Na wyjeździe #12

10 sierpnia 2014 09:14
Witajcie - mam pytanie, czy Wasi podopieczni uczeszczaja do "przedszkola" dla seniorów? Jak sie to nazywa? Miłego dnia:))
10 sierpnia 2014 10:11 / 2 osobom podoba się ten post
Joanka

Witajcie - mam pytanie, czy Wasi podopieczni uczeszczaja do "przedszkola" dla seniorów? Jak sie to nazywa? Miłego dnia:))

To się nazywa Tagesheim, czyli ośrodek dziennego pobytu. Tylko raz miałam taką pdp, co 2 razy w tygodniu dawało mi 8 godzin wolnego. Cud-miód jak to się mówi. Ona tez lubiła tam chodzić, choc z początku nie chciała.  
 
Rozmawiałam z sąsiadką z Polski, której siostra wiele lat pracowała na czarno jako opiekunka i całą kasę ładowała w dzieci - remonty, śluby itd. Teraz nie ma zdrowia by dalej pracować, jest w kraju, musi się leczyć i ... nie ma pieniędzy! Dzieci też nie mają, bo kryzys je dopadł, poza tym są z budżetówki.   Jak to warto pomysleć o sobie zawczasu, popatrzcie!
10 sierpnia 2014 10:13
Joanka

Witajcie - mam pytanie, czy Wasi podopieczni uczeszczaja do "przedszkola" dla seniorów? Jak sie to nazywa? Miłego dnia:))

Moja PDP cały tydzień chodzi tam.
10 sierpnia 2014 10:15
romana

Ja podrzucam energię z kawy z kardamonem i cynamonem, co gotuje się z mlekiem przez parę minut.

Witajcie dzieciny, kobiety upadłe (na duchu) i mężczyźni podupadli (na zdrowiu)!

Nie wyspałam się dzisiaj, bo za długo imprezowałam przy komputerze, choć rozsądek krzyczał - idź już, cholero jedna, do łóżka! Ale u mnie jest tak pięknie, że babcia po śniadaniu śpi dobre 2 godzinki i wtedy mogę albo iść na godzinkę na dwór pohasać, albo pospać.
Jeśli nie macie dziś dobrego nastroju polecam Russia Gypsy Music czyli pełną życia muzykę cygańską z you tube. Są tez Cyganie z innych krajów, pod nazwami -Hungarian, Macedonian, Serbian, a nawet Polish. Sześdziesiąt minut
energii, mozna przy okazji biustem pokręcić i spódnicą pomachać pół zdechłej babci albo dziadkowi pod nosem...

A teraz zmykam tłumaczyć Kapuścińskiego.
Miłego dnia, robaczki!

dzięki za te pytę,slucham i "sprzedałam" na fb dla naszych kochanych "wyjechanych":))))))
10 sierpnia 2014 10:45
Witam wszystkich u mnie słoneczko od rana :) Dla poprawy nastroju proponuj niemiecką 1,leci muzyczny program (jak co tydzień) a pózniej ZDF (jeżeli znowu nie będzie programu kulinarnego :( )
Słonecznego dnia :)
10 sierpnia 2014 10:51 / 1 osobie podoba się ten post
Haaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!! Co prawda nie mogę poprzeć namacalnym tudzież naocznym dowodem aleeeee to nieparwda, ze tylko polscy panowie noszą skarpety do sandałów :D
10 sierpnia 2014 10:53 / 1 osobie podoba się ten post
nomka

Haaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!! Co prawda nie mogę poprzeć namacalnym tudzież naocznym dowodem aleeeee to nieparwda, ze tylko polscy panowie noszą skarpety do sandałów :D

Nomka to prawda, ale czytalam artykuł i dziewczyna zasugerowała ze niekturzy z powodu choroby muszą nosić skarpety. Także różnie to bywa, ale może to byli nasi heheheee :P
10 sierpnia 2014 10:53 / 1 osobie podoba się ten post
nomka

Haaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!! Co prawda nie mogę poprzeć namacalnym tudzież naocznym dowodem aleeeee to nieparwda, ze tylko polscy panowie noszą skarpety do sandałów :D

Uwierz mi na słowo,że nie tylko polscy panowie :))
10 sierpnia 2014 11:01
W sprawie skarpet-w tym roku co nieco się zmieniło i ponoć sa w tym sezonie modne/akceptowalne.Na dowód pozwolę sobie wkleić cytat
Wielu z was czekało na to od lat. Wielu nazwie się teraz prekursorami stylu. Wygląda bowiem na to, że skarpety ubierane do sandałów wreszcie doczekały się akceptacji i uznania modowych stylistów.

Pojawienie się stóp odzianych w skarpety i sandały to od lat wyraźny sygnał nadejścia lata. A także rozpoznawalny na całym świecie symbol prawdziwego Polaka. Ta dziwna obuwnicza stylistyka przez lata była niedoceniana, potem - ostrożnie akceptowana, a w tym sezonie - na co wszystko wskazuje - doczekała się wreszcie należnego szacunku. Trochę jak polska muzyka dance i żel na włosach.

