bo na szybie wygodnie jest, pamiętam jak wracałam autokarem z hiszpanii do polski, to całą noc przespałam
bo na szybie wygodnie jest, pamiętam jak wracałam autokarem z hiszpanii do polski, to całą noc przespałam
Dokładnie,najlepiej się opszec na szybce ;)))
a ja nie potrafię spać w autobusie, co zasnę to ktoś lub coś mnie budzi :/ i nie lubię też przy oknie siedzieć
a macie taki problem jak puchnące łydki?? a jak macie to jak sobie z tym radzicie??
i żeby było na temat ;) ja zabieram zawsze jakąś bułkę albo te maślane 0,5 l wody niegazowanej, 0,5 l wody gazowanej i ice tee :)
Tylko się ze mnie nie śmiejcie,ja w podróż zabiaram oprócz wody niegazowanej wywar z imbiru :). Częściej trzeba chodzić to fakt ale i opuchlizny mniejsze. Jechałam ostatnio do Polski 25 godzin i nic mi nie spuchło.
W podróż nie zabieram owoców tylko jakiegoś pomidora,ogorka i oczywiście kanapki.Słodyczy wcale nie jadam w autokarze,ale tik-taki owszem:)
25 godzin....yyyhhhh, skąd dokąd?
25 godzin....yyyhhhh, skąd dokąd?
A ja właśnie najlepiej przy oknie lubię siedzieć,rogalik na kark,kocykiem sie owijam i śpię jak aniołek:)
Ja wręcz przeciwnie .Jeżeli jade dużym autobusem ,to proszę miejsce od przejscia i w przodzie.Nie lubię siedzieć przy oknie,prawie wogóle w takiej podróży nie spię .W nocy nie jem ,ale zawsze mam jakieś kanapki ,picie .Nie ma regóły co do jedzenia biorę ,to chyba zalezy od pory roku.
Kiedyś obok siedziała kobieta z mężczyzną (razem byli) i całą noc jedli coś ,a wszystko mieli pozawijane w sreberka i tak strasznie szeleścili ,to otwierali termosy ,to sreberka zwijali i tak w koło.Mimo ,że nie spałam to mnie to drażniło.