze raz rozmawiać.Pokazac podopiecznemu ,ze jestem, że pomagam,żeby czuł moją obecność.

21 września 2013 13:03 / 3 osobom podoba się ten post
Witajcie!!!!!! Dawno mnie tu nie było. Siedzę w Polsce teraz i kończe studia. Planuję w grudniu mam obronę i do tej pory nie wyjeżdżam. Postaram się zaglądac od czasu do czasu, ale widze że tutaj mam więcej czytania niż w książkach, z których musze się uczyć. Ściskam wszystkich!
21 września 2013 13:04
kasia86

dzieki za wsparcie wszytskim, ale pacjentka ma bardzo poważna demencje i naprawde nie daje z nia rady i z jej atakami. rodzina jest blisko ale oni tylko, ze mam z nia na spacer chodzic grac z nia w gry albo jeszcze jakies inne wydziwiania ale z nia sie nie da.

Kasiu , ja też mam taką babcię. Zapoznawała się ze mną przez 2 tygodnie, tez mialam dość.Teraz się nauczyłysmy siebie i jest ok. Jest kochaną babcią , bardzo chorą. 3maj sie będzie dobrze , głowa do góry. Uwierz że dla niej to jest duzy stres , jesteś nowością, której ona nie zna. Ja mam jeszcze spore wsparcie rodziny, naprawdę sa super.
21 września 2013 14:32
Paula

Witajcie!!!!!! Dawno mnie tu nie było. Siedzę w Polsce teraz i kończe studia. Planuję w grudniu mam obronę i do tej pory nie wyjeżdżam. Postaram się zaglądac od czasu do czasu, ale widze że tutaj mam więcej czytania niż w książkach, z których musze się uczyć. Ściskam wszystkich!

Witaj , Paula - ale nam też Ciebie brakuje ! Kończ te studia i wracaj - choć życzę Ci , abyś znalazła pracę , która Cię naprawdę , pod każdym względem usatysfakcjonuje .Jesli to nie będzie opieka , to i tak zaglądaj . Brak mi tej ,,wymiany informacji '' o dobrych filmach.Wytrwałości w pisaniu pracy życzę i serdecznie pozdrawiam !!
21 września 2013 14:36
Kochane, mam pytanko moze nie w temacie opieki ale wazne, no tez nie dla mnie ale super kolezanki .Wychodzi za maz i ma perełki przy sukience i korale z pereł plus branzoletka.Jedna inna pani powiedziała ze perły do slubu przynosza pecha,ze bedzie płakac czy ktoras z was cos słyszała na ten temat ,bo ona sie martwi czy nie zmienic bo nie chce zeby cos nie tak wyszło moze to przesad ale niektorzy wierza.Jak cos wiecie prosze o podpowiec co zrobic?
21 września 2013 14:41
Zakręcona Mamuela

Kochane, mam pytanko moze nie w temacie opieki ale wazne, no tez nie dla mnie ale super kolezanki .Wychodzi za maz i ma perełki przy sukience i korale z pereł plus branzoletka.Jedna inna pani powiedziała ze perły do slubu przynosza pecha,ze bedzie płakac czy ktoras z was cos słyszała na ten temat ,bo ona sie martwi czy nie zmienic bo nie chce zeby cos nie tak wyszło moze to przesad ale niektorzy wierza.Jak cos wiecie prosze o podpowiec co zrobic?

