Na wyjeździe #5

27 lutego 2014 10:07 / 2 osobom podoba się ten post
Witajcie,ja dziś mam spokojny poranek,a babcia w nocy trochę gadała.
Teraz jest śpiąca i spokojna. Zakupy zrobiłyśmy,potem idziemy na plac bo będzie jakaś impreza dla seniorów. Wieczorem pod naszymi oknami będzie festyn z okazji "tłustego czwartku",pooglądamy z babcią sobie.:)
Herbatka wczorajsza zadziałała dopiero dziś,babcia była od 8-j rano już 3 razy,kupę też zrobiła :)
27 lutego 2014 10:15 / 3 osobom podoba się ten post
Przyszła do nas dzisiaj moja ulubiona pflegedienst - Karin. Jest wesoła i bardzo przyjazna PDP i mnie. Lubię ją. Kłopoty z PDP "czyta" w lot. Mój dziadek ma protezę, której nie chce mu się przyklejać przez co często-gęsto nie rozumiem co mówi. Na dodatek schwebi, ząbki klapią sobie itd. itp. Karin stwierdziła, że jak nie chce do protetyka iść to mu jutro pattex przyniesie. No ruszyło mojego PDP, może za miesiąc tam dotrze ;-// Ale popatrzył bardzo zdziwiony na Karin jak powiedziała, że ona też go często nie rozumie a co dopiero ja !! Bo dziadkowi się wydaje, że tu nie ma problemu. Przecież on wie co mówi a to, że inni tego nie rozumieją to już nic ;-//
27 lutego 2014 10:27 / 1 osobie podoba się ten post
Witajcie moja miała dziś prysznic .Próbowała znowu dyrygować ja tu cała upocona mówię do niej w końcu,,czy możesz chociaż raz nic nie mówić?,, no i posłuchała.
Zaraz zabieram ją do ogrodu jest piękna pogoda nie wiem jak to zrobię bo stawia opór.
27 lutego 2014 10:30
U mnie paaaada a i jeszcze gardiny piore
27 lutego 2014 10:31
a tak w ogóle to nie wiem ..jestem jakaś nieogarnięta,mam problem z komunikacją czuję pustkę w głowie...
27 lutego 2014 10:38 / 1 osobie podoba się ten post
Mycha

Benita, mogłas już o tych bioderkach nie wspominać !!  Jak tu teraz pączusie z takimi !!!  życzeniami zajadać ;-//

Przepraszam, Myszko.
 
27 lutego 2014 10:40
Mycha

A ja kiedyś byłam w szoku jak przyszedł facet do mycia okien. Umył szyby zostawiając ramy brudne ;-/// no bo ramy to ramy a szyby to szyby. Ręce mi opadły. Już nie pamiętam ile zainkasował za to. To się nazywa porządki.

To się nazywa szacunek do własnej pracy i tradycyjna niemiecka solidność - widocznie do szyb był wołany.
27 lutego 2014 10:41
judora

A ja zamiast pączka zjadłam sobie tabliczkę czekolady. A co !! Też tłusta i w biodra idzie a tańsza ;-) i lepsza :) I kupiłam Kochanemu Jego ulubione papierosy. Pewnie dlatego je lubi, bo mają nazwę jak moje imię :) Zapobiegawczo kupiłam 3 paczki jakbym jednak chciała się skusić :)

Już zjadłaś ? Na śniadanie ? To co zjesz na obiad i kolację ?
27 lutego 2014 10:49
Gabrysia

Benitko - wiem że nie jadasz produktów mącznych, również mięsa.
Też przymierzam się do takiej diety, ale cięzko mi przychodzi skomponowanie posiłków by nie były jednostronnne i nudne. 
Domyślam sie, ze kasza jaglana, gryczana ewent. ryz - to gł. węglowodany.
Czy mogłabyś mi podpowiedziecieć kilka całodniowych jadłospisów? (może być na maila)
Czym zastepujesz pieczywo - wafle ryzowe?
Dzięki :) :) 

Davis William - autor dwóch książek: "Dieta bez pszenicy", "Kuchnia bez pszenicy".
Ja nie jem pszenicy. Nie przeginam. Jem kaszę jaglaną, kaszę gryczaną, brązowy ryż - ja to zawsze lubiłam - węglowodany jadam, nie jem pszenicy. Od począrku roku jest mnie 7 kg mniej.
Odezwę się na maila - po południu, teraz muszę właśnie jedzonko zrobić.
27 lutego 2014 10:50 / 3 osobom podoba się ten post
Benita

Już zjadłaś ? Na śniadanie ? To co zjesz na obiad i kolację ?

Ty się spytaj Benitko lepiej co wpadnie między posiłkami ?
27 lutego 2014 10:53 / 1 osobie podoba się ten post
judora

Ty się spytaj Benitko lepiej co wpadnie między posiłkami ?

A co wpadnie ? Między posiłkami .
27 lutego 2014 10:56 / 3 osobom podoba się ten post
Benita

A co wpadnie ? Między posiłkami .

Jeszcze nie wiem. Pewnie jak zwykle - co podleci. A później się pytam tej grubej baby w lustrze - ktoś Ty ? bo ja przecież aż taka gruba nie jestem :)
27 lutego 2014 11:00 / 3 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Witajcie,ja dziś mam spokojny poranek,a babcia w nocy trochę gadała.
Teraz jest śpiąca i spokojna. Zakupy zrobiłyśmy,potem idziemy na plac bo będzie jakaś impreza dla seniorów. Wieczorem pod naszymi oknami będzie festyn z okazji "tłustego czwartku",pooglądamy z babcią sobie.:)
Herbatka wczorajsza zadziałała dopiero dziś,babcia była od 8-j rano już 3 razy,kupę też zrobiła :)

Ivcia!!!!.....no i co z tego ,że zrobiła?....Ja też robię i wcale się chwalę :)))))......a już tak z czystej ciekawości : jakiej konsystencji ? :)))))))
27 lutego 2014 11:00
Benita

Davis William - autor dwóch książek: "Dieta bez pszenicy", "Kuchnia bez pszenicy".
Ja nie jem pszenicy. Nie przeginam. Jem kaszę jaglaną, kaszę gryczaną, brązowy ryż - ja to zawsze lubiłam - węglowodany jadam, nie jem pszenicy. Od począrku roku jest mnie 7 kg mniej.
Odezwę się na maila - po południu, teraz muszę właśnie jedzonko zrobić.

Znam "Dietę bez pszenicy" - przykładowe potrawy są hmmmm   nieco wydumane i trochę trudne do wprowadzenia na codzień w polskiej rzeczywistości :(
OK - czekam na maila! 
Dzięki :) 
 
27 lutego 2014 11:01 / 1 osobie podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Ivcia!!!!.....no i co z tego ,że zrobiła?....Ja też robię i wcale się chwalę :)))))......a już tak z czystej ciekawości : jakiej konsystencji ? :)))))))

hi,hi Basiu,a jakie my mamy rozrywki na tych wyjazdach? Jakie emocje? Podniecamy się wyłącznie tym co dostępne,czyli sikaniem,kupkami,pampersami,jedzeniem :):):)