Na wyjeździe #13

30 sierpnia 2014 13:44
Nie wiem, jak to będzie. Mam nadzieję, że wszystko z czasem się ułoży.
Ale z tą podłogą to mnie wnerwiła. Akurat sprzątać to umiem perfekcyjnie, jestem wręcz pedantką i umiem też dbać o rzeczy. Ale kto to widział, żeby od normalnego odkurzacza miały się płytki lub podłoga zniszczyć. A miotłą to już się tak nie zamiecie.
Albo miała pretensje o koszule, bo wyprasowałam pranie, poskładałam, ale koszul nie składałam, bo dla mnie jest normalne, że męskie koszule to się na wieszakach wiesza. A babcia do mnie, że koszule się składa i jak czegoś nie wiem, to mam się pytać.
30 sierpnia 2014 13:48 / 1 osobie podoba się ten post
U mnie podobnie,ale że babcia jest dość słaba i latać za mną też nie wyrabia,to już tak mnie nie kontroluje.Ale też pokazywała mi palecem co mam robić i dreptała ze mną na zakupy.Gdyby nie zadyszka,pewnie dalej by za mną latała. Dzisiaj zauważyłam w piwnicy nad pralką instrukcję obsługi.Pierwszy punkt brzmi-Odkręcić wodę!!!
Ja też mam się pytać jak czegoś nie będę wiedziała;D
30 sierpnia 2014 13:51 / 2 osobom podoba się ten post
a ostatni pkt. Zakręć wodę !!!
30 sierpnia 2014 13:52 / 3 osobom podoba się ten post
Kurde - jednak z facetami jest lepiej. Poprzedni dziadek do spraw porządku i prowadzenia domu się nie mieszał. A tu nawet naczynia do zmywarki trzeba odpowiednio wstawiać. A syf mają ogólnie w domu straszny. Wszystkiego porozkładane, wszystko na wierzchu - i papiery i rzeczy kosmetyczne i w ogóle wszystko tak sobie się wala. Ale sprzątaczka ma mnie nauczyć sprzątać...
Podczas sprzątania złożyłam dywanik taki mały na pół i odłożyłam w inne miejsce, co by podłogę pod nim wysprzątać. Też było nie tak, bo dywanik się zwija, a nie składa, bo jak się złoży to się wygniecie. Ale jakoś się nie wygniótł.
30 sierpnia 2014 13:54
wichurra

Kurde - jednak z facetami jest lepiej. Poprzedni dziadek do spraw porządku i prowadzenia domu się nie mieszał. A tu nawet naczynia do zmywarki trzeba odpowiednio wstawiać. A syf mają ogólnie w domu straszny. Wszystkiego porozkładane, wszystko na wierzchu - i papiery i rzeczy kosmetyczne i w ogóle wszystko tak sobie się wala. Ale sprzątaczka ma mnie nauczyć sprzątać...
Podczas sprzątania złożyłam dywanik taki mały na pół i odłożyłam w inne miejsce, co by podłogę pod nim wysprzątać. Też było nie tak, bo dywanik się zwija, a nie składa, bo jak się złoży to się wygniecie. Ale jakoś się nie wygniótł.

Może to pierwsze dni takie zwiariowane, odczekaj , może babka wrzuci na luz (oby) !
30 sierpnia 2014 13:55 / 3 osobom podoba się ten post
bieta

a ostatni pkt. Zakręć wodę !!!

Wiesz co,nie zdziwiłabym się:)Rzuciłam tylko okiem.Było tam tych punktów z 12.Niewykluczone,że ostatni taki właśnie jest.Po pauzie przeczytam to dokładnie i zamieszczę do zapoznania się:)
30 sierpnia 2014 13:58 / 2 osobom podoba się ten post
wichurra

Kurde - jednak z facetami jest lepiej. Poprzedni dziadek do spraw porządku i prowadzenia domu się nie mieszał. A tu nawet naczynia do zmywarki trzeba odpowiednio wstawiać. A syf mają ogólnie w domu straszny. Wszystkiego porozkładane, wszystko na wierzchu - i papiery i rzeczy kosmetyczne i w ogóle wszystko tak sobie się wala. Ale sprzątaczka ma mnie nauczyć sprzątać...
Podczas sprzątania złożyłam dywanik taki mały na pół i odłożyłam w inne miejsce, co by podłogę pod nim wysprzątać. Też było nie tak, bo dywanik się zwija, a nie składa, bo jak się złoży to się wygniecie. Ale jakoś się nie wygniótł.