Mamuela ja znalazłam w necie taki artykuł: Na temat biżuterii ślubnej z pereł możemy usłyszeć wiele sprzecznych opinii. Dla jednych perły są symbolem miłości, inni uważają że włożone w dzień ślubu przynoszą nieszczęście i łzy... Kogo warto słuchać?   Wierzenia... Różne legendy w różny sposób wyjaśniają powstanie perły, ale w każdej kojarzona jest ona z miłością. W starożytnej Grecji była symbolem Afrodyty (w Rzymie - Wenus), która zrodziła się z piany morskiej - rozproszone krople wody zamieniły się wtedy w perły. Według legendy hinduskiej Kriszna, bóg ognia, niebios i słońca, jedno z wcieleń Wisznu, w dniu wesela swojej córki zanurzył się w morską głębinę, ażeby pannę młodą przyozdobić w to, co przyroda ma najpiękniejszego i najczystszego - w matowo lśniące perły. I tak stały się one tradycyjną ozdobą panny młodej. Zdaniem Pliniusza Starszego (I w. n.e) perły były najwartościowszym towarem świata, a w Rzymie tylko pewnym kategoriom obywateli wolno było ozdabiać nimi swój strój. Symbolika pereł W symbolice traktowano je jako kamień szlachetny. Ze względu na łagodny połysk uchodziły za klejnot księżycowy i kobiecy, ze względu na kulisty kształt były symbolem doskonałości oraz czystości, wzniosłości, bogactwa, zdrowia i poświęcenia. W starożytnej Persji połyskująca biała perła uznawana była za symbol dziewicy, a w chińskim języku symboli, zaliczana do ośmiu klejnotów, oznaczała najwyższą wartość i czystość.Dzięki twardości i niezmienności w symbolice Wschodu wyobrażała dziecko, żonę, kochankę, bogactwo, świętość i nieśmiertelność. Rzadko spotykana, ukryta w muszli, u schyłku starożytności została przez gnostyków uznana za symbol ukrytej prawdy i światła wiedzy. Chrześcijanie widzieli w niej niedostępny poganom symbol nauki Chrystusa oraz atrybut Chrystusa i Dziewicy, zapewniający szczęście małżeńskie.Sznur pereł jest symbolem jedności, która narodziła się z różnorodności sił boskich. To cenna kobieca ozdoba, która nigdy nie wyszła z mody. Perły w biżuterii ślubnej Biżuteria z perłami i one same przynoszą szczęście zwłaszcza kobietom urodzonym pod znakiem Ryb. W Polsce najbardziej znaną wielbicielką pereł była Barbara Radziwiłłówna.Mimo że kojarzą się też ze łzami, są przede wszystkim symbolem cnót, które - jak twierdzono w średniowieczu - wzmacniają żywość duszy płynącą z serca, być może dlatego były powszechnym w całej Europie prezentem dla narzeczonych i młodych żon. Powiedzenia: „Mokre perły, które na jagody jedna po drugiej kroplami spadają" czy „Perły oznaczają łzy" sprawiły, że w folklorze uważa się je za klejnot przynoszący nieszczęście (wyjątkiem są te otrzymane w spadku). Dla kobiet, które po prostu kochają perły, ważniejsze będzie jednak stare przysłowie jubilerów: „Perły, w które wierzymy, przynoszą nam łzy srebrzyste jak księżyc, ale są to łzy radości".Tak wysoko cenione są oczywiście tylko perły prawdziwe.
 
Czyli jak dla mnie jest to kwestia wiary w zabobony lub nie ;)) choć jak małżeństwo ma być udane to perły w tym nie pomogą ani nie zaszkodzą to my sami tworzymy nasze związki razem z partnerem oczywiście ;)) buziaczek promyczku
21 września 2013 14:42
PRZESĄDY




Nawet, jeśli nie jesteście specjalnie przesądni to zgodnie z tradycją powinniście wziąć pod uwagę przesądy odnoszące się do całej oprawy związanej z przygotowaniami i uroczystością zaślubin, a może akurat ... Pamiętajcie - szczęściu trzeba pomóc!

