Dzisiaj mam powtórkę z urodzin PDP. Wczoraj córy zrobiły - a jakże katroffelnsalat + fleichkasse czyli cos a'la pieczeń rzymska z kartoffeln salat. One przygotowały i zastawiły stół ja potem wszystko posprzątałam ;-// taki podział pracy. Każdy musi coś zrobić. Był torcik : biszkopt orzechowy, krem i adwokat i moja szarlotka. Zdumiona stwierdziłam, że pól tortu zostało a po szarlotce nie ma śladu !! Idę zrobić śniadanie bo wszyscy jeszcze w betach a ja już spać nie mogę. Wzięłam zimny prysznic i do roboty ;-))