Wszystko za sprawą specjalistów modowych z Londynu, którzy orzekli, że nie ma nic złego w noszeniu skarpet do sandałów. Ich ocenę szybko przekazał krajanom znany polski stylista Tomasz Jacyków. Zastrzegł on, że w tym sezonie skarpetki noszone do sandałów nie rażą, ale pod jednym warunkiem. Muszą być kolorowe, bawełniane, lekkie i zakładane do skromnych sandałów, tzw. rzymianek, mających tylko kilka przeplecionych rzemyków. Odpada więc tradycyjna biel łączona z marynarskim granatem klapków Kubota.
10 sierpnia 2014 11:01 / 1 osobie podoba się ten post
Nie, nie tylko polscy panowie :)
10 sierpnia 2014 11:15 / 2 osobom podoba się ten post
Impala

W sprawie skarpet-w tym roku co nieco się zmieniło i ponoć sa w tym sezonie modne/akceptowalne.Na dowód pozwolę sobie wkleić cytat
Wielu z was czekało na to od lat. Wielu nazwie się teraz prekursorami stylu. Wygląda bowiem na to, że skarpety ubierane do sandałów wreszcie doczekały się akceptacji i uznania modowych stylistów.

Pojawienie się stóp odzianych w skarpety i sandały to od lat wyraźny sygnał nadejścia lata. A także rozpoznawalny na całym świecie symbol prawdziwego Polaka. Ta dziwna obuwnicza stylistyka przez lata była niedoceniana, potem - ostrożnie akceptowana, a w tym sezonie - na co wszystko wskazuje - doczekała się wreszcie należnego szacunku. Trochę jak polska muzyka dance i żel na włosach.

Wszystko za sprawą specjalistów modowych z Londynu, którzy orzekli, że nie ma nic złego w noszeniu skarpet do sandałów. Ich ocenę szybko przekazał krajanom znany polski stylista Tomasz Jacyków. Zastrzegł on, że w tym sezonie skarpetki noszone do sandałów nie rażą, ale pod jednym warunkiem. Muszą być kolorowe, bawełniane, lekkie i zakładane do skromnych sandałów, tzw. rzymianek, mających tylko kilka przeplecionych rzemyków. Odpada więc tradycyjna biel łączona z marynarskim granatem klapków Kubota.

hehe Tu tutaj na wyspie dunczycy chyba tez Ida z moda nosza skarpety do sandalow I do "chodakow" ale tu kroluje kolor czarny..
a i Panie tez sie tak nosza...i kto by pomyslal ze 170 osobowa wyspa to modowy Londyn :P
10 sierpnia 2014 11:46
Widywałam skarpetki noszone do japonek..można? można :))
Wogóle to chyba tylko my się przejmujemy ubraniem,Niemcy czy Szwajcarzy kompletnie się nie przejmuja,w niedziele w dresach paradują,bardzo niewiele kobiet robi sobie makijaż czy paznokcie o zakładaniu sukienek czy spódnic można tu pomarzyć.
Dlatego rozumiem frustrację Orima,ona nawet nie ma na czym oka zawiesić :))
10 sierpnia 2014 12:01 / 1 osobie podoba się ten post
ivanilia40

Widywałam skarpetki noszone do japonek..można? można :))
Wogóle to chyba tylko my się przejmujemy ubraniem,Niemcy czy Szwajcarzy kompletnie się nie przejmuja,w niedziele w dresach paradują,bardzo niewiele kobiet robi sobie makijaż czy paznokcie o zakładaniu sukienek czy spódnic można tu pomarzyć.
Dlatego rozumiem frustrację Orima,ona nawet nie ma na czym oka zawiesić :))

no wlasnie- wszyscy sie smieja, ze tylko Polacy nosza skarpetki do sandalow. nie prawda!!!! widzialam tu Niemcow tez tak ubranych :P
10 sierpnia 2014 12:03
opiekunkaa

Moja PDP cały tydzień chodzi tam.

ale ci dobrze :D
10 sierpnia 2014 12:10
ivanilia40

Widywałam skarpetki noszone do japonek..można? można :))
Wogóle to chyba tylko my się przejmujemy ubraniem,Niemcy czy Szwajcarzy kompletnie się nie przejmuja,w niedziele w dresach paradują,bardzo niewiele kobiet robi sobie makijaż czy paznokcie o zakładaniu sukienek czy spódnic można tu pomarzyć.
Dlatego rozumiem frustrację Orima,ona nawet nie ma na czym oka zawiesić :))

W Niemczech kobiety są zadbane, porusza mnie widok starszych pan robiących zakupy z rolatorkiem. Są wystrojone, łącznie z biżuterią, fryzura jak prosto z zakładu, wszystko wyprasowane i nowiutkie. Spódnice i sukienki są tu rzadkością, lecz w Polsce jest tak samo. Bywałam w Niemczech w małych miastach i dużych, poziom zycia trochę inny, lecz poziom zadbania wszędzie podobny. Młode pokolenie jest dodatkowo urodziwe, zdanie, że Niemki są brzydkie uważam za złośliwość i niesprawiedliwość. Wiele tu ładnych kobiet w pokoleniach przed 60tką, potem bywa gorzej. Jednak zadbanie ludzi dotyczy też Włoch czy Francji, czyli zamożnych krajów Zachodu. Natomiast w Niemczech w przeciwieństwie do Francji mało kobiet i mężczyzn uzywa perfum, a szkoda. Na ulicy wyczuwam Mademoisselle Coco Chanel, jednak tylko u młodych dziewczyn. W Paryżu pięknie pachnie wiele osób, także starszych.
 
To, że niektórzy Niemcy czy Szwajcarzy ubierają się niedbale, toczy bardzo małej grupy ludzi. Ogromna większość dba o siebie. Byłam w obu krajach, wiem co piszę.