Wyłowione z sieci 1

29 września 2014 20:35 / 3 osobom podoba się ten post
wichurra

Mnie ten artykuł oburza. Może jeszcze zaczną mnie tak identyfikować, że pewnie mam złamany życiorys, popijam i niewolnicą jestem. Artykuł, żeby był rzetelny powinien przedstawiać dwie strony medalu. A tak to jest manipulacja czytelnikiem.

Ja tez nie utożsamiam sie z taka opiekunką.
29 września 2014 20:39 / 2 osobom podoba się ten post
wichurra

Mnie ten artykuł oburza. Może jeszcze zaczną mnie tak identyfikować, że pewnie mam złamany życiorys, popijam i niewolnicą jestem. Artykuł, żeby był rzetelny powinien przedstawiać dwie strony medalu. A tak to jest manipulacja czytelnikiem.

Najbardziej poczytne i chwytliwe są wasnie takie przerysowane sytuacje. Nie mówię, że to nieprawda tyle, że na 1 negatywną sytuacje przypada 10 zadowolonych opiekunek. Ale tego się nie mówi bo nie pasuje do wizerunku. Zamiast tworzyc złą atmosfere lepiej by zrobili regulując sytuację prawna takiej pracy i tępiąc pośredników wysyłających w takie miejsca.
29 września 2014 20:40 / 1 osobie podoba się ten post
Ja inaczej zrozumialam sens tego art , jako probe zmiany syt opiekunek w takiej, patowej wl sytuacji, nie ma to byc obraz polskiej opiekunki.
29 września 2014 20:40 / 1 osobie podoba się ten post
wichurra

Mnie ten artykuł oburza. Może jeszcze zaczną mnie tak identyfikować, że pewnie mam złamany życiorys, popijam i niewolnicą jestem. Artykuł, żeby był rzetelny powinien przedstawiać dwie strony medalu. A tak to jest manipulacja czytelnikiem.

ja nawet nie doczytałam go do końca
29 września 2014 20:46 / 2 osobom podoba się ten post
dorotee

Ja inaczej zrozumialam sens tego art , jako probe zmiany syt opiekunek w takiej, patowej wl sytuacji, nie ma to byc obraz polskiej opiekunki.

Ale taki obraz się wyłania niestety. Opiekunka = z dużym prawdopodobieństwem alkoholiczka, niewolnica, kobieta niezaradna życiowo. 
29 września 2014 20:46 / 2 osobom podoba się ten post
WSTENGA

Najbardziej poczytne i chwytliwe są wasnie takie przerysowane sytuacje. Nie mówię, że to nieprawda tyle, że na 1 negatywną sytuacje przypada 10 zadowolonych opiekunek. Ale tego się nie mówi bo nie pasuje do wizerunku. Zamiast tworzyc złą atmosfere lepiej by zrobili regulując sytuację prawna takiej pracy i tępiąc pośredników wysyłających w takie miejsca.

Właśnie byłam na fajce i o tym samym pomyślałam. Prawo pracy powinni poruszyć, a nie żerować na drastycznych przypadkach. 
29 września 2014 20:48 / 1 osobie podoba się ten post
agamor

ja nawet nie doczytałam go do końca

Też myślałam, że już nie zniese normalnie, ale na szczęście się wtedy skończył:)
29 września 2014 20:51
wichurra

Ale taki obraz się wyłania niestety. Opiekunka = z dużym prawdopodobieństwem alkoholiczka, niewolnica, kobieta niezaradna życiowo. 

Badz zdeterminowana kobieta najczesciej ktora dla dobra rodziny pidejmuje prace bez przygotowania!bez rzetelnych inf o st zdrowia pdp, pozostawiona sama sobie siega po alkohol , w drastycznym wypadku.
 
