Alinka....bardzo ciekawie i fajnie opisujesz te swoje wycieczki. Z przyjemnością czytam te opisy poparte fotkami....super :-)
Kto zabroni bogatemu mieszkać ładnie.......nawet po śmierci.
Alinka....bardzo ciekawie i fajnie opisujesz te swoje wycieczki. Z przyjemnością czytam te opisy poparte fotkami....super :-)
A żeby nie było ,że to taka ostatnia wiocha na Bajerach ,jest i zabytek,podejrzewam,że nie klasy zero.:smiech3:Jest to stare " domostwo" ichniejszych dziedziców czy tam inszych grafów.Nomen omen wystawione na sprzedaż ,w którym ponoć jeszcze kilka lat temu mieścił się prywatny Altenheim....wyciągać geldy ze skarpetków i inwestować ,bo co jak co ,ale na opiece senioralnej to się znacie jak mało kto.:-)






Jakby ten dom stał gdzieś przy granicy np. w lubuskiem to by można o takim biznesie pomyśleć. I wziąć paru Niemiaszków na przechowanie za walutowe geldy :eureka:
Jakby ten dom stał gdzieś przy granicy np. w lubuskiem to by można o takim biznesie pomyśleć. I wziąć paru Niemiaszków na przechowanie za walutowe geldy :eureka:
Jakby ten dom stał gdzieś przy granicy np. w lubuskiem to by można o takim biznesie pomyśleć. I wziąć paru Niemiaszków na przechowanie za walutowe geldy :eureka:
Niektóre domy w Polsce maja niemieckicvh pensjonariuszy, był nawet kiedyś reporta z w ARD, smutny obraz
Muszę jeszcze wzbogacić słownictwo bo zauważyłam, że stosuję zbyt wiele powtórzeń w stylu masło-maślane:-) Kiedyś mi się to nie zdarzało. Z interpukcją też nie za wesoło. Skoro ktoś zadaje sobie trud i czyta to co napisałam, to choćby z szacunku dla czytającego wypadałoby pisać staranniej. W każdym bądź razie ja tak uważam.
Zgodnie z wytycznymi naszej koleżanki Ewci 59 ,wybrałam się dzisiaj dotlenić,a o to rezultat mojego zapierającego dech w pierwsiach spacerku....noo, normalnie czad.:yahoo: