Ruch to zdrowie - propozycje ćwiczeń

12 lipca 2014 16:13 / 3 osobom podoba się ten post
giunta

Fakt, mam z tego frajdę, ale wiesz... Jednemu się chce to, innemu tamto :) :)

Najważniejsze ,żeby sie chciało.Ja pomimo ,że mam troche lat z kandydatami na zięciów też sobie uprawiamy pewiem sport(mie myśleć zbereznie,nic z tych rzeczy).
12 lipca 2014 16:34 / 4 osobom podoba się ten post
Ja sobie taki ruch wymysliłam,że powinnam się 100 razy pomyśleć aby na tak genialny pomysł wpaść. Do rzeczy-postanowiła z 95 kilogramowa omą wyruszyć na zakupy do pobliskiego sklepu około1-1,5km oczywiście rollsthul. Zanaczam, że jestem na terenach pagórkowatych .Jak wróciłam do domu to padłam jak worek kartofli a potem wstałam i spojrzałam sie w lustro aby zobaczyć twarz największej idiotki.
12 lipca 2014 17:17 / 3 osobom podoba się ten post
lena7

No. Bo Ci się chce tego sportu i radość z niego masz i w ogóle.
Taką radośc jak ja gdy zjem tabliczkę czekolady :)))))
 

Też mi się radość Giunty podoba i jej zaparcie, którego ja nigdy nie miałam. Ale Twoja radość Lena jakoś bardziej jest mojejsza ;-))))  podzielam ją. 
14 lipca 2014 18:39 / 2 osobom podoba się ten post
Teraz juz wiem jak super sie biega w deszcze ......
Rano jak zwykle ubralam sie i poszlam biegac ....bylam juz w parku, a tu jak nie zaczelo lac ....pomyslalam sobie ze jak juz jestem to czemu mam sie wracac ...super bylo nawet nie przypuszczalam ----- tylko ludzie tak dziwnie sie patrza.....procz mnie....biegalo dwoch facetow i jakas para .....
14 lipca 2014 18:45 / 3 osobom podoba się ten post
didusia

Ja sobie taki ruch wymysliłam,że powinnam się 100 razy pomyśleć aby na tak genialny pomysł wpaść. Do rzeczy-postanowiła z 95 kilogramowa omą wyruszyć na zakupy do pobliskiego sklepu około1-1,5km oczywiście rollsthul. Zanaczam, że jestem na terenach pagórkowatych .Jak wróciłam do domu to padłam jak worek kartofli a potem wstałam i spojrzałam sie w lustro aby zobaczyć twarz największej idiotki.

A jak juz spojrzysz w lustro to powiedz sobie tak:"Boże jaka jestem piekna a takie brzydactwa po swiecie chodzą!" tak dziasiaj zalecono kursantom na Opiekunów w tym i mnie od jutra zaczynam sie wielbic od rana:)))))
14 lipca 2014 18:49 / 2 osobom podoba się ten post
giunta

Fakt, mam z tego frajdę, ale wiesz... Jednemu się chce to, innemu tamto :) :)

To wciąga.Teraz jak zdarzy mi się nie pobiegnąc rano,to w dzień podskakuję;)Kupiłam sobie doping w postaci słuchawek do biegania,bo z ich braku biegałam bez muzy.Teraz to dopiero wypruję,piesa w tyle zostawię,he,he;)
16 lipca 2014 22:10
Zna Ktoras cwiczeniana plaski brzuch ----bo te cwiczenia z mel b na brzuch sa do d..... inne sa spoko.... po takim czasi powinny byc efekty a tu nie bardzo.... no z brzuchem najgorzej .....nigdy nie bedzie taki idealny ....
16 lipca 2014 22:18 / 1 osobie podoba się ten post
85marzena

Zna Ktoras cwiczeniana plaski brzuch ----bo te cwiczenia z mel b na brzuch sa do d..... inne sa spoko.... po takim czasi powinny byc efekty a tu nie bardzo.... no z brzuchem najgorzej .....nigdy nie bedzie taki idealny ....

