Co dzisiaj gotujesz na obiad ?

22 października 2014 07:31
Ona po 2 wylewach,smak ma niestety uszkodzony że tak powiem.A do tego obsesje na temat nadwagi ma(dla mnie to na anoreksje zakrawa),bo przy wadze poniżej 50 kg ona uważa,że ma grube uda i sterczący,wielki brzuch.
Głodna to ona jest,ale jak codziennie włazi na wagę i widzi ile tam jest,to i od razu przy sniadaniu wie,że nie będzie głodna na obiad.
A ja niestety nie chudnę,bo siły woli aż takiej nie mam-jem sobie różne dziwne rzeczy,niekoniecznie zdrowe i nie narzekam.
W ubiegłym tygodniu jadłam tylko raz ciepły posiłek.Ale rozmowę z nia przeprowadziłam,oficjalnego zakazu gotowanie dla siebie nie mam,tyle tylko,że jak mam potem te wietrzenia i oświeżania przezywać,to i ochoty na gotowanie nie mam,a i dla mnie samej też nie bardzo mi się chce.
22 października 2014 08:12
Impala

Ona po 2 wylewach,smak ma niestety uszkodzony że tak powiem.A do tego obsesje na temat nadwagi ma(dla mnie to na anoreksje zakrawa),bo przy wadze poniżej 50 kg ona uważa,że ma grube uda i sterczący,wielki brzuch.
Głodna to ona jest,ale jak codziennie włazi na wagę i widzi ile tam jest,to i od razu przy sniadaniu wie,że nie będzie głodna na obiad.
A ja niestety nie chudnę,bo siły woli aż takiej nie mam-jem sobie różne dziwne rzeczy,niekoniecznie zdrowe i nie narzekam.
W ubiegłym tygodniu jadłam tylko raz ciepły posiłek.Ale rozmowę z nia przeprowadziłam,oficjalnego zakazu gotowanie dla siebie nie mam,tyle tylko,że jak mam potem te wietrzenia i oświeżania przezywać,to i ochoty na gotowanie nie mam,a i dla mnie samej też nie bardzo mi się chce.

Ale moglabys chodzic jesc? Cos zamowic? Moze warto porrozmawiac?Dlaczeego dla siebie nie chce sie Tobie gotowac?
22 października 2014 08:39 / 1 osobie podoba się ten post
Impala

Ona po 2 wylewach,smak ma niestety uszkodzony że tak powiem.A do tego obsesje na temat nadwagi ma(dla mnie to na anoreksje zakrawa),bo przy wadze poniżej 50 kg ona uważa,że ma grube uda i sterczący,wielki brzuch.
Głodna to ona jest,ale jak codziennie włazi na wagę i widzi ile tam jest,to i od razu przy sniadaniu wie,że nie będzie głodna na obiad.
A ja niestety nie chudnę,bo siły woli aż takiej nie mam-jem sobie różne dziwne rzeczy,niekoniecznie zdrowe i nie narzekam.
W ubiegłym tygodniu jadłam tylko raz ciepły posiłek.Ale rozmowę z nia przeprowadziłam,oficjalnego zakazu gotowanie dla siebie nie mam,tyle tylko,że jak mam potem te wietrzenia i oświeżania przezywać,to i ochoty na gotowanie nie mam,a i dla mnie samej też nie bardzo mi się chce.

W takich warunkach też ochoty na gotowanie bym nie miała, ale jak napisała Doroteee, są inne możliwości, jadanie poza domem pdp. 
Impala, weź się kobieto zmobilizuj i zrób coś dla siebie, bo zrujnujesz sobie żołądek, a do emerytury masz jeszcze daleko ;)
22 października 2014 08:50 / 1 osobie podoba się ten post
Ja ruski człowiek,nic mi nie będzie.Geny mam dobre.
22 października 2014 08:52 / 3 osobom podoba się ten post
U mnie dzisiaj grochówka.Oj będzie się działo.
22 października 2014 10:55
A ja fasolówka /wczorajsza,ale przez to dla mnie smaczniejsza/ i naleśniki.
22 października 2014 12:16 / 1 osobie podoba się ten post
Rybka Iglo,ryz i marchewka gotowana z kräuterbutter, myślicie,ze to dobry obiad dla seniorki?
22 października 2014 12:23 / 1 osobie podoba się ten post
A ja placki ziemniaczane;-;-;-
22 października 2014 14:43
pomidorowa z makaronem na 2 dni, jutro zatem spokój
22 października 2014 19:42 / 4 osobom podoba się ten post
Nawet nie piszę co bo mi własne kuchenne wypociny nie smakowały -oma tez stwierdziła ,ze jest coś nie tak-zwaliłam całą winę na niedobry niemiecki produkt.
24 października 2014 13:19 / 1 osobie podoba się ten post
u mnie dzisaj tradycyjnie rybka,ziemniaczki dla josefa ,oraz suroweczka-deseru brak;-;-;-;-
24 października 2014 13:21 / 2 osobom podoba się ten post
U mnie dzisiaj ziemniaczki, brukselka i faszerowne devolaje. Do tego deser z gruszkami i bitą śmietaną.
24 października 2014 13:25 / 5 osobom podoba się ten post
Nie sądziłam nigdy,ze tak polubię czytać ten temat....no chociaż poczytam co Polki gotują....
U mnie wczoraj była papka z soczewicy z octem+kupne szecle+parówka.
Dziś tłuste mięso w panierce+ piuree samodzielnie zrobione też tłusciutkie+ czerwona kapusta ze słoika w zasmażce....Na deser zgaga :))
24 października 2014 13:36 / 2 osobom podoba się ten post
Zupa ogórkowa z wkładką-polskie jedzonko a na drugie niemieckie-kasza manna na bardzo gęsto ,pokrojona na kwadraty .podsmażana na patelni i do tego sławetny mus jabłkowy.
24 października 2014 13:38 / 3 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Nie sądziłam nigdy,ze tak polubię czytać ten temat....no chociaż poczytam co Polki gotują....
U mnie wczoraj była papka z soczewicy z octem+kupne szecle+parówka.
Dziś tłuste mięso w panierce+ piuree samodzielnie zrobione też tłusciutkie+ czerwona kapusta ze słoika w zasmażce....Na deser zgaga :))

alez ty to jestes,rozesmialam sie w glos draniu;-;-;-;-;
ps.lubie ten dzial chociazby dlatego ze jak nie mam pomysla na obiad to poczytam -sciagne od kolezanek i juz gra gitara;-;-;-;-