Ona po 2 wylewach,smak ma niestety uszkodzony że tak powiem.A do tego obsesje na temat nadwagi ma(dla mnie to na anoreksje zakrawa),bo przy wadze poniżej 50 kg ona uważa,że ma grube uda i sterczący,wielki brzuch.
Głodna to ona jest,ale jak codziennie włazi na wagę i widzi ile tam jest,to i od razu przy sniadaniu wie,że nie będzie głodna na obiad.
A ja niestety nie chudnę,bo siły woli aż takiej nie mam-jem sobie różne dziwne rzeczy,niekoniecznie zdrowe i nie narzekam.
W ubiegłym tygodniu jadłam tylko raz ciepły posiłek.Ale rozmowę z nia przeprowadziłam,oficjalnego zakazu gotowanie dla siebie nie mam,tyle tylko,że jak mam potem te wietrzenia i oświeżania przezywać,to i ochoty na gotowanie nie mam,a i dla mnie samej też nie bardzo mi się chce.