Tutaj tez taki porządek jak u twoich podopiecznych:)
I wedlug babki tak ma być.Nie wtrącam się ,bo nie mam ochoty tego ogarniać.
30 sierpnia 2014 14:28 / 2 osobom podoba się ten post
wichurra

Nie wiem, jak to będzie. Mam nadzieję, że wszystko z czasem się ułoży.
Ale z tą podłogą to mnie wnerwiła. Akurat sprzątać to umiem perfekcyjnie, jestem wręcz pedantką i umiem też dbać o rzeczy. Ale kto to widział, żeby od normalnego odkurzacza miały się płytki lub podłoga zniszczyć. A miotłą to już się tak nie zamiecie.
Albo miała pretensje o koszule, bo wyprasowałam pranie, poskładałam, ale koszul nie składałam, bo dla mnie jest normalne, że męskie koszule to się na wieszakach wiesza. A babcia do mnie, że koszule się składa i jak czegoś nie wiem, to mam się pytać.

Nie przejmuj sie tak.Starzy ludzie mają swoje dziwactwa i zeby wzajemnie spokojnie egzystowac trzeba to zaakceptować-chce zamiatania-ok,chce skąłdac koszule-ok.Co Ci to szkodzi?:)Niech bedzie po ichniemu :)lepiej o takie pierdy sie grzecznie zapytac,nawet jesli mamy wrażenie ,że robimy z siebie głupa-oni sie cieszą ,że jest po staremu i nikt im innowacji "nie do przyjęcia" nie wprowadza.Wyobraź sobie ,że Ty całe zycie odkurzałas odkurzaczem a ja przychodze do Ciebie i zamiatam bo to po mojemu i lepeij-nie wkurzyłabyś się?:)Same mamy swoje nawyki i różne przyzwyczajenia juz dzis ,strach pomysleć co będzie za 30 lat?:):):):):)Odpuść:)
Gotowanie - miaąłm tak niedawno,gotowałam warzywka,nalesniczki/gotowe/,makarony z warzywnymi paciajami,zupy jarzynowe,ryby.Teraz mam mięsożercę Szefa i wcale nie jest przez to łatwiej:)Dasz radę:)
30 sierpnia 2014 14:37 / 8 osobom podoba się ten post
Dzisiaj przy śniadaniu dziadek do mnie z tekstem: "Dzięki Bogu mamy dzisiaj sobotę". Pokiwałam głową, że owszem. Później wpadła jego córka i na wejściu: "Całe szczęście, że dziś sobota". Myślę sobie, co oni tak na tę sobotę się cieszą. Dzień, jak każdy :) Następnie odwiedzili nas Świadkowie Jehowy. Otwieram drzwi i...nastała chwila ciszy...po czym jeden z mężczyzn powiedział: "Ok, mogę mówić" i wskazał na moją koszulkę. Dopiero się skubnęłam, że mam na sobie koszulkę z nadrukiem: "DON`T TALK TO ME ON MONDAY" :)
30 sierpnia 2014 16:31 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Nie przejmuj sie tak.Starzy ludzie mają swoje dziwactwa i zeby wzajemnie spokojnie egzystowac trzeba to zaakceptować-chce zamiatania-ok,chce skąłdac koszule-ok.Co Ci to szkodzi?:)Niech bedzie po ichniemu :)lepiej o takie pierdy sie grzecznie zapytac,nawet jesli mamy wrażenie ,że robimy z siebie głupa-oni sie cieszą ,że jest po staremu i nikt im innowacji "nie do przyjęcia" nie wprowadza.Wyobraź sobie ,że Ty całe zycie odkurzałas odkurzaczem a ja przychodze do Ciebie i zamiatam bo to po mojemu i lepeij-nie wkurzyłabyś się?:)Same mamy swoje nawyki i różne przyzwyczajenia juz dzis ,strach pomysleć co będzie za 30 lat?:):):):):)Odpuść:)
Gotowanie - miaąłm tak niedawno,gotowałam warzywka,nalesniczki/gotowe/,makarony z warzywnymi paciajami,zupy jarzynowe,ryby.Teraz mam mięsożercę Szefa i wcale nie jest przez to łatwiej:)Dasz radę:)

Ale co mam odpuścić? Przecież pozamiatałam grzecznie podłogę, koszule poskładałam. Chodzi tylko o to, że to można powiedzieć normalnie, a nie afery robić i po ludziach wydzwaniać i jak jakieś niesamowite zdarzenie im to relacjonować.
30 sierpnia 2014 16:43 / 2 osobom podoba się ten post
wichurra

Ale co mam odpuścić? Przecież pozamiatałam grzecznie podłogę, koszule poskładałam. Chodzi tylko o to, że to można powiedzieć normalnie, a nie afery robić i po ludziach wydzwaniać i jak jakieś niesamowite zdarzenie im to relacjonować.

No właśnie "nerwacje" odpuscić:)Nie można normalnie poiwedziec-staruszkowie mysla ,że to oczywiste  a wydzwaniaja po całej okolicy bo dla nich to "wydarzenie roku":):):)Jeszcze pewno nieraz wydzwaniac będą:)Przyjechała nowa i ZAMIATA!!!!No Wichurka!!Toż to epokowe zjawisko!!!;)Prawie jakby UFO spadło!:)Śmiej sie  z tego -no bo co innego możesz?Denerwowac sie ?A po co???
30 sierpnia 2014 16:43 / 2 osobom podoba się ten post
wichurra

Nie wiem, jak to będzie. Mam nadzieję, że wszystko z czasem się ułoży.
Ale z tą podłogą to mnie wnerwiła. Akurat sprzątać to umiem perfekcyjnie, jestem wręcz pedantką i umiem też dbać o rzeczy. Ale kto to widział, żeby od normalnego odkurzacza miały się płytki lub podłoga zniszczyć. A miotłą to już się tak nie zamiecie.
Albo miała pretensje o koszule, bo wyprasowałam pranie, poskładałam, ale koszul nie składałam, bo dla mnie jest normalne, że męskie koszule to się na wieszakach wiesza. A babcia do mnie, że koszule się składa i jak czegoś nie wiem, to mam się pytać.

Ja też u dziadka wszystko odkurzaczem traktuję,płytki wszelkiego rodzaju, tylko za pierwszym razem sie zdziwił, że nie miotłą a odkurzaczem i tyle i tak zostało i to jest ta subtelna róznica między dziadkami a babciami:)
30 sierpnia 2014 16:44 / 2 osobom podoba się ten post
wichurra

Ale co mam odpuścić? Przecież pozamiatałam grzecznie podłogę, koszule poskładałam. Chodzi tylko o to, że to można powiedzieć normalnie, a nie afery robić i po ludziach wydzwaniać i jak jakieś niesamowite zdarzenie im to relacjonować.

"niesamowite zdarzenie" jasne ze tak ha ha 40 lat podloga byla zamiatana,a koszule skladane hihi wiec jest co relacjonowac ludzia ha ha.
Olej to nie ma sie czym przejmować
30 sierpnia 2014 17:10 / 2 osobom podoba się ten post
Wichurra , przywykniesz. Nie jest tak źle. A tą "Wpadką" z odkurzaczem się nie przejmuj. To początki, więc napewno przetrzesz tory :) Powodzenia!
30 sierpnia 2014 18:07 / 7 osobom podoba się ten post
wichurra

Ale co mam odpuścić? Przecież pozamiatałam grzecznie podłogę, koszule poskładałam. Chodzi tylko o to, że to można powiedzieć normalnie, a nie afery robić i po ludziach wydzwaniać i jak jakieś niesamowite zdarzenie im to relacjonować.

 ...Powiedz jej , że Twój poprzedni PDP-ny był hrabią i u niego tak się nauczyłaś , bo tam tak robiła pokojówka , która na tej robocie zęby zjadła a u kogo to ona jeszcze pracowała to ho , ho , ho ....albo się wścieknie albo będzie pod wrażeniem i będzie wydzwaniała po znajomych i się wychwalała , że ma opiekunkę , która w " nie byle jakim domu pracowała "..... kto jak kto , ale pyskowanie po ichniemu to dla Ciebie popierdółka :)))))))