Jak minął dzień

26 października 2014 21:19
kasiachodziez

Dzień był tragiczny, najpierw usłyszałam że ukradłam z portefla babci kase,a zakończył się rzuceniem przez nią budzikiem i lampką nocną o ściane bo nie dałam jej telefonu,ma zakaz dzwonienia.
Drugi dzień boli mnie głowa,tabletki przeciwbólowe mi się już skończyły.

Współczuję. Mam nadzieję, że niedługo już w tym miejscu pozostaniesz. Babcia zapewne Al ma, jeśli tak, to nie ma co zawracać sobie głowy tym, co mówi Pdp. Robić swoje i po wszystkim do domu.
26 października 2014 21:20
wiewiorka

Oby takich dni więcej-))

A to był taki wyjątkowy, czy ogólnie masz dobrze w pracy?
26 października 2014 21:20 / 1 osobie podoba się ten post
spokojna,ciepla niedziela wlasnie mija,nastepna nd bedzie juz w listopadzie,a czyli blizej domku;-;-;-;-
26 października 2014 21:23 / 2 osobom podoba się ten post
margaritka59

A to był taki wyjątkowy, czy ogólnie masz dobrze w pracy?

Bardzo dobrze,a dzis jeszcze kolacji nie musiałam robić-))))
26 października 2014 21:23 / 1 osobie podoba się ten post
Nuda, sama w pustych dwóch niemieckich domach.
Zero pracy, zero towarzystwa. Kilka telefonów do domu, Skyp-rozmowy. Ale ta odległość, jeszcze bardziej po tym do Polski tęsknię.
26 października 2014 21:52 / 2 osobom podoba się ten post
wiewiorka

Bardzo dobrze,a dzis jeszcze kolacji nie musiałam robić-))))

To się cieszę, że tak masz. U mnie też fajnie mijają dni, ale mogłyby przeskakiwac od czasu do czasu. Tak hyc , do przodu i po niedzieli jest piątek.
26 października 2014 21:54 / 1 osobie podoba się ten post
margaritka59

To się cieszę, że tak masz. U mnie też fajnie mijają dni, ale mogłyby przeskakiwac od czasu do czasu. Tak hyc , do przodu i po niedzieli jest piątek.

Dobrze gadasz-)))
27 października 2014 07:14 / 1 osobie podoba się ten post
amelka

Współczuję. Mam nadzieję, że niedługo już w tym miejscu pozostaniesz. Babcia zapewne Al ma, jeśli tak, to nie ma co zawracać sobie głowy tym, co mówi Pdp. Robić swoje i po wszystkim do domu.

Amelko ona nie ma ani AL ani Demencji,to jest złośliwy i niedobry człowiek z natury,a na starość jej charakter się tylko pogorszył,rodzina ma jej dosyć mają dla niej miejsce w Heimie.
27 października 2014 14:56
Ciężkie domowe obowiązki ale teraz przyszedł czas na odpoczynek w herbacie i necie :)
27 października 2014 15:01
Jeszcze za wczesnie ! Jeszcze trwa ten dzionek.Ja czekam na info ze szpitala czy babcia wyjdzie dzis.Jednak jak do tej pory nie dzwonili to znaczy ze dzis to raczej juz nie wyjdzie
27 października 2014 15:04
ORIM

Jeszcze za wczesnie ! Jeszcze trwa ten dzionek.Ja czekam na info ze szpitala czy babcia wyjdzie dzis.Jednak jak do tej pory nie dzwonili to znaczy ze dzis to raczej juz nie wyjdzie

zazwyczaj rano wypisujá z krankenhausu, wiec dzisiaj masz jeszcze frei ;]
27 października 2014 15:11 / 1 osobie podoba się ten post
mzap88

zazwyczaj rano wypisujá z krankenhausu, wiec dzisiaj masz jeszcze frei ;]

Tak wiem Jednak sam wipis to nie wszystko.Organizowanie transportu to u nich jednak tez problem.Jak dlugo tu jestem  ( DE) to jeszcze sie nie trafilo aby przyjechali na ustalona godzine.Jednak nie zadzwonili czy ktos bedzie w domu wiec raczej frei
27 października 2014 15:48 / 3 osobom podoba się ten post
Każdy kolejny dzień jakos tam mija i jak się kończy,kiedy zamykam drzwi od swojego pokoju jest dobrze,bo to tylko mój czas,choć ogrzniczony czterema ścianami z pdp obok,ale jednak tylko mój.
Wczoraj był z wizytą syn,naturalnie po jego wyjściu wszystkie żale,pretensje i uwagi,które powinien ewentualnie on usłyszeć-usłyszałam ja.Potem był 40 minutowy wybuch płaczu z zawodzeniem.Siedzieć z kimś,kto wyje nie jest miłe,ale wyjść z pokoju też jakby się nie da,bo prowadzona jest jakby rozmowa/monolog.
U mnie jest codziennie mniejszy lub większy "teatr" ze złym samopoczuciem pdp.Ostatnio pokaz i przekaz jest nieco bardziej wyrazisty.Niestety-powiedziałam to również synowi-obawiam się,że jeśli nadejdzie taki dzień,kiedy pdp będzie rzeczywiście w gorszym stanie,mogę na to nie zareagować odpowiednio szybko przez to ciągłe udawanie.
Jak ja nie lubię,jak ludzie tylko i wyłącznie narzekają.
01 listopada 2014 20:52 / 1 osobie podoba się ten post
O tej porze moge powiedziec,ze pierwszy dzien nowego miesiaca minal spoko.Wazne,ze zdrowo,szczesliwie i nic zlego sie niewydarzylo.Niepostrzerzenie czas minal szybko.Pdp tez dzis jako tako,chociaz nie jako tako,a dobrze.Ma chwilowe zalamania,ale ogolnie jest ok.Spacer tez dzis zaliczony,a przy pogodzie takiej jak dzis,a bylo ciepelko,spacer przymusowy.Radosc z minionego dnia jest tym wieksza ,ze juz listopad i blizej do wyjazdu.
01 listopada 2014 20:58 / 2 osobom podoba się ten post
A mnie dzień minął bardzo miło.Odwiedziła mnie rodzinka u której byłam na zastępstwie 2 razy ;-)
Moja Pdp dostała sliczne Cyklamenki a ja sliczny wisiorek i było baaaaaardzo miło hej!