Transfer

21 kwietnia 2014 15:37 / 1 osobie podoba się ten post
Witajcie!
Będąc na wyjedżie miałam ciekawy przypadek z podopieczną,która ważyła ponad 80 kilo,lewostronny paraliż kończyny dolnej i zupełny brak pomocy ze strony chorej! Musiałam ją przemieszczać chyba z 10 razy z wózka na tapczan i ... itd.
Kto chciałby mi podpowiedzieć ,czy jest ktoś w stanie tak wytrzymać? bo chyba my opiekunki nie jesteśmy niewolnicami?czy jesteśmi?
Firma przekonywała ,że pomaga ,a ta krowa tylko siedziała i cieszyła sie ,że trzeba ja dżwigać! Jestem zszokowana ! Zrezygnowałam po 3 dniach bo mi kręgosłup wysiadkę robił,pomimo przestrzegających zasad przemieszczania.Czekam na Wasze opinie! Doradżcie co robic w takich przypadkach! Pozdrawiam!
 
21 kwietnia 2014 15:46 / 9 osobom podoba się ten post
Eduarda

Witajcie!
Będąc na wyjedżie miałam ciekawy przypadek z podopieczną,która ważyła ponad 80 kilo,lewostronny paraliż kończyny dolnej i zupełny brak pomocy ze strony chorej! Musiałam ją przemieszczać chyba z 10 razy z wózka na tapczan i ... itd.
Kto chciałby mi podpowiedzieć ,czy jest ktoś w stanie tak wytrzymać? bo chyba my opiekunki nie jesteśmy niewolnicami?czy jesteśmi?
Firma przekonywała ,że pomaga ,a ta krowa tylko siedziała i cieszyła sie ,że trzeba ja dżwigać! Jestem zszokowana ! Zrezygnowałam po 3 dniach bo mi kręgosłup wysiadkę robił,pomimo przestrzegających zasad przemieszczania.Czekam na Wasze opinie! Doradżcie co robic w takich przypadkach! Pozdrawiam!
 

Chcialam zacytowac, a przez pomylke wcisnelam 'podoba mi sie'. No niestety Eduarda, ale wcale mnie sie to nie podoba, jak nazwalas swoja podopieczna.Rozumiem, ze jestes zla na te cala sytuacje i na nia, ale to jeszcze nie powod, zeby tak sie o kimkolwiek wyrazac.Dobrze, ze stamtad zjechalas.
21 kwietnia 2014 15:58 / 9 osobom podoba się ten post
Eduarda

Witajcie!
Będąc na wyjedżie miałam ciekawy przypadek z podopieczną,która ważyła ponad 80 kilo,lewostronny paraliż kończyny dolnej i zupełny brak pomocy ze strony chorej! Musiałam ją przemieszczać chyba z 10 razy z wózka na tapczan i ... itd.
Kto chciałby mi podpowiedzieć ,czy jest ktoś w stanie tak wytrzymać? bo chyba my opiekunki nie jesteśmy niewolnicami?czy jesteśmi?
Firma przekonywała ,że pomaga ,a ta krowa tylko siedziała i cieszyła sie ,że trzeba ja dżwigać! Jestem zszokowana ! Zrezygnowałam po 3 dniach bo mi kręgosłup wysiadkę robił,pomimo przestrzegających zasad przemieszczania.Czekam na Wasze opinie! Doradżcie co robic w takich przypadkach! Pozdrawiam!
 

Jak każdą PDP chrzcisz takim epitetem to pogratulować chamstwa......Sama dziś nie wiesz,czy na stare lata nie będziesz dla kogos zlośliwym ciężarem i taka samą krową......
Co do meritum- wiadomo,że nikt tak nie jest w stanie pracowac ,ale można przeciez domagać się od rodziny udogodnień w postaci lifta.Jesli nie ma pomocy ze strony rodziny  to szanując własne zdrowie trzeba wiać -tak wiec zrobiłaś właściwie,tylko podejście do chorych przepracuj jeszcze.Nie trzeba kochać tego co robimy,nawet lubić nie trzeba,ale bezwzględnie,jesli juz sie na te robote zdecydowałaś powinnas ja zaakceptowac ......jeszcze nieraz trafisz na złośliwa pacjentkę.....Może ta praca nie dla Ciebie,z wrednymi krowami....może lepiej na pieczarki do Holandii.......
21 kwietnia 2014 16:10
Przykro mi bardzo,że mój cytat krowa dla podopiecznej obudził w Was wzruszenie i wstyd,ale ciekawe co byscie zrobiły ,jakby nie było pomocy od nikogo?A ta tylko specjalnie wszystko robiła!Ja jestem również człowiekiem,nie robotem i szanuję ludzi,ale tutaj było coś innego!Jak można czekać i cieszyć się ,zeby opiekunce cos sie stało z kręgosłupem? Sorry,ale chyba nie spotkaliście się z taki typem człowieka!Wiem co to za praca,ale swoje zdrowie chyba najważniejsze!Za kilka euro nie wyleczysz kręgosłupa!
21 kwietnia 2014 16:17 / 7 osobom podoba się ten post
Eduarda

