Na wyjeździe #13

15 września 2014 22:31 / 2 osobom podoba się ten post
agamor

a ja tam będę sie pytać, trudno dzisiaj się pośmieją inne, jutro ktoś inny, a następnym razem ja:)

Wiesz, co innego śmiać się wspólnie z autorem żartu, a co innego obgadywać za plecami z nutką wyższości. Niesmaczne.
15 września 2014 22:32 / 2 osobom podoba się ten post
barbarella

Ucz się sama, dasz radę. Ja uczę się cały czas i dzisiaj porozmawiałam sobie z panem doktorem całkiem swobodnie, dziadkowie zadowoleni, czego czlowiek nie potrafi ? Wszystko zrobi, jak go życie zmusi:))))

Baśka , chodż ze mną na fajkę , bo Michaśka to już pewno wypaliła a mnie samej się nie chce , chodżż zajaramy -:))))))))))
15 września 2014 22:33 / 1 osobie podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Baśka , chodż ze mną na fajkę , bo Michaśka to już pewno wypaliła a mnie samej się nie chce , chodżż zajaramy -:))))))))))

no wlaśnie idę zapalić:)))))))))))))
15 września 2014 22:34 / 5 osobom podoba się ten post
joannaxd

Nigdy nie mowilam, ze nie zmienialabym pampersow, gdyby zaszla taka koniecznosc, a ze nie musialam jak dotad, to moze poprostu mam szczescie

Nikt nikogo nie zmusi do zmieniania pampersów. Są jednak  takie panie, które wybierają podopiecznych leżących. Bardzo sobie chwalą i taka forma pracy im odpowiada. Mówią biegle po niemiecku, wynegocjowały duże pieniądze a maja tyle czasu dla siebie, że mogą robic mnóstwo innch rzeczy. I robią , inwestuja ten wolny czas w swoją dalszą edukację, bąź realizują swoje pasje, piszą wiersze, może książki. A może robia na szydełku. I są mega szczęsliwe. Dobranoc.
15 września 2014 22:35 / 2 osobom podoba się ten post
Ide dziolchy z wami
15 września 2014 22:35 / 4 osobom podoba się ten post
wichurra

Mnie jakoś nie boli, jak ktoś ma inne spojrzenie, ale personalnie we mnie nie godzi. Doświadczenie mam niemal 2-letnie, więc nie znowu takie małe. Nie miałam jedynie ciężkich przypadków, więc na tym polu nie mam doświadczenia i mieć nie chcę. Czy to taka zbrodnia? Oststnio w rozmowie z kimś powiedziałam, że nie chciałabym być dyrektorem szkoły. To też wywyższanie się? Mam wybór i wybieram to, co mi pasuje - jak komuś co innego pasuje, to jego sprawa i nie obrażę się, że wypowie swoje zdanie na temat swoich upodobań. Nie musi mnie atakować za moje. 
No ale ja mam "inteligencję szpagatową", więc co ja tam wiem. 

Pewnych rzeczy można się po prostu nauczyć, inteligencja jest wrodzona, takt jest do wyuczenia.
15 września 2014 22:36 / 4 osobom podoba się ten post
agamor

a ja tam będę sie pytać, trudno dzisiaj się pośmieją inne, jutro ktoś inny, a następnym razem ja:)

I to jest moim zdaniem prawidlowe podejscie. Czy forum jest tylko po to, aby sie wyzalic i wyplakac? Czy nie mozna wspolnie sie posmiac- oczywiscie bez zlosliwych podtekstow. A kolege podziwiam za jego odwage i determinacje. To bardzo otwarty i sympatyczny chlopak. A nikt nie smieje sie z niego, aby pokazac swoja wyzczosc. Jezeli ja byla bym obiektem takich zartow, to na pewno nie obrazilabym sie. Poprostu trzeba miec dystans do siebie i do swiata, niektore rzeczy obracac w zart, a na pewno bedzie nam siE lepiej zylo 
15 września 2014 22:39 / 1 osobie podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Baśka , chodż ze mną na fajkę , bo Michaśka to już pewno wypaliła a mnie samej się nie chce , chodżż zajaramy -:))))))))))

Ja jeszcze jednego zapalę, dla towarzystwa diabeł duszę zaprzedał - tak mówiła moja Babcia /prawdziwa/ nie podopieczna, bo chyba bym nie zrozumiała :)
15 września 2014 22:40 / 1 osobie podoba się ten post
michasia

