09 sierpnia 2014 17:52 / 5 osobom podoba się ten post
ivanilia40Wiecie co,znienawidziłam dzwony kościelne do końca życia. W pobliżu są dwa kościoły i dzwonią co 15 minut,ale to nic,kiedy przyjdzie wochenende można oszaleć,bo raz jeden wali 15 minut i za chwile drugi tyle samo. W domu przy zamknietych oknach jest tyle decybeli co głośniki 100 V odkręcone na 7 poziom.Potrafią tak cały dzień co pół godziny aż do samego wieczora,ostatnie bicie 15-minutowe jest o 21-j. A śmieją się z Poaków,że mamy państwo kościelne,a tu ciągle jakieś święta mają jak nie ewangelicy to katolicy i tak cały czas.
Dziwne, wydawało mi się, że Szwajcarzy są praktyczni, a jaki jest sens w takim dzwonieniu co chwila? Swego czasu, w dawnym Dojczlandzie, bodajże w czwartki chodził facet i przypominał głośno panom o obowiązku zaspokojenia tego dnia żony w łózku. Przynajmniej raz w tygodniu miała to zapewnione, że tak powiem ustawowo. Ale dzwony? A jeśli też w tym celu?
Ty się lepiej Ivanilia dopytaj!