29 września 2014 20:52 / 1 osobie podoba się ten post
ten artykuł jest bardzo przesadzony. opisuje rzeczywiście skrajne sytuacje. przez trzy lata mojej pracy w opiece nigdy z czyms takim sie nie spotkałam. Wiem jednak, ze wiele z opiekunek godzi sie na takie traktowanie. nie mam pojęcia co nimi kieruje. Przecież nawet będąc w tzw. podbramkowej sytuacji trzeba zachowac swą godność. Rodzin potrzebujących opiekunki jest wiele i nie wszędzie jesteśmy traktowane, jak niewolnice.
29 września 2014 20:55 / 2 osobom podoba się ten post
dorotee

Badz zdeterminowana kobieta najczesciej ktora dla dobra rodziny pidejmuje prace bez przygotowania!bez rzetelnych inf o st zdrowia pdp, pozostawiona sama sobie siega po alkohol , w drastycznym wypadku.
 

To też - ale też nie opisano, jakie pozytywne skutki ta determinacja przynosi. A przykładów na forum mamy bez liku - pospłacane kredyty, zażegnane widmo komornika, lepsze życie po prostu. Tego w srtykule nie ma. Jest za to wspominka o przytułku. 
A z tą dratycznością w przypadku alkoholu, to w artykule tego nie ma - jest za to, że w małej miejscowości połowa Polek-opiekunek alkoholem się ratuje. 
29 września 2014 20:55 / 1 osobie podoba się ten post
joannaxd

ten artykuł jest bardzo przesadzony. opisuje rzeczywiście skrajne sytuacje. przez trzy lata mojej pracy w opiece nigdy z czyms takim sie nie spotkałam. Wiem jednak, ze wiele z opiekunek godzi sie na takie traktowanie. nie mam pojęcia co nimi kieruje. Przecież nawet będąc w tzw. podbramkowej sytuacji trzeba zachowac swą godność. Rodzin potrzebujących opiekunki jest wiele i nie wszędzie jesteśmy traktowane, jak niewolnice.

Zgadzam się z Tobą. Nie można na wszystko sie godzić. Tym bardziej, że ofert jest dużo i jest z czego wybrać. A będzie jeszcze więcej z uwagi na starzenie się społeczeństwa. Natomiast aby podjąć taką pracę trzeba dużej determinacji i samozaparcia. Nie oszukujmy się. Każda z nas musi wiele poświęcić (rodzinnie i emocjonalnie)
29 września 2014 20:57 / 1 osobie podoba się ten post
wichurra

To też - ale też nie opisano, jakie pozytywne skutki ta determinacja przynosi. A przykładów na forum mamy bez liku - pospłacane kredyty, zażegnane widmo komornika, lepsze życie po prostu. Tego w srtykule nie ma. Jest za to wspominka o przytułku. 
A z tą dratycznością w przypadku alkoholu, to w artykule tego nie ma - jest za to, że w małej miejscowości połowa Polek-opiekunek alkoholem się ratuje. 

Ja jestem w małej miejscowości. A alkoholu nie lubię, czekolady jadam niewiele. Jakie nałogi mogę mieć?
29 września 2014 20:58 / 2 osobom podoba się ten post
wichurra

Też myślałam, że już nie zniese normalnie, ale na szczęście się wtedy skończył:)

nie doczytałam, bo jak się okazało że jesteśmy jak jakieś pokutnice, po co, szkoda czasu
za co?
29 września 2014 20:59 / 3 osobom podoba się ten post
Jakoś nigdy nadmiernych skłonności do alkoholu nie miałam i nie sądzę, żeby to miało się zmienić z powodu mojej pracy. Nie uwazam sie też za osobe niezaradną , ani za życiowego nieudacznika. Wręcz przeciwnie moja praca, jak dotąd przynosi same korzyści
29 września 2014 20:59 / 3 osobom podoba się ten post
WSTENGA

Ja jestem w małej miejscowości. A alkoholu nie lubię, czekolady jadam niewiele. Jakie nałogi mogę mieć?

Pewnie masz kochanka ogrodnika:)