Przykro mi bardzo,że mój cytat krowa dla podopiecznej obudził w Was wzruszenie i wstyd,ale ciekawe co byscie zrobiły ,jakby nie było pomocy od nikogo?A ta tylko specjalnie wszystko robiła!Ja jestem również człowiekiem,nie robotem i szanuję ludzi,ale tutaj było coś innego!Jak można czekać i cieszyć się ,zeby opiekunce cos sie stało z kręgosłupem? Sorry,ale chyba nie spotkaliście się z taki typem człowieka!Wiem co to za praca,ale swoje zdrowie chyba najważniejsze!Za kilka euro nie wyleczysz kręgosłupa!

Wzruszenia to on we mnie nie wzbudził......Raczej zażenowanie....Trafiamy na różnym PDP,zlosliwych i mniej złośliwych,na forum mozna spotkach opisy naprawde trudnych PDP-w ostatecznym rozrachunku, wobec sytuacji postąpilaś bdb.Sa nie stety tacy ludzie ,którym robienie na złośc innym sprawia chora satysfakcję -trafiła Ci sie taka pacjentka własnie.Nie każda opiekunka potrafi zrezygnowac  tak jak Ty,męcza się znoszą wszystko i dźwigaja tygodniami dla tych paru euro właśnie.Dla jasnosci mi sie podoba to jak postapiłas ,nie podoba mi jak nazwałaś pacjentkę.Tyle.
21 kwietnia 2014 16:26 / 7 osobom podoba się ten post
Eduarda

Przykro mi bardzo,że mój cytat krowa dla podopiecznej obudził w Was wzruszenie i wstyd,ale ciekawe co byscie zrobiły ,jakby nie było pomocy od nikogo?A ta tylko specjalnie wszystko robiła!Ja jestem również człowiekiem,nie robotem i szanuję ludzi,ale tutaj było coś innego!Jak można czekać i cieszyć się ,zeby opiekunce cos sie stało z kręgosłupem? Sorry,ale chyba nie spotkaliście się z taki typem człowieka!Wiem co to za praca,ale swoje zdrowie chyba najważniejsze!Za kilka euro nie wyleczysz kręgosłupa!

Wybacz ,ale w życiu nie przszloby mi do głowy na forum- gdzie raczej dziewczyny są pełne empatii , napisac o starym, chorym ,leżącym człowieku ,,KROWA!,,. Rowniez miewalam transfery , i nie 80kg ale ,,gosci po 190cm  i 120 kg - jak nie dałam rady to zjechałam -- ale pdp nie nazwalam KROWA CZY BYKU!  sama 160 i 60 kg mam - to nie jest ich wina ze są starzy !
21 kwietnia 2014 16:30 / 6 osobom podoba się ten post
ja jednak poprę eduarde,faktem jest, ze to brzydko, ja jednak stawiam na to, ze nikt nie nazywa kogos krową jesli krowa nie traktuje kogoś jak swinie,mam na mysli tylko to, ze czasami taki epitet padnie a tu zaraz takie oburzenie.stawiam, ze dziewczyna nazwala tak PDP bo Ta na taką nazwe zasluzyla, zeby bylo jasne nie chwale jej ale nie piszcie zaraz ze to chamstwo,ja przymykam oko na takie coś i po prostu wierze ze ktoś naprawde ma pwood tak kogos nazwać. Wieksze chamstwa sie dzieją, ktowa toc to zwierze:)i jakie pozyteczne:)Dobrze zrobilas , ze Babuszke zostawilaś:):)a poza tym, takie epitety padaja rzadko, wiec spokojnie,napisala tak jak czula a nie jak wypada.
21 kwietnia 2014 16:32 / 2 osobom podoba się ten post
Eduarda

Witajcie!
Będąc na wyjedżie miałam ciekawy przypadek z podopieczną,która ważyła ponad 80 kilo,lewostronny paraliż kończyny dolnej i zupełny brak pomocy ze strony chorej! Musiałam ją przemieszczać chyba z 10 razy z wózka na tapczan i ... itd.
Kto chciałby mi podpowiedzieć ,czy jest ktoś w stanie tak wytrzymać? bo chyba my opiekunki nie jesteśmy niewolnicami?czy jesteśmi?
Firma przekonywała ,że pomaga ,a ta krowa tylko siedziała i cieszyła sie ,że trzeba ja dżwigać! Jestem zszokowana ! Zrezygnowałam po 3 dniach bo mi kręgosłup wysiadkę robił,pomimo przestrzegających zasad przemieszczania.Czekam na Wasze opinie! Doradżcie co robic w takich przypadkach! Pozdrawiam!
 