17 lipca 2014 09:10 / 4 osobom podoba się ten post
Wróciłam z chodzenia z kijkami.
Godzina szybkim krokiem, obeszłam 3 dzielnice w moim mieście. Ale fajnie się czuję :)
Oczywiście moje dziadoskie szczęście znów dało o sobie znać: jestem dopiero DRUGI dzień w Polsce a już podczas chodzenia jeden śmieciarz wyznania mi czynił... Zostawił kumpli i szedł ze mną z 300m nawijając makaron na uszy. W końcu odpowiedziałam po niemiecku: ich verstehe nicht :P Wtedy się odczepił.
 
I jak postanowiłam: kijki, imbir, balsamy antycelulutowe i termoaktywne odchudzające, linea detox. W dół ma zejść min. 8kg. 
:)
 
 
17 lipca 2014 09:38 / 2 osobom podoba się ten post
lena7

Wróciłam z chodzenia z kijkami.
Godzina szybkim krokiem, obeszłam 3 dzielnice w moim mieście. Ale fajnie się czuję :)
Oczywiście moje dziadoskie szczęście znów dało o sobie znać: jestem dopiero DRUGI dzień w Polsce a już podczas chodzenia jeden śmieciarz wyznania mi czynił... Zostawił kumpli i szedł ze mną z 300m nawijając makaron na uszy. W końcu odpowiedziałam po niemiecku: ich verstehe nicht :P Wtedy się odczepił.
 
I jak postanowiłam: kijki, imbir, balsamy antycelulutowe i termoaktywne odchudzające, linea detox. W dół ma zejść min. 8kg. 
:)
 
 

A energia i pozytywny "kop" to skutki uboczne ;D.
Też zaliczyłam 7 km z rana kijki, muzyka i ja, jeszcze może oddychanie pełną piersią;). Pozdrawiam i dopinguję. :)*
17 lipca 2014 10:18 / 3 osobom podoba się ten post
Ja goniłam z kijkami wczoraj , wieczorową porą . Było trochę duszno , zgrzałam się jak na saunie , ale szłam spac z poczuciem zadowolenia z siebie . Niestety nie wiem ile kilometrów zrobiłam , ale godzinę i piętnaście minut maszerowałam dzielnie .
17 lipca 2014 10:49 / 1 osobie podoba się ten post
Jak się nabiegam od pięterka do piwnicy tak kilka razy dziennie to mi kijki ,rowerki są nie potrzebne. Wiwm ,wiem to cos innego ,wdychanie świerzego powietrza ,podmuch wiatru ale czasami po tych mich schodowych pagórkach nie chce mi się wychodzić z domu { chyba też lenistwo}
17 lipca 2014 10:58 / 1 osobie podoba się ten post
Jak się człowiek nabiega po takich schodach to już nic innego się nie chce :) Rozumiem Cię, ale zawsze te lenistwo można przełamać i raz na jakiś czas zafundować sobie inną sportową formę aktywności :).
17 lipca 2014 12:18
Jak się kilka razy w tygodniu przejdę do Edeki lub Peny to mam taki ruch aż miło a między regałami taki slalom gigant wykonuję ,że moje potrzeby ruchowe są w pełni zrealizowane.
17 lipca 2014 12:31 / 2 osobom podoba się ten post
lena7

Wróciłam z chodzenia z kijkami.
Godzina szybkim krokiem, obeszłam 3 dzielnice w moim mieście. Ale fajnie się czuję :)
Oczywiście moje dziadoskie szczęście znów dało o sobie znać: jestem dopiero DRUGI dzień w Polsce a już podczas chodzenia jeden śmieciarz wyznania mi czynił... Zostawił kumpli i szedł ze mną z 300m nawijając makaron na uszy. W końcu odpowiedziałam po niemiecku: ich verstehe nicht :P Wtedy się odczepił.
 
I jak postanowiłam: kijki, imbir, balsamy antycelulutowe i termoaktywne odchudzające, linea detox. W dół ma zejść min. 8kg. 
:)
 
 

No proszę samozaparcie,ale takie pozytywne.Dobre myślenie ,to już trochę sukcesu.Kibicuję Ci,chudnij ,jak masz z czego,ale przypominam ze;
mężczyzni nie psy ,żeby się kostkami zachwycali.