a ja tam będę sie pytać, trudno dzisiaj się pośmieją inne, jutro ktoś inny, a następnym razem ja:)
a ja tam będę sie pytać, trudno dzisiaj się pośmieją inne, jutro ktoś inny, a następnym razem ja:)
Ucz się sama, dasz radę. Ja uczę się cały czas i dzisiaj porozmawiałam sobie z panem doktorem całkiem swobodnie, dziadkowie zadowoleni, czego czlowiek nie potrafi ? Wszystko zrobi, jak go życie zmusi:))))
Baśka , chodż ze mną na fajkę , bo Michaśka to już pewno wypaliła a mnie samej się nie chce , chodżż zajaramy -:))))))))))
Nigdy nie mowilam, ze nie zmienialabym pampersow, gdyby zaszla taka koniecznosc, a ze nie musialam jak dotad, to moze poprostu mam szczescie
Mnie jakoś nie boli, jak ktoś ma inne spojrzenie, ale personalnie we mnie nie godzi. Doświadczenie mam niemal 2-letnie, więc nie znowu takie małe. Nie miałam jedynie ciężkich przypadków, więc na tym polu nie mam doświadczenia i mieć nie chcę. Czy to taka zbrodnia? Oststnio w rozmowie z kimś powiedziałam, że nie chciałabym być dyrektorem szkoły. To też wywyższanie się? Mam wybór i wybieram to, co mi pasuje - jak komuś co innego pasuje, to jego sprawa i nie obrażę się, że wypowie swoje zdanie na temat swoich upodobań. Nie musi mnie atakować za moje.
No ale ja mam "inteligencję szpagatową", więc co ja tam wiem.
a ja tam będę sie pytać, trudno dzisiaj się pośmieją inne, jutro ktoś inny, a następnym razem ja:)
Baśka , chodż ze mną na fajkę , bo Michaśka to już pewno wypaliła a mnie samej się nie chce , chodżż zajaramy -:))))))))))
Ja jeszcze jednego zapalę, dla towarzystwa diabeł duszę zaprzedał - tak mówiła moja Babcia /prawdziwa/ nie podopieczna, bo chyba bym nie zrozumiała :)
a ja tam będę sie pytać, trudno dzisiaj się pośmieją inne, jutro ktoś inny, a następnym razem ja:)
Byl kiedys wątek chyba pt. Nasze wpadki jezykowe Kazdy opowiadal,inni sie smiali i nikomu to nie przeszkadzalo Teraz/wielki problem,bo kolega zrobil taka wpadke i wszyscy sie rzucaja stawac w jego obronie, że niby ktos go obśmiał? A czy on sam sie wypowiedzial,ze mu przykro,ze czuje sie obśmiany? Chyba nie./o ile coś mi nie umknęło/
Byl kiedys wątek chyba pt. Nasze wpadki jezykowe Kazdy opowiadal,inni sie smiali i nikomu to nie przeszkadzalo Teraz/wielki problem,bo kolega zrobil taka wpadke i wszyscy sie rzucaja stawac w jego obronie, że niby ktos go obśmiał? A czy on sam sie wypowiedzial,ze mu przykro,ze czuje sie obśmiany? Chyba nie./o ile coś mi nie umknęło/