Ja, to jest na porządku dziennym ale ja jestem ze Śląska to tak nie podpada, że udaję Niemkę :)))
Ja, to jest na porządku dziennym ale ja jestem ze Śląska to tak nie podpada, że udaję Niemkę :)))
Przecież na Śląsku nikt się nie zdziwi jak odpowiesz "ja" zamiast "tak". Nawet nie trzeba Niemki udawać ;-))
Przeżyjesz,mnie też się takie rzeczy przytrafiały.Normalne ,jak się przyswaja obcy język, a potem trzeba się przestawić na ojczysty.
No przecież żartowałam u mnie się nikt nie dziwi :))) Za to kierowca Busa z białostockiego, kiedy zjeżdżałam do domu to przedrzeźniał moje "ja", "ja" :))))
Wyjeżdżam w niedzielę z koniecznoći Sinbadem.
Jak ja boje się jechać z tym przewoźnikiem ((((
Wyjeżdżam w niedzielę z koniecznoći Sinbadem.
Jak ja boje się jechać z tym przewoźnikiem ((((
Też się boję i stale z nimi jeżdżę (ale ja śpię w drodzę).
Pościskam paluchi za Twoją szczęśliwą podróż.
bus czy autobus nie ma różnicy, przeżegnaj się przed drogą i myśl pozytywnie :)
Wyjeżdżam w niedzielę z koniecznoći Sinbadem.
Jak ja boje się jechać z tym przewoźnikiem ((((