Ja jeszcze jednego zapalę, dla towarzystwa diabeł duszę zaprzedał - tak mówiła moja Babcia /prawdziwa/ nie podopieczna, bo chyba bym nie zrozumiała :)

Jakby co to ja tez Baśka
15 września 2014 22:41 / 3 osobom podoba się ten post
agamor

a ja tam będę sie pytać, trudno dzisiaj się pośmieją inne, jutro ktoś inny, a następnym razem ja:)

Byl kiedys wątek chyba pt. Nasze wpadki jezykowe Kazdy opowiadal,inni sie smiali i nikomu to nie przeszkadzalo Teraz/wielki problem,bo kolega zrobil taka wpadke i wszyscy sie rzucaja stawac w jego obronie, że niby ktos go obśmiał? A czy on sam sie wypowiedzial,ze mu przykro,ze czuje sie obśmiany? Chyba nie./o ile coś mi nie umknęło/
15 września 2014 22:44 / 1 osobie podoba się ten post
No ja już w każdym razie nie mam zamiaru nikomu pomagać.
Coś nie tak skomentujesz i psy na tobie wieszają.
15 września 2014 22:45 / 3 osobom podoba się ten post
A tak w ogóle to GDZIE on jest? Pewnie mu bardzo ciężko z POP a może nie działa mu stick? W każdym razie - chłopaku trzymaj się! Ja w swoim otoczeniu nie znam tak młodej osoby płci męskiej, która odważyłaby się, tak jak on - praktycznie bez znajomości języka - na podjęcie się takiej pracy i wzięcie na siebie takiej odpowiedzialności...
15 września 2014 22:45 / 2 osobom podoba się ten post
greenandy

Byl kiedys wątek chyba pt. Nasze wpadki jezykowe Kazdy opowiadal,inni sie smiali i nikomu to nie przeszkadzalo Teraz/wielki problem,bo kolega zrobil taka wpadke i wszyscy sie rzucaja stawac w jego obronie, że niby ktos go obśmiał? A czy on sam sie wypowiedzial,ze mu przykro,ze czuje sie obśmiany? Chyba nie./o ile coś mi nie umknęło/

Po to jest ten wątek o wpadkach, żeby się pośmiać, ktoś napisze, ktoś odpisze i romowa się toczy, sam zainteresowany wie, że o nim się mowi. Tutaj mówi się o nim, bez niego, jakoś tak nie fajnie, mnie się to nie podoba i chyba mogę o tym powiedzieć.
15 września 2014 22:45 / 2 osobom podoba się ten post
greenandy

Byl kiedys wątek chyba pt. Nasze wpadki jezykowe Kazdy opowiadal,inni sie smiali i nikomu to nie przeszkadzalo Teraz/wielki problem,bo kolega zrobil taka wpadke i wszyscy sie rzucaja stawac w jego obronie, że niby ktos go obśmiał? A czy on sam sie wypowiedzial,ze mu przykro,ze czuje sie obśmiany? Chyba nie./o ile coś mi nie umknęło/

Bo mysle, ze prawidlowo odebral te zarty i daleki jest od zalow. I to wlasnie swiadczy o poczuciu humoru- pozartowac nie tylko z innych, ale tez z siebie
15 września 2014 22:48 / 6 osobom podoba się ten post
ja pewnie tak samo po jakimś czasie będę się śmiała ze swoich wpadek językowych, albo z innych rzeczy, które niby powinnam wiedzieć, a jednak nie wiedziałam. Nie wiem jaką pracę bym jeszcze chciała u PDP, to się okaże po kilku stellach, na razie mam kobitę z demencją, noszącą "niby w razie" pieluchomajtki, a jest tak, że leje na potęgę, ale chce być towarzyska dama i chodzi do Rewe na kawę, ja robię w koło niej co mogę, chcę mieć dobre referencje, ale tak naprawdę jak to się wszystko potoczy też do końca nie wiadomo. Wiem, że czasami trzeba na siebie spojrzeć inaczej, może bardziej krytycznie, dać trochę luzu i nie patrzeć na to wszystko takim surowym okiem.
Nie wiem może nie za jasno się wyraziłam i nie chciałam kogoś urazić, dziewczyny tylko w kupie siła :),