jednak nie - dzieki za takie programy.Reality show i sitkomy to nie dla mnie
jednak nie - dzieki za takie programy.Reality show i sitkomy to nie dla mnie
To właściwie jaka jest to firma, polska ,czy słowacka? Ja nie zamieniłam z nimi ani słowa po polsku.Troche to dziwne, nie wiem skad mają mój numer _ niby od koleżanki, jakiej, nie wiem?, znają moje imie...
A no widzisz, kto oglada. Ludzie ze wsi :D
Jeden to nawet stwierdzil, ze laska na niego urok rzucila, bo wszystko zaczelo sie psuc :D
Aj no pomieszkalbys troche na wsi, moze i bys zroumial. Tutaj pokazali mentalnosc wioch, uwierz.
Coście sie tak uczepili ludzi ze wsi?! Moze tak było kiedyś, dawno temu... ja od paru lat mieszkam na wsi, są tu "normalni" ludzie, tacy jak wszedzie, bardziej lub mniej "rozgarnieci". A w mieście to są inni?, nie ma pijaczków,mało inteligentnych, itp?. Czasami mam wrazenie,że tu mieszkają mądrzejsi ludzie, lepsi, może mniej wykształceni, ale?, chociaż i to nie tak, bo oprócz "rdzennych" mieszkańców wsi są zawsze ci napływowi - moi sąsiedzi- profesorowie, lekarze, prawnicy, oficerzy wojska..., Ja nie dziele ludzi na mniej lub bardziej wykształconych, ze wsi, miasta - tylko patrze jakimi są ludżmi. ( mam kilku serdecznych znajomych wsród "wieśniaków" :))
Ryba, oj oj nie chce sie tu klocic, sama jestem ze wsi i jestem naocznym swiadkiem jacy ludzie tam mieszkaja i jak sie zachowuja.
Nie chodzi o wyksztalcenie, tylko tez o zachowanie i kulture, nie wiem jak bylo dawniej na wsiach, zanim ja sie urodzilam ale wielu ludzi ze wsi pozostaje w mentalnosci takiej jak z przed 50 lat.
No to wiec ja Ci zazdroszcze Twojej wsi, ze jest taka nowoczesna.
zgadzam sie z toba.po rozwodzie mieszkalam chwile na wsi i nie mam zbyt dobrego zdania o miejscowej spolecznosci ....stare standarty przewazaly a ja jako rozwodka i obca w dodatku niejednokrotnie to odczulam....
Ryba, oj oj nie chce sie tu klocic, sama jestem ze wsi i jestem naocznym swiadkiem jacy ludzie tam mieszkaja i jak sie zachowuja.
Nie chodzi o wyksztalcenie, tylko tez o zachowanie i kulture, nie wiem jak bylo dawniej na wsiach, zanim ja sie urodzilam ale wielu ludzi ze wsi pozostaje w mentalnosci takiej jak z przed 50 lat.
No to wiec ja Ci zazdroszcze Twojej wsi, ze jest taka nowoczesna.
A ja jako mloda samotna matka tez. Oj oj i to bardzo odczulam, ze az czasem mialam ochoe tych ludzi powybijac, a komu powiedzialam co mysle to powiedzialam i mi ulzylo, ale nie wszystkich da sie ustawic do pionu. niestety
Jolek, pewnie masz racje, ja nie znam wszystkich mieszkańców "mojej" wsi(naprawde znam tak może 1/4). Mój syn przyjażni sie z chłopakiem, "rdzennym" mieszkańcem tej wsi- on i jego rodzina są jak najbardziej "normalni". Fakt, utrzymujemy wieksze kontakty z tymi napływowymi, chociażby z tej racji ,że mieszkamy blisko od siebie( takie chaty za wsią, chociaż jesteśmy już teraz w obrebie wsi). Tylko denerwuje mnie taka genarlizacja - wieśniacy to be..
no niestety i dlatego porzucilam wies i do miasta wrocilam...wg mnie nic nie zmieni mentalnosci tamtejszej spolecznosci....a ze walczyc nie lubie to oddalam pole bitwy walkowerem.bo moglam sobie na to pozwolic.a tobie to wspolczuje pomieszkiwania w tak malo tolerancyjnym srodowisku jakim jest niestety jeszcze wies....zmykaj jak okazje bedziesz miala
Ja nie napisalam, ze wiesniacy to beee i tymbardziej ich tak nie nazwalam, ze "wiesniacy".
No , ale nie wazne. Ja wcale nikogo nie obrazilam w swoich postach.
Moze tez temat nie potrzebnie zapodalam.
A ja jako mloda samotna matka tez. Oj oj i to bardzo odczulam, ze az czasem mialam ochoe tych ludzi powybijac, a komu powiedzialam co mysle to powiedzialam i mi ulzylo, ale nie wszystkich da sie ustawic do pionu. niestety
Jolu,wykończysz się ustawiająć wszystkich do pionu:) Społeczność wiejską znam dobrze,sama na wsi mieszkam.Niestety muszę potwierdzić to, że większość lubi sobie obsmarowywać innych, a to z tego powodu, żeby odwrócić uwagę od siebie, lepiej się poczuć, no i społecznośc mała, wszyscy się znają.
Ale tak logicznie pomyśl, że tak naprawdę nie mogą Ci zaszkodzić, bądź ponad ich klepaniem:) Jesteś samodzielna, nikt ze wsi utrzymywał Cię nie będzie, nie przejmuj się tak ich gadaniem:)
Może mi teraz dobrze gadać, bo sama się gruboskórna zrobiłam, ale kiedyś przejmowałam się nieco, ale nie trwało to długo.
Więc posłuchaj byłej ofiary zaściankowej mentalności i głowa do góry po prostu.:) Jedna z moich zmienniczek też mieszkająca na wsi specjalnie do sklepu po pieczywo chodziła elegancko ubrana i umalowana.Oj, odznaczała się od reszty pań, i tym je wkurzyła najbardziej:)