Mięso i przetwory - przewóz przez granicę

10 maja 2014 21:23
ivanilia40

Oczywiście,że w poręcznym nie wolno tylko nadawanym. Ale jak zjesć kanapkę jak sie ją ma w walizce?? :)Nie ma sensu jej chyba brac...Ja wiozłam artykuły zywnościowe włąsnie w walizce ,ale tylko orginalnie zapakowane

No pisałam tylko o wodzie, że nie można w podręcznym.
Resztę można. Byle płynne nie było. 
10 maja 2014 21:25
wichurra

No pisałam tylko o wodzie, że nie można w podręcznym.
Resztę można. Byle płynne nie było. 

Można,ale tylko 100ml i w plastikowej butelce,oryginalnej.
10 maja 2014 21:29
kasia63

Można,ale tylko 100ml i w plastikowej butelce,oryginalnej.

Ojej - no wiadomo:)
Ja wiozłam butelkę 1,5 litra i o niej pisałam:)
 
Aczkolwiek, czy płyny muszą być oryginalnie zapakowane, to mam wątpliwości.
A właściwie jestem niemal pewna, że nie muszą.
 
Bo można sobie kosmetyki płynne poprzelewać z oryginalnych butelek w te takie małe i nikt się nie doczepi. 
 
10 maja 2014 21:38
kasia63

Można,ale tylko 100ml i w plastikowej butelce,oryginalnej.

Ej no - tak teraz myślę - są w ogóle takie małe wody mineralne?
10 maja 2014 21:42
wichurra

Ej no - tak teraz myślę - są w ogóle takie małe wody mineralne?

Są ,na lotniskach:)Skandalicznie drogie oczywiście:):)Cwaniaki:)
10 maja 2014 21:45
To już lepiej se herbatę, czy kawę w samolocie kupić. Aż takie drogie nie są.
10 maja 2014 22:12
wichurra

To już lepiej se herbatę, czy kawę w samolocie kupić. Aż takie drogie nie są.

Już kilka lat minęło odkąd leciałam ostatni raz, ale jak mnie demencja nie dopadła to po odprawie na bezcłowym można kupić sobie wodę i zabrać ją do samolotu.
A może to już pierwsze objawy demencji...
10 maja 2014 22:22
emi

Już kilka lat minęło odkąd leciałam ostatni raz, ale jak mnie demencja nie dopadła to po odprawie na bezcłowym można kupić sobie wodę i zabrać ją do samolotu.
A może to już pierwsze objawy demencji...

Emi, jest tak jak piszesz:) bedac w bezclowej strefie, mozesz kupic wszystko co dusza zapragnie. Nie nalezy zapomniec, jesli kupujesz np. perfumy, alkohol, papierosy, upominki itp.... o rachunkach. Moga sie przydac przy odprawie celnej w miejscu ladowania. Rzadko sie zdarza ale kiedys trafilo na mnie...
 
  Z pewnoscia zadnych serow, kielbasianych wyrobow w bagazu glownym, przewiesc nie mozna /to do osoby, ktora miala watpliwosci/. 
Suche wyroby o jakich pisala Wichura, mozna:) fasolke, grzybki m.in. prawdziwki rowniez.
10 maja 2014 22:29
Jeszcze rok temu spakowałam mężowi sery szynki do podręcznego oczywiście oglądali wszystko na lotnisku czy szczelnie zamkniete i puścili a miał tego trochę :)z DE do PL :)
10 maja 2014 22:34
kika1

Emi, jest tak jak piszesz:) bedac w bezclowej strefie, mozesz kupic wszystko co dusza zapragnie. Nie nalezy zapomniec, jesli kupujesz np. perfumy, alkohol, papierosy, upominki itp.... o rachunkach. Moga sie przydac przy odprawie celnej w miejscu ladowania. Rzadko sie zdarza ale kiedys trafilo na mnie...
 
  Z pewnoscia zadnych serow, kielbasianych wyrobow w bagazu glownym, przewiesc nie mozna /to do osoby, ktora miala watpliwosci/. 
Suche wyroby o jakich pisala Wichura, mozna:) fasolke, grzybki m.in. prawdziwki rowniez.

Czyli jeszcze dobrze ze mną :))))))))
10 maja 2014 22:39
takaja

Jeszcze rok temu spakowałam mężowi sery szynki do podręcznego oczywiście oglądali wszystko na lotnisku czy szczelnie zamkniete i puścili a miał tego trochę :)z DE do PL :)

Mial wylacznie... szczescie. W normalnych okolicznosciach nie powinno przejsc podczas kontroli...
Wlasciwie dziwie sie twojej niefrasobliwosci. Sa przepisy do ktorych powinien sie kazdy stosowac a nie myslec, a noz sie uda.
 
10 maja 2014 22:46
kika1

Mial wylacznie... szczescie. W normalnych okolicznosciach nie powinno przejsc podczas kontroli...
Wlasciwie dziwie sie twojej niefrasobliwosci. Sa przepisy do ktorych powinien sie kazdy stosowac a nie myslec, a noz sie uda.
 

Przypomniałam sobie jak odwoziłam kiedyś teściową na lotnisko. Z dziesięć razy jej powtarzaliśmy czego nie może spakować do bagażu podręcznego.
Na lotnisku tknęło mnie i poczekałam, aż się odprawi. Czego ja do domu nie przywiozłam: grzybki marynowane, buraczki konserwowe i inne przetwory, nożyczki, pilniczki, podręczny zestaw do szycia. Na początku wstyd mi było, ale później już z uśmiechem na twarzy odbierałam przez barierkę "dobra" od celnika.
Jak doleciała na miejsce pytam jej: dlaczego zapakowałaś te przetwory, a ona na to: "Bo widziałam jak oni rzucają tymi torbami jak pakują do samolotu, jeszcze by mi potłukli", a resztę zapomniała wyjąć z torebki, bo to jej typowe wyposażenie :)))))
10 maja 2014 22:52 / 1 osobie podoba się ten post
emi

Już kilka lat minęło odkąd leciałam ostatni raz, ale jak mnie demencja nie dopadła to po odprawie na bezcłowym można kupić sobie wodę i zabrać ją do samolotu.
A może to już pierwsze objawy demencji...

Można.
No właśnie - zapomniałam o tym.
A wszystko przez Kasię - bo mnie zakręciła:P
 
 
10 maja 2014 22:56 / 1 osobie podoba się ten post
kika1

:)))

Wiesz on tez przywozi mi z PL szynkę kiełbase wiejską i na lotnisku w Katowicach nawet słowa nie mówią więc o co chodzi z tym szczęściem ?
10 maja 2014 22:57
kika1

Emi, jest tak jak piszesz:) bedac w bezclowej strefie, mozesz kupic wszystko co dusza zapragnie. Nie nalezy zapomniec, jesli kupujesz np. perfumy, alkohol, papierosy, upominki itp.... o rachunkach. Moga sie przydac przy odprawie celnej w miejscu ladowania. Rzadko sie zdarza ale kiedys trafilo na mnie...
 
  Z pewnoscia zadnych serow, kielbasianych wyrobow w bagazu glownym, przewiesc nie mozna /to do osoby, ktora miala watpliwosci/. 
Suche wyroby o jakich pisala Wichura, mozna:) fasolke, grzybki m.in. prawdziwki rowniez.

Skąd masz takie informacje, że kiełbasy, czy serów nie można?
 
Z tego, co wiem to można. Tutaj nawet link z tabelą co można, a co nie i w jakim bagażu. 
 
http://www.esky.pl/porady-dla-podroznych/Loty/Bagaz/Przewoz-zywnosci