Najlepiej planować ślub w miesiącu, który ma w swojej nazwie literę "r". Maj i listopad to miesiące pechowe ...
Godzina ślubu powinna być okrągła, np. 18.00.
Narzeczony nie powinien oglądać do dnia ślubu przyszłej żony w sukni ślubnej, a nawet nie powinien oglądać samej sukni, ponoć wróży to sprzeczki w małżeństwie.
Buty Młodej powinny stać na parapecie przynajmniej jedną noc, aby wstąpiło w nie szczęście.
Młoda nie powinna sama sobie szyć sukni.
Panna Młoda powinna mieć na sobie:
- coś nowego, gdyż wróży to dostatek,
- coś starego, aby zapewnić sobie wsparcie rodziny i krewnych,
- coś pożyczonego, najlepiej od szczęśliwej mężatki na znak życzliwości nowej rodziny do innych,
- coś białego, co symbolizuje czystość uczuć,
- coś niebieskiego, to natomiast wróży wierność męża i wysoką temperaturę w związku,
- nie zakładajcie w dniu ślubu niczego różowego (ten kolor nie przynosi szczęścia).
Młoda powinna mieć zaszyty w bieliźnie okruszek chleba i kryształek cukru, a w bucie grosik - dostatek w małżeństwie murowany!
Pan Młody powinien mieć w garniturze pieniądze - również dostatek.
Panna Młoda nie powinna przeglądać się w lustrze w pełnym stroju.
Nie można zakładać pereł do ślubu, bo wróżą one łzy po ślubie.
Niezamężne siostry i koleżanki młodej nie powinny przymierzać elementów jej stroju, gdyż mogą same nigdy nie stanąć przed ołtarzem.
Należy uważać, aby przy ubieraniu się do ślubu nic się nam nie podarło, a jeśli już do tego dojdzie nie zszywać, tylko spiąć, np. agrafką. Zszywanie wróży łzy.
Powinno się unikać przymierzania obrączek przed ślubem.
Ślubny bukiet powinien być zrobiony z naszych ulubionych kwiatów, a jeśli są to róże to trzeba zdjąć z nich kolce, chyba wiadomo, dlaczego...
Z drogi do kościoła nie można zawracać pod żadnym pozorem!
Próg kościoła powinniśmy przekroczyć prawą nogą.
Nie wolno zgubić, ani zapomnieć obrączek.
Nie powinno się upuścić obrączki, jeśli jednak do tego dojdzie to nie wolno jej samemu podnosić, może to zrobić tylko ksiądz lub ministrant, który odwróci zły los.
Obrączka musi być wkładana na serdeczny palec prawej ręki, włożona na palec środkowy oznacza zdradę.
Obrączka wsunięta do końca palca oznacza przywództwo w związku.
Na koniec ślubu Mąż powinien pocałować Żonę jako zapewnienie wierności.
Kto w drodze powrotnej od ołtarza okręci drugą połówkę wokół siebie ten będzie przewodził w małżeństwie.
Pierwszą osobą składającą życzenia powinien być mężczyzna.
Młody powinien przenieść Żonę przez próg sali weselnej i potem domu, ma to ustrzec przed nieszczęściem.
Po wypiciu toastu Młodzi rzucają kieliszki za siebie, jeśli się potłuką to wróży lata w zdrowiu i dostatku, jeśli nie... szkoda gadać.
Pierwszy taniec na sali weselnej powinna wykonać tylko i wyłącznie Para Młoda.
Jeśli Młodym w tańcu plączą się nogi ich życie będzie również poplątane, a nie daj boże, że się przewrócą, lepiej nie mówić...
Panna i kawaler, którzy złapią welon i muszkę będą stawać przed ołtarzem w następnym roku, nie koniecznie razem.
Welon i muszka nie mogą zostać zwrócone młodym, źle to wróży na przyszłość pannie i kawalerowi, którzy je złapali.
Nie wolno suszyć kwiatów otrzymanych na ślubie (poza bukietem panny młodej), bo wraz z kwiatami ususzy się wszystkie dobre życzenia, które towarzyszyły ich wręczaniu.
Nie wolno też zanosić kwiatów na cmentarz.
Ususzona wiązanka młodej powinna zostać spalona w pierwszą rocznicę ślubu.

A jeżeli mimo szczerych chęci i tak coś nie pójdzie po Waszej myśli to pamiętajcie, że to TYLKO, a nie AŻ przesądy. Wszystko tak naprawdę zależy od Was samych.


21 września 2013 14:42
Zakręcona Mamuela

Kochane, mam pytanko moze nie w temacie opieki ale wazne, no tez nie dla mnie ale super kolezanki .Wychodzi za maz i ma perełki przy sukience i korale z pereł plus branzoletka.Jedna inna pani powiedziała ze perły do slubu przynosza pecha,ze bedzie płakac czy ktoras z was cos słyszała na ten temat ,bo ona sie martwi czy nie zmienic bo nie chce zeby cos nie tak wyszło moze to przesad ale niektorzy wierza.Jak cos wiecie prosze o podpowiec co zrobic?

Mamuelka,
ja niby nie wierzę w takie coś....
 
Ale miałm koleżankę z podstawówki, która tak się właśnie ubrała na ślub.
 
Nie doczekała pierwszej rocznicy ślubu, zmarła miesiac przed z bliźniakami w ciąży w 6 m-cu.
Odnowiła się choroba z dzieciństwa.
Wiem , ze opisuję jakiś horror,
 ale do tej pory nie wiem co o tym mysleć, a to już 28 lat.
 
Nasze babcie wierzyły w takie przesady.