Tu nie chodzi o niemiecka PDP,tylko o myślenie,o nastawienie-czy gdyby to była nasza, ważąca 80 czy więcej kg ,złosliwa w chorobie matka tez pomyslałybysmy "ty krowo".....wiadomo ,że nie a o niemieckiej pacjentce to można????Gdzie tu fanatyzm?
Tu nie chodzi o niemiecka PDP,tylko o myślenie,o nastawienie-czy gdyby to była nasza, ważąca 80 czy więcej kg ,złosliwa w chorobie matka tez pomyslałybysmy "ty krowo".....wiadomo ,że nie a o niemieckiej pacjentce to można????Gdzie tu fanatyzm?
Och Kasiu, jak te nasze myśli jednym torem biegną... :)
Tu jest sedno sprawy. Tu, a nie w pytaniu co robić w takich przypadkach. Jasne że nikt z nas nie ma aureoli nad głową i w sytuacjach gdy nerwy mamy napięte jak postronki a w oczach kręcą się łzy z bólu, złości a nawet - często - upokorzenia, niejeden w duchu zaklnie szpetnie a bywa pewnie że pomysli mało życzliwie o PDP. Ale w pracy opiekunki jedną z NAJWAŻNIEJSZYCH rzeczy jest EMPATIA, czyli umiejetność wczucia się w sytuację osoby chorej i współczucia mu mimo wszystko. Moje zdanie jest takie, że co innego pomyśleć nawet ciężki epitet ale po cichu, a potem robić swoje; a co innego napisać o tym tak oficjalnie bez żenady. Można było użyć innego określenia.
Nie wiem czy Eduarda jeszcze się tu pojawi i przeczyta, ale zastanawiam się, skąd wiedziała, że PDP cieszyła się że trzeba ją dźwigać? Może cieszyła się że ktoś jest przy niej by jej pomóc?
Empatia (gr. empátheia "cierpienie") – w psychologii zdolność odczuwania stanów psychicznych innych osób (empatia emocjonalna), umiejętność przyjęcia ich sposobu myślenia, spojrzenia z ich perspektywy na rzeczywistość (empatia poznawcza). Empatia należy się zarówno opiekunce, jak i PDP. Pomyśleć po cichu krowa a napisać na forum krowa to dla mnie to samo: wyrażenie naszych odczuć. Ja w poście Eduardy nie dostrzegłam niczego, co wskazywałoby na zaniedbanie PDP, widzę w nim natomiast ogromną frustrację wobec problemu, który ją przerósł. Dlatego nie zamierzam oceniać jej przez pryzmat "krowy".
Empatia (gr. empátheia "cierpienie") – w psychologii zdolność odczuwania stanów psychicznych innych osób (empatia emocjonalna), umiejętność przyjęcia ich sposobu myślenia, spojrzenia z ich perspektywy na rzeczywistość (empatia poznawcza). Empatia należy się zarówno opiekunce, jak i PDP. Pomyśleć po cichu krowa a napisać na forum krowa to dla mnie to samo: wyrażenie naszych odczuć. Ja w poście Eduardy nie dostrzegłam niczego, co wskazywałoby na zaniedbanie PDP, widzę w nim natomiast ogromną frustrację wobec problemu, który ją przerósł. Dlatego nie zamierzam oceniać jej przez pryzmat "krowy".
Hmm. Rzucenie epitetem powoduje, że człowiekowi zwyczjnie lżej na duszy. Podopieczni mają prawo do wszystkiego, a my nie możemy rzucić sobie dla równowagi psychicznej epitetem na forum? Od razu musi to oznaczać brak klasy ? Wcale tak nie uważam. Dziewczyna dała upust frustracji jaką spowodowała cała ta sytuacja. Ja ją rozumiem. Nieelegancko? Co z tego ? Czy nasi niemieccy pracodawcy są w stosunku do nas eleganccy ? Zawsze i o każdej porze? Nie popadajmy w fanatyzm.
Emi, ja nie oceniam Eduardy, daleka jestem od oceniania kogokolwiek. Wyrzuciła z siebie gnębiacy problem tak a nie inaczej, mnie osobiście nie spodobało się takie okreslenie osoby chorej, ale jak zaznaczyłam wcześniej - to tylko moje zdanie, nie narzucam nikomu konieczności uważania tak samo :) Masz rację oczywiście że empatia należy się PDP i opiekunce, nie kwestionuję, nawet posunę sie dalej i dołożę od siebie że każdemu innemu człowiekowi także. Niemniej stosowanie pewnych określeń należy przemyśleć, zanim przełoży się je na słowo pisane i w miejscu publicznym (jakim jest forum). Czy każdego można bezkarnie tak określić? I na obronę swojego zdania mam taki mały argument, którym się podpieram: jeśli pracownik pracujący w Polsce w jakiejś tam firmie będzie miał pod górkę z pracodawcą - powód dowolny - i na forum gdzie spotykają się wirtualnie osoby związane z tą firmą lub wykonujące podobną pracę napisze w taki sposób o swoim pracodawcy, to będzie przez użytkowników, a może i samego szefa lepiej postrzegany? Nie sądzę...
Kasiu jezeli chcesz z kimś pogadać to nie ma problemu, możemy popisac albo podaj nr stacjonarny to zadzwonie. Miałam podobną sytuacje i uwierz mi nerwy puszczaja jak i przy bliskich i tak samo przy obcych.
To jest brak klasy... używanie takich wyrażeń na forum, czyli publicznie. Jak przestaniesz myśleć takimi epitetami to bedziesz już dojrzała... ))))
Brak klasy..... rozśmieszasz mnie! ciekawę jaką klasę reperezentują Niemcy? polskie opiekunki niewolnice,a oni kim są? my nie jesteśmy ludżmi? pieniadze przewartościowały człowieka i robią co chcą! jak trafisz na taką podopieczną i co jest zazdrosna i o swojego męzusia to wtedy pogadamy! wtedy Ty będziesz miała klasę!
Biegiem do regulaminu! Moderator