Gabrysia, i nasze diety na pobyt w Niemczech często są w euro. Natomiast to wszystko jest ostro porypane - mieszkamy w domu podopiecznego, bo umowa mówi, że czas wolny do ustalenia z rodziną i wymienia nasze obowiązki, więc hotelu nie potrzebujemy. Wyżywienie jest zapewniane na stronach firm, nie pamiętam, wstyd przyznać, czy też w umowach, w mojej z Promediki chyba nie było.
Zatem spokojnie możemy diety zaoszczędzić i nikomu nic do tego. Poza tym wolno nam wozic jedzenie z Polski, zatem tym bardziej euro nie trzeba wydawać. I za zaoszczędzone diety kupic na przykład mieszkanie, na co starczy gdy kupujemy w w niedużych miejscowościach, kilka lat pracy. Oraz bez brania kredytu.
Ale jeszcze się dopytam w US jak będę w kraju za 3 tygodnie.
Ivanilia, pisałyśmy równocześnie.