Rada na przyszlość jak trafi Ci sie taka "duza" PDP Niemiecka kasa chorych refunduje "winde" domowa do transportu chorych.Wystarczy powiadomic o tym rodzine niech zalatwiaja.Ja pomimo ze bez trudu podnosze mojego dziadka mam cos takiego ( Molift) i nie ma klopotu z podnoszeniem transportem do WC czy łóżka
 
http://www.etac.com/upload/Products/Senior/Transfer%20Equipment/active%20lifts/Quick%20raiser%201/Molift-quick-raiser-1-.jpg
 
 
Bardzo sprytna rzecz
21 kwietnia 2014 17:34 / 7 osobom podoba się ten post
Eduarda

Przykro mi bardzo,że mój cytat krowa dla podopiecznej obudził w Was wzruszenie i wstyd,ale ciekawe co byscie zrobiły ,jakby nie było pomocy od nikogo?A ta tylko specjalnie wszystko robiła!Ja jestem również człowiekiem,nie robotem i szanuję ludzi,ale tutaj było coś innego!Jak można czekać i cieszyć się ,zeby opiekunce cos sie stało z kręgosłupem? Sorry,ale chyba nie spotkaliście się z taki typem człowieka!Wiem co to za praca,ale swoje zdrowie chyba najważniejsze!Za kilka euro nie wyleczysz kręgosłupa!

Wzruszenia to akurat we mnie nie wywołało... Chyba wręcz odwrotnie.
Ustosunkowując się do Twojego wpisu dodam jeszcze że może -jak Kasia stwierdziła - miałaś pecha i trafiłaś na osobę złośliwą, a może po prostu w natłoku ciężkiego obowiązku dźwigania nie wzięłaś pod uwagę faktu iż pani załamana chorobą nie radziła sobie psychicznie z niedołęstwem. Nie podałaś żadnych dodatkowych danych, co jeszcze dolegało PDP, więc może początki demencji lub AL, a może wyczuwała po prostu Twoją niechęć i mimowolnie odpowiedziała tym samym... I jeśli o mnie chodzi - to jest najbardziej prawdopodobne. Ale to tylko moje zdanie.
Uwierz że wiele z nas spotkało się ze znacznie poważniejszymi przypadkami chorobowymi PDP i 80 kg nie jest wcale niczym nadzwyczajnym.
 
21 kwietnia 2014 18:33 / 7 osobom podoba się ten post
Eduarda

Witajcie!
Będąc na wyjedżie miałam ciekawy przypadek z podopieczną,która ważyła ponad 80 kilo,lewostronny paraliż kończyny dolnej i zupełny brak pomocy ze strony chorej! Musiałam ją przemieszczać chyba z 10 razy z wózka na tapczan i ... itd.
Kto chciałby mi podpowiedzieć ,czy jest ktoś w stanie tak wytrzymać? bo chyba my opiekunki nie jesteśmy niewolnicami?czy jesteśmi?
Firma przekonywała ,że pomaga ,a ta krowa tylko siedziała i cieszyła sie ,że trzeba ja dżwigać! Jestem zszokowana ! Zrezygnowałam po 3 dniach bo mi kręgosłup wysiadkę robił,pomimo przestrzegających zasad przemieszczania.Czekam na Wasze opinie! Doradżcie co robic w takich przypadkach! Pozdrawiam!
 

To jest brak klasy... używanie takich wyrażeń na forum, czyli publicznie. Jak przestaniesz myśleć takimi epitetami to bedziesz już dojrzała... ))))
21 kwietnia 2014 22:24 / 5 osobom podoba się ten post
nowadanuta

To jest brak klasy... używanie takich wyrażeń na forum, czyli publicznie. Jak przestaniesz myśleć takimi epitetami to bedziesz już dojrzała... ))))

Hmm. Rzucenie epitetem powoduje, że człowiekowi zwyczjnie lżej na duszy. Podopieczni mają prawo do wszystkiego, a my nie możemy rzucić sobie dla równowagi psychicznej epitetem na forum? Od razu musi to oznaczać brak klasy ? Wcale tak nie uważam. Dziewczyna dała upust frustracji jaką spowodowała cała ta sytuacja. Ja ją rozumiem. Nieelegancko? Co z tego ? Czy nasi niemieccy pracodawcy są w stosunku do nas eleganccy ? Zawsze i o każdej porze? Nie popadajmy w fanatyzm.
 
21 kwietnia 2014 22:49 / 2 osobom podoba się ten post
Alina

Hmm. Rzucenie epitetem powoduje, że człowiekowi zwyczjnie lżej na duszy. Podopieczni mają prawo do wszystkiego, a my nie możemy rzucić sobie dla równowagi psychicznej epitetem na forum? Od razu musi to oznaczać brak klasy ? Wcale tak nie uważam. Dziewczyna dała upust frustracji jaką spowodowała cała ta sytuacja. Ja ją rozumiem. Nieelegancko? Co z tego ? Czy nasi niemieccy pracodawcy są w stosunku do nas eleganccy ? Zawsze i o każdej porze? Nie popadajmy w fanatyzm.
 

Szczerze mówiąc to ja dopiero po komentarzach dziewczyn dojrzałam ten epitet. Za pierwszym razem skupiłam się na Eduardzie. 
Mam podobne zdanie jeśli chodzi o epitety. Sama zresztą objechałam to ostro Dziadka i nie spotkało się to tutaj ze złym odbiorem.
Dlatego trochę zdziwiły mnie komentarze. No, ale w sumie w towarzystwie, w którym jestem krótko staram się dokładniej dobierać słowa,
niż wsród tych, którzy mnie dobrze znają.
21 kwietnia 2014 22:53 / 5 osobom podoba się ten post
Tez miałam podopieczna za cieżką, po paraliżu która nie mogła mi pomóc a mówiono że moze.
Nigdy nawet w myśli w ten sposób nie pomyślałam o chorej.
Popieram Nową Danusię, chcesz być dobrą opiekunka to najpierw zmień swoje nastawienie do podopiecznego.
Potem będzie Ci już lżej tylko.
21 kwietnia 2014 23:14 / 4 osobom podoba się ten post
Alina

Hmm. Rzucenie epitetem powoduje, że człowiekowi zwyczjnie lżej na duszy. Podopieczni mają prawo do wszystkiego, a my nie możemy rzucić sobie dla równowagi psychicznej epitetem na forum? Od razu musi to oznaczać brak klasy ? Wcale tak nie uważam. Dziewczyna dała upust frustracji jaką spowodowała cała ta sytuacja. Ja ją rozumiem. Nieelegancko? Co z tego ? Czy nasi niemieccy pracodawcy są w stosunku do nas eleganccy ? Zawsze i o każdej porze? Nie popadajmy w fanatyzm.
 

Tu nie chodzi o niemiecka PDP,tylko o myślenie,o nastawienie-czy gdyby to była nasza, ważąca 80 czy więcej kg ,złosliwa w chorobie matka tez pomyslałybysmy "ty krowo".....wiadomo ,że nie a o niemieckiej pacjentce to można????Gdzie tu fanatyzm?
22 kwietnia 2014 00:29 / 2 osobom podoba się ten post
kasia63

Tu nie chodzi o niemiecka PDP,tylko o myślenie,o nastawienie-czy gdyby to była nasza, ważąca 80 czy więcej kg ,złosliwa w chorobie matka tez pomyslałybysmy "ty krowo".....wiadomo ,że nie a o niemieckiej pacjentce to można????Gdzie tu fanatyzm?

Och Kasiu, jak te nasze myśli jednym torem biegną... :)
Tu jest sedno sprawy. Tu, a nie w pytaniu co robić w takich przypadkach. Jasne że nikt z nas nie ma aureoli nad głową i w sytuacjach gdy nerwy mamy napięte jak postronki a w oczach kręcą się łzy z bólu, złości a nawet - często - upokorzenia, niejeden w duchu zaklnie szpetnie a bywa pewnie że pomysli mało życzliwie o PDP. Ale w pracy opiekunki jedną z NAJWAŻNIEJSZYCH rzeczy jest EMPATIA, czyli umiejetność wczucia się w sytuację osoby chorej i współczucia mu mimo wszystko. Moje zdanie jest takie, że co innego pomyśleć nawet ciężki epitet ale po cichu, a potem robić swoje; a co innego napisać o tym tak oficjalnie bez żenady. Można było użyć innego określenia.
Nie wiem czy Eduarda jeszcze się tu pojawi i przeczyta, ale zastanawiam się, skąd wiedziała, że PDP cieszyła się że trzeba ją dźwigać? Może cieszyła się że ktoś jest przy niej by jej pomóc?
Ta witryna wykorzystuje pliki cookies. Wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.