Do kącika metalowego:
http://www.youtube.com/watch?v=sSu1pzn16yw
tłumaczenie
Wzdłuż opuszczonych alejek.
Mgiełka zaczyna się unosić.
Tajemnicza postać, zwarta i gotowa.
Przygotowana aby zaskoczyć...
Szuka znaku.
Życie wisi na włosku.
Poprzysiągł zemstę aż po grób.
Na każdego pada blady strach...
Strach przed "Wartownikiem"
Psy wyją w zaułkach.
W powietrzu wisi dym.
W głębi skrywana pustka.
Dzwon wybija dźwięki,
Wysoko pod kopułą katedry...
Rozpoczyna się burza.
Poprzysiągł zemstę aż po grób.
Na każdego pada blady strach...
Strach przed "Wartownikiem"
Wśród zniszczonych samochodów,
Pretendenci czekają...
Ich dłonie trzymają kurczowo stalowe pręty,
Którymi przypieczętują swój los.
Na piersiach, w skórzanych pochwach.
Rzędy noży do rzucania,
Których ostre krawędzie.
W ulicznym teście, wykończyły wiele żyć.
ON stawia czoła kolejny raz.
Zatrzymuję się, znika czas.
Martwa cisza wnet zapada...
Gdy dźwięk dzwonu zamiera.
Noże lecą jak pociski.
Potem nagle krzyki.
Z wrzaskiem, płaczem bieg przed siebie.
Na śmierci wyboisty szlak.
Głos agonii świat rozdziera, niszczy ciszę niczym kat.
Pośród martwych ciał, krew plami ulice miasta.
A on stoi bez wyrazu.
Niewzruszony i samotny.
Bez radości mimo zwycięstwa.
Po zasadzeniu ziarna śmierci.
Poprzysiągł zemstę aż po grób.
Na każdego pada blady strach...
Strach przed "Wartownikiem"



