Co robimy z zarobioną gotówką po przyjeździe do domu?

16 sierpnia 2014 11:38
Enzo66

Mogę troche oddać z mojego 75 E,dla mnie masakra:(

ja tez tak mam i nie narzekam....
16 sierpnia 2014 11:43 / 1 osobie podoba się ten post
Ja za moje zarobione pieniażki zrobiłam prawko (jak wyjechałam 1raz do Italii), potem auto. Potem meble przed slubem i inne duperele do domu, leki i leczenie pochłoneły reszte (smutne ale prawdziwe). Z UK gotówki zbytnio nie tykam bo nie mam na co, ot takna zycie codzienne i moje zachcianki....na razie mam plany inne kolejny wyjazd...a gotówka przyda sie lepiej ją miec...
16 sierpnia 2014 11:46 / 2 osobom podoba się ten post
Na ostatnim wyjeżdzie miałam zyski nadzwyczajne tj. kupę kasy zaoszczędziłam na fajach... Uszczęśliwiona tym faktem poczyniłam mało i dużo gabarytowe zakupy (m.in przecudny chlebak do kuchni i wyposażenie do szafy (kosze)). Ponieważ doszłam do wniosku, że pieniądze trzymają się tylko portfela kupionego za własne zarobione pieniądze poczyniłam i taki wydatek - mam piękny skórzany portmonecik ... Wielkich planów jeszcze nie realizuję bo i gotówka nie taka i przestrzeni na nie brak..., ale zaczynam zdobywać przestrzeń...))))
16 sierpnia 2014 11:46 / 1 osobie podoba się ten post
Imprezujemy ;-)
16 sierpnia 2014 11:49 / 2 osobom podoba się ten post
Chyba zakopię w ogródku. )))
16 sierpnia 2014 11:50 / 4 osobom podoba się ten post
a ja jak już wszystko pospłacam to zacznę zarabiać na wykształcenie moich dzieci /studia/,i takie mam plany na najbliższe 10 lat :)
16 sierpnia 2014 12:00 / 2 osobom podoba się ten post
jowitaliber

a ja jak już wszystko pospłacam to zacznę zarabiać na wykształcenie moich dzieci /studia/,i takie mam plany na najbliższe 10 lat :)

Jowitko,jak w mordę strzelił tyle to mnie czasu zajmie z grubsza licząc,chociaż ja już na półmetku,jeszcze studia młodszego zostały:)
Ale na waciki zostanie:)
16 sierpnia 2014 12:04 / 3 osobom podoba się ten post
Jeszcze mi zostało parę zaległości finansowych ale spłacam je powoli bo dużo pieniązków idzie na zbytki ale nie mam takiego charakteru aby zacisnąc totalnie pasa bo nie wiadomo kiedy na tamten świat a Ja nie zdążę się nacieszyć pieniązkami.
16 sierpnia 2014 12:50 / 1 osobie podoba się ten post
tina 100%

Jowitko,jak w mordę strzelił tyle to mnie czasu zajmie z grubsza licząc,chociaż ja już na półmetku,jeszcze studia młodszego zostały:)
Ale na waciki zostanie:)

tina ciesze się ze nie będę tu sama mam bratnia duszę w tobie ,pewnie że na waciki nam zostanie.Ja jeszcze nie zaczęłam bo mój syn dopiero w gimnazjum ale patrząc na to jak czas szybko leci to zaraz będą studia a że narazie ambitny jest  to myśli o medycynie i wcześniej mamusię do tego przyzwyczaja.
16 sierpnia 2014 13:06 / 1 osobie podoba się ten post
jowitaliber

a ja jak już wszystko pospłacam to zacznę zarabiać na wykształcenie moich dzieci /studia/,i takie mam plany na najbliższe 10 lat :)

Uda Ci sie napewno,właśnie te nasze dzieci.Ja myslałam,że juz koniec ze sponsoringiem i ku mojemy zadowoleniu dowiedzialam sie,że syn zmienia zawód i znow 3 lata to 6 semestrow.Ha ha nie ma oddechu.Mnie zajeło to troche dłużej jak 10 lat.Takie życie.
16 sierpnia 2014 13:10
jowitaliber

tina ciesze się ze nie będę tu sama mam bratnia duszę w tobie ,pewnie że na waciki nam zostanie.Ja jeszcze nie zaczęłam bo mój syn dopiero w gimnazjum ale patrząc na to jak czas szybko leci to zaraz będą studia a że narazie ambitny jest  to myśli o medycynie i wcześniej mamusię do tego przyzwyczaja.

To dobrze,że wie już wcześniej,czego chce,może się już pomału przygotowywać.Jeżeli medycyna jawi się jako jego pasja,to niech się szykuje na studia:)
16 sierpnia 2014 13:16 / 1 osobie podoba się ten post
didusia

Jeszcze mi zostało parę zaległości finansowych ale spłacam je powoli bo dużo pieniązków idzie na zbytki ale nie mam takiego charakteru aby zacisnąc totalnie pasa bo nie wiadomo kiedy na tamten świat a Ja nie zdążę się nacieszyć pieniązkami.

Nacieszysz sie jeszcze, nacieszysz.Nie myślę o tym,że zycie zmierza ku koncowi nic na to nie poradze.Ale jak osiągniesz juz stan konta taki jak zamierzasz to poczujesz ulge bo to i dokonałaś niemozliwego, po drodze sprawiłas wiele dobrego i potrzebna jesteś.Pieniądze to nie wszystko i wszystko zarazem.Bywały czasy dobrze że to już przeszłość,że kruchawo było oj kruchawo.Powodzenia .
16 sierpnia 2014 13:23 / 3 osobom podoba się ten post
tina 100%

To dobrze,że wie już wcześniej,czego chce,może się już pomału przygotowywać.Jeżeli medycyna jawi się jako jego pasja,to niech się szykuje na studia:)

a jeszcze go ciocia nakręca na medycyne estetyczną czy jakoś tak więc jak już będzie miał zawód to i mamusię naciągnie botoksem tu i ówdzie po tych troskach :)
16 sierpnia 2014 13:24 / 4 osobom podoba się ten post
Ja mój ostatni dwumiesięczny wyjazd roztrwoniłam na podróże,,,no i zakup dwóch rowerów takich troche lepszych,,,,a tak ogólnie to nie oszczedzam za bardzo,,,,bo i po co ?? żyjmy tak, jakby dzisiejszy, był ostatnim dniem....i wtedy jest pięknie...
16 sierpnia 2014 13:25 / 1 osobie podoba się ten post
mleczko47

Uda Ci sie napewno,właśnie te nasze dzieci.Ja myslałam,że juz koniec ze sponsoringiem i ku mojemy zadowoleniu dowiedzialam sie,że syn zmienia zawód i znow 3 lata to 6 semestrow.Ha ha nie ma oddechu.Mnie zajeło to troche dłużej jak 10 lat.Takie życie.

mleczko więc sama widzisz jak to jest z naszymi dziecmi strach pomyślec,ale każdej z nas się marzy aby nasze dzieci miały łatwiejszy start w dorosłe życie.