Pochwalijki

18 kwietnia 2015 13:00 / 1 osobie podoba się ten post
Ewelin, moja coreczka ma 2 lata i 8 miesiecy:) W tym wieku ma prawo bac sie obcych:)
18 kwietnia 2015 13:04 / 2 osobom podoba się ten post
moncherie

Ewelin, moja coreczka ma 2 lata i 8 miesiecy:) W tym wieku ma prawo bac sie obcych:)

Myślałam,że jest starsza skoro uświadamiałaś ją o niebezpieczeństwach na świecie:)
Mój syn skończył 14,-wielki mężczyzna,już zapomniałam jak to jest mieć w domu przytulankę:)))
19 kwietnia 2015 19:07 / 4 osobom podoba się ten post
Musze sie koniecznie pochwalić ,że zostałam dzis doceniona jako perfect opiekunka przez grono pielęgniarek na emeryturze-brzmi to zabwnie ale było miło.
19 kwietnia 2015 19:19 / 5 osobom podoba się ten post
Ja znowu sie pochwale)) przebablowalam caly dzien))) troche salon pieknosci, troche rower i pyszne lody))
20 kwietnia 2015 11:26 / 1 osobie podoba się ten post
Nie wiem gdzie się podział wątek z obiadami.Więc się pochwalę że dzis u mnie szczupak z patelni ziemniaki duszone warzywa no i sałata jak zawsze.
20 kwietnia 2015 12:29 / 7 osobom podoba się ten post
Tez się pochwalę,moja frau kupiła mi szampon,bo ją poprosiłam i...nie wzieła pieniędzy.Ciekawe,kiedy mi to wypomni?Nie,żadnych skarg dzisiaj,miałam sie chwalić
20 kwietnia 2015 13:27 / 6 osobom podoba się ten post
Pochwalę się i ja. Nie byłam na urodzinach Podopiecznej, bo urlopowałam. Dla mnie to duży plus i ominięcie szerokim łukiem stresu. Dziś podopieczna stwierdziła, że nie może mi to przejść płazem - i na lody mnie zabiera. Więc do potem...
Ps. Odchudzanie jak zwykle zostawię "do jutra".
20 kwietnia 2015 16:08 / 4 osobom podoba się ten post
Ja też się pochwalę :))) Ponieważ w przyszłym tygodniu jade do domu to mnie ogrnęło zakupowe szaleństwo. I dzisiaj wracająć ze sklepu ogarnęły mnie wyrzuty sumienia, że na duperele wydaje pieniądze. Ide sobie i głowkuje:)) Patrze jakiś papierek przede mną frunie dosyć szybko. Przyspieszyłam kroku bo jakoś do pieniądza mi to było podobne? Szybko przydepłam. Żadnego człowieka koło mnie, podnoszę a to 5 Euro. Szkoda że nie stówka? :(
20 kwietnia 2015 16:11 / 1 osobie podoba się ten post
MeryKy

Ja też się pochwalę :))) Ponieważ w przyszłym tygodniu jade do domu to mnie ogrnęło zakupowe szaleństwo. I dzisiaj wracająć ze sklepu ogarnęły mnie wyrzuty sumienia, że na duperele wydaje pieniądze. Ide sobie i głowkuje:)) Patrze jakiś papierek przede mną frunie dosyć szybko. Przyspieszyłam kroku bo jakoś do pieniądza mi to było podobne? Szybko przydepłam. Żadnego człowieka koło mnie, podnoszę a to 5 Euro. Szkoda że nie stówka? :(

Dobre i 5 euro:). Ja najwięcej to 2 zł kiedyś znalazłam-jakoś nie mam szczęścia w znajdywaniu pieniędzy:).
20 kwietnia 2015 16:13 / 2 osobom podoba się ten post
slonecznie

Dobre i 5 euro:). Ja najwięcej to 2 zł kiedyś znalazłam-jakoś nie mam szczęścia w znajdywaniu pieniędzy:).

W Sylwestra znalazłam 100 polskich złotych. Mam je schowane w torebce i te 5 eurasków do niej dołaczyło :)))
20 kwietnia 2015 16:27 / 3 osobom podoba się ten post
No i chwalę sie raz jeszcze, bo lody pyszne były i duuużo. I kelner po polsku sie do mnie odezwał. Na koniec espresso - poezja. Dobry dzień dziś miałam.
20 kwietnia 2015 16:30 / 2 osobom podoba się ten post
MeryKy

W Sylwestra znalazłam 100 polskich złotych. Mam je schowane w torebce i te 5 eurasków do niej dołaczyło :)))

Ha!No nie! Ale ci dobrze:):):). Dobrze, że schowałaś i nie wydajesz tej szczęśliwej kasy-ja niby przesądna nie jestem, ale w to jednak wierzę:):)
20 kwietnia 2015 22:55 / 6 osobom podoba się ten post
Pochwale się a co !!!
Dzisiaj zauważyłam jak po podłodze w kuchni zasuwa malutka myszka. W kuchni jest ze 4 pułapki i zastanawiałam się, czy wpadnie w którąś. Ale nie, przeszła sprytnie. Wpakowała się do kartony na papierki. Podglądałam ja trochę a że jest malutka i fajna to dokarmiam ją. A co, kuzynka przecież. Za parę dni wyjadę, niech sobie podżyje trochę. Mam nadzieje, że syn babci sie nie kapnie. Bo inaczej to chyba mnie w te pułapkę wciśnie ;-//
20 kwietnia 2015 22:58 / 2 osobom podoba się ten post
Mycha

Pochwale się a co !!!
Dzisiaj zauważyłam jak po podłodze w kuchni zasuwa malutka myszka. W kuchni jest ze 4 pułapki i zastanawiałam się, czy wpadnie w którąś. Ale nie, przeszła sprytnie. Wpakowała się do kartony na papierki. Podglądałam ja trochę a że jest malutka i fajna to dokarmiam ją. A co, kuzynka przecież. Za parę dni wyjadę, niech sobie podżyje trochę. Mam nadzieje, że syn babci sie nie kapnie. Bo inaczej to chyba mnie w te pułapkę wciśnie ;-//

Super, że mysi empatię podarowałaś- jeszcze te pułpaki trzeba pousuwać! Jak one się biedne strasznie w nich męczą zanim skonają- to nie ludzkie!! Mnie szkoda takich słodkich żyjątek zabijać-są przeurocze :):) I też ssaki.. Za to dla robali nie mam litości-pełznie toto z wieloma nogami, skrada się, nigdy nie wiesz z kąd, ohydnie wygląda zazwyczaj-a bleee!
20 kwietnia 2015 23:01
slonecznie

Super, że mysi empatię podarowałaś- jeszcze te pułpaki trzeba pousuwać! Jak one się biedne strasznie w nich męczą zanim skonają- to nie ludzkie!! Mnie szkoda takich słodkich żyjątek zabijać-są przeurocze :):) I też ssaki.. Za to dla robali nie mam litości-pełznie toto z wieloma nogami, skrada się, nigdy nie wiesz z kąd, ohydnie wygląda zazwyczaj-a bleee!

Też nie lubię robali. A żywą myszkę to widziałam strasznie dawno temu.