Mindestlohn - płaca minimalna

02 stycznia 2015 14:50 / 1 osobie podoba się ten post
Gosiap

Mam taki zapis w umowie:
 
"Z wynagrodzenia Zleceniobiorcy potrącane są koszty zamówionego przez Zleceniobiorcę pakietu dostępu do Platformy Językowej zgodnie z &3 ust. 7 - w kwocie 0,00 EUR miesięcznie."
 
Smieszny zapis bo &3 kończy się ust. 6 (a 7 wcale nie ma)
 

hehe, 0,00 Euro, moze dlatego az tyle bo i tak tej 7 ustawy nie ma :-DD
02 stycznia 2015 14:57
Mi wlasnie przyszla nowa umowa, ehc...
No mnie sie tam podoba. Ale jest wpisane, ze za kazda prodoz bedzie 23 euro plus, musze to przestudiowac i wted dokladnie napisze ocb.
02 stycznia 2015 15:01
Pyza

No, a jest okres wypowiedzenia, jak bedzie cos nie tak, wypowiedzonko i....tyle jest firm, ja bym sie nie martwila :-)

 no fakt ! Tyle tylko,że wypowiedzenie to 2 tyg,a za te 2 tygodnie,to i tak sobie potrącą-nie???
02 stycznia 2015 16:26 / 2 osobom podoba się ten post
sas-anka

Słusznie Aniu, cóż za bezczelność z ich strony tak Ci powiedzieć że umowa na niby a Ty pracuj więcej. Niemcy sa cwani. Wiecie taksobie porównuje ich sytuację i naszych emerytów, nawet tych zdrowych. W TV reklamy godna starość za hipotke pod dom. Im to nawet do głowy nie przyjdzie, że jak ich nie stac na opiekunkę to może niech ktoś z rodziny się zajmie, może niech rodzina kredyt weźmie itd. Tylko niech opiekunka robi za free. Nad Wami będzie się ktoś litował za kilkanaście lat jak nie bedziecie miały emerytur, albo tyle co kot napłakał, albo jak któras zachoruje i nie bedzie mogła dalej jeździć? Tak oni są biedni a my jestesmy bogate i dlatego jeździmy im usługiwać:)

Sas-anka nie porównuj naszych finansów do Niemców, bo gramy w innej lidze. Wiem że napisałaś to ironicznie, ale takie porównania są o kant tyłka rozbić, bo to samo może powiedzieć ukrainka jeżdżąca do Polski się opiekować emerytem za tysiąc złotych miesięcznie.
02 stycznia 2015 16:51 / 3 osobom podoba się ten post
Daria01

Sas-anka nie porównuj naszych finansów do Niemców, bo gramy w innej lidze. :-) Wiem że napisałaś to ironicznie, ale takie porównania są o kant tyłka rozbić, bo to samo może powiedzieć ukrainka jeżdżąca do Polski się opiekować emerytem za tysiąc złotych miesięcznie.

No nie wiem czy o kant tyłka potłuc, dokładnie tak to wygląda, płaczą w rękaw że biedni, sama to przeżyłam, jeden jedyny i powiedziałam sobie ostatni raz, co ja wolontariuszka jestem? A Ukrainka niech dba o swoje interesy i się upomina o swoje, ja ani nikt w mojej rodzinie żadnej Ukrainki nie zatrudniam. Co ona ma do rzeczy? To że ona się na to godzi, nie znaczy że my musimy też.
02 stycznia 2015 17:00 / 3 osobom podoba się ten post
sas-anka

No nie wiem czy o kant tyłka potłuc, dokładnie tak to wygląda, płaczą w rękaw że biedni, sama to przeżyłam, jeden jedyny i powiedziałam sobie ostatni raz, co ja wolontariuszka jestem? A Ukrainka niech dba o swoje interesy i się upomina o swoje, ja ani nikt w mojej rodzinie żadnej Ukrainki nie zatrudniam. Co ona ma do rzeczy? To że ona się na to godzi, nie znaczy że my musimy też.

Bo my dokładnie tak samo jak te cytowane Ukrainki-one za 1000zł,polski DPS kosztuje 2-3 tys.zł,więc Polakowi opłaca się taka opiekunke ze wschodu zatrudnic a ten tysiąc to dla niej bardzo duzo.I my nie inaczej :)Niemiecki Heim 4-5 tys euro ,my bierzemu 1000-1500 średnio,i dla nas to duzo:)To czym Twoim zdaniem różnimy się od Ukrainek????Tak naprawdę niczym-i one i my jedziemy do opieki żeby zarobić kasę:)I godzimy się na proponowane kwoty choc mamy świadomośc ,że to dla Niemca nie jest jakoś specjalnie dużo:)Polak tez zatrudniając opiekunke płacze ze biedny:)A zatrudniają bogaci przecież bo biednych nie stać na to:)  
02 stycznia 2015 17:01 / 1 osobie podoba się ten post
Jolek

Mi wlasnie przyszla nowa umowa, ehc...
No mnie sie tam podoba. Ale jest wpisane, ze za kazda prodoz bedzie 23 euro plus, musze to przestudiowac i wted dokladnie napisze ocb.

Nie chce zapeszyć, ale ja jestem w szoku po dzisiejszej rozmowie z jedną z firm do której aplikowałam, wiele bardzo wiele dobrego. Odkładałam słuchawkę z poczuciem ze po raz pierwszy ktoś dba równiez o moje interesy. Dodam tylko że na starcie dostałam ofertę netto taka samą jak w poprzedniej frmie plus składki od średniej krajowej, dostałam też od razu trzy oferty pracy. Reszty nie zdradzę, ale prawie jak w bajce, przynajmniej w teorii:)
02 stycznia 2015 17:09 / 2 osobom podoba się ten post
kasia63

Bo my dokładnie tak samo jak te cytowane Ukrainki-one za 1000zł,polski DPS kosztuje 2-3 tys.zł,więc Polakowi opłaca się taka opiekunke ze wschodu zatrudnic a ten tysiąc to dla niej bardzo duzo.I my nie inaczej :)Niemiecki Heim 4-5 tys euro ,my bierzemu 1000-1500 średnio,i dla nas to duzo:)To czym Twoim zdaniem różnimy się od Ukrainek????Tak naprawdę niczym-i one i my jedziemy do opieki żeby zarobić kasę:)I godzimy się na proponowane kwoty choc mamy świadomośc ,że to dla Niemca nie jest jakoś specjalnie dużo:)Polak tez zatrudniając opiekunke płacze ze biedny:)A zatrudniają bogaci przecież bo biednych nie stać na to:)  

Kasiu wiele z nas wie jak takie heimy wyglądają od środka i tego co otrzymują od nas, nie da się w żadnej mierze porównać, a płacąmniej. No i tu jest pies pogrzebany opiekujmy się tymi których na to stać, w każdym razie ja świata zbawiać nie zamierzam.   Ja swoje frycowe zapłaciłam, jechali na moich wyrzutach sumienia i mojej wrażliwości, a ja bogata karmiłam siebie i babcie za swoje, a oni na wycieczkę fiordy nowerskie oglądać, biedactwa.
02 stycznia 2015 17:16
Daria01

Sas-anka nie porównuj naszych finansów do Niemców, bo gramy w innej lidze. :-) Wiem że napisałaś to ironicznie, ale takie porównania są o kant tyłka rozbić, bo to samo może powiedzieć ukrainka jeżdżąca do Polski się opiekować emerytem za tysiąc złotych miesięcznie.

Ja mam zaznaczone w umie, ze max 8 godzin dziennie , 40 tygodniowo, jesli bede musiala wykonywac prace ponad norme, to z rodzina jest winna mi zaplacic, za ten czas, to co jak bede musiala 9czy 10 godzine pracowac to mam sie o kase upominac ?> Jak moja pdp potrzebuje towarzytwa caly czas, to tez praca prawda ? Jak musze z nia siedziec, a ja siedze z nia 10 godzin, bo pauze odliczam wiec jak to jest bo nie kumam ?
02 stycznia 2015 17:42 / 4 osobom podoba się ten post
Daria01

Sas-anka nie porównuj naszych finansów do Niemców, bo gramy w innej lidze. :-) Wiem że napisałaś to ironicznie, ale takie porównania są o kant tyłka rozbić, bo to samo może powiedzieć ukrainka jeżdżąca do Polski się opiekować emerytem za tysiąc złotych miesięcznie.

Jeszcze taka uwaga, tak teraz spojrzałam ukrainka napisałaś z małej litery ale Niemców to juz z dużej. Ja odruchowo Ukrainka napisałam także z dużej.
02 stycznia 2015 17:47 / 2 osobom podoba się ten post
Jolek

Ja mam zaznaczone w umie, ze max 8 godzin dziennie , 40 tygodniowo, jesli bede musiala wykonywac prace ponad norme, to z rodzina jest winna mi zaplacic, za ten czas, to co jak bede musiala 9czy 10 godzine pracowac to mam sie o kase upominac ?> Jak moja pdp potrzebuje towarzytwa caly czas, to tez praca prawda ? Jak musze z nia siedziec, a ja siedze z nia 10 godzin, bo pauze odliczam wiec jak to jest bo nie kumam ?

jest tak jak napisalas.mozesz pracowac 40 godz tygodniowo bo za tyle masz zaplacone.za pozostale godz przepracowane rodzina ma zaplacic...i tylko dlaczego u rodziny masz sie upomniec skoro firma cie zatrudnia i to firma powinna placic.z lekka spychoterapie firmy zastosowaly.daly umowe na 40 godz ale nic z rodzina nie uzgodnione.poza tym to jakas paranoja bo i tak wiedza ile godzin pracujemy...uwazam ze to takie umowy na niby sa....
02 stycznia 2015 17:54 / 1 osobie podoba się ten post
Już cudem dla nas będzie jak firmy przestaną reklamować naszą pracę jako 24 godziny na dobę. A nie można było od początku w umowach wyjaśniać znaczenie słowa "czuwanie". Czasami to się niedobrze robi jak się widzi pomysłowość firm. A opiekunka niech się sama broni.
02 stycznia 2015 18:10 / 2 osobom podoba się ten post
ania52

jest tak jak napisalas.mozesz pracowac 40 godz tygodniowo bo za tyle masz zaplacone.za pozostale godz przepracowane rodzina ma zaplacic...i tylko dlaczego u rodziny masz sie upomniec skoro firma cie zatrudnia i to firma powinna placic.z lekka spychoterapie firmy zastosowaly.daly umowe na 40 godz ale nic z rodzina nie uzgodnione.poza tym to jakas paranoja bo i tak wiedza ile godzin pracujemy...uwazam ze to takie umowy na niby sa....

Hm... daja Wam do ręki potężny argument, czyli zapis ile godzin macie pracować, i jestescie niezadowolone? Nie rozumiem tego. Wystarczy wszystko notować i razem z umową podopiecznej bądź rodzinie pod nos podstawić, w razie problemów wysłać do firmy z podaniem o interwencję.
02 stycznia 2015 18:11 / 3 osobom podoba się ten post
ania52

jest tak jak napisalas.mozesz pracowac 40 godz tygodniowo bo za tyle masz zaplacone.za pozostale godz przepracowane rodzina ma zaplacic...i tylko dlaczego u rodziny masz sie upomniec skoro firma cie zatrudnia i to firma powinna placic.z lekka spychoterapie firmy zastosowaly.daly umowe na 40 godz ale nic z rodzina nie uzgodnione.poza tym to jakas paranoja bo i tak wiedza ile godzin pracujemy...uwazam ze to takie umowy na niby sa....

Nie wiem czy tak do końca na niby są te umowy. Ja podpisałam dzisiaj umowę na wyjazd do Niemiec I w umowie są wyszczególnione godziny konkretnie od 9.30 do 13.30 oraz od 16.00 do 20.00 pięć dni w tygodniu. Wykonywanie zadań poza tymi normami nie stanowi wykonania niniejszej umowy i jest wyłącznie wykonywaniem zadań na zlecenie Klienta docelowego. Rozumiem, że za takie zlecenie płaci Klient docelowy i za nim coś zaczynamy wykonywać poza godzinami umawiam sie wcześniej za ile i co. Myslę że najrozsądniej będzie przedstawienie takiej umowy zaraz po przyjeździe i konkretne ustalenia z rodziną. jak to wygladac bedzie w praktyce duzo zależy od naszego podejścia do tematu. Firma zatrudniła mnie tylko na 40 h tygodniowo. Wyjeżdżam w niedzielę.
02 stycznia 2015 18:17 / 1 osobie podoba się ten post
IGGA-nie cytuje bo za długi.Pytanie brzmi -czy taka sama umowe ma w ręki niemiecki klient?????Ten tzw.docelowy.Z tego co opisujesz to wynika ,że np. jak do PDP trzeba wstawac o 7.00 to za 2,5 godz.płaci KD,jak zawoła o 20.30 na klo to tez KD płaci-cos mi sie nie wydaje.Bo gdyby tak było byłyby podane tez stawki jakie ma za te ponad umowne godziny zapłacić.I kolejne pytanie-nie pytam ile ,ale czy masz stawkę uwzgledniajaca te wyszczególnione godziny? Oraz jeszcze jak wygląda kwestia utrzymania opiekunki?Mysle ,ze nie tylko ja jestem tego wszystkiego ciekawa:)Napisz nam jak to" w praniu" wyglądac będzie:)