witam was z upalnego slaska}}}u mnie powoli a do przodu jest,wczoraj troszke sie spalilalam nad woda i dzis ciut jeczenia ale co tam trza pocierpiec hehee powoli wydzwaniam do firm by mi juz cos szykowali bo czas lenistwa sie kurczy.Czytalam wasze posty o umieraniu i przeczuciach mysle ze czuja to po mezu tak mysle bo czekal az wroce i bylam z nim do konca dzis 2 miesiace zbudzilam sie p 5.30 a odszedl o5,40 cos w tym jest niby czas biegnie a ja mysle ze to pare dni.Od piatku zapowiadaja ochlodzenie wiec troszke lzej bedzie,zycze duzo radosci i pogody ducha}